|
|
Strona główna Wiersze znanych Interpretacje Wiadomości poetyckie Konkurs "Opowiadanie o śmierci" Poezja [debiuty] |
|
Strona główna | Lista czytelników | Rejestracja | Zaloguj się Witamy na forum. Aktualnie nie jesteś zalogowany(a) |
| Ogłoszenie | ||
|
| Forum / Poezja współczesna
Strona: 1 |
Dodaj wiersz do ulubionych |
Dodaj autora do ulubionych
polecamy: Pełny ekran | Dodaj komentarz |
|
Ocean słów niespokojnych dziś wylał ze swych brzegów, |
|
|
Przykro mi z powodu powodzi, ale wierszyk słabawy. |
|
|
Szkoda już marnować słów, |
|
|
Bardzo fajny wiersz, tylko zbudowany niezgrabnie. Bardzo podoba mi się to szerokopasmwe otwarcie (dwa pierwsze wersy), które nabiera znaczenia uwertury, a w dalszej części swoistym interludium wiersza. druga strofa ta z psem, nie wiem, czy to zamierzone, niemniej jednak ze względu na zastosowanie nieco patetycznego chwytu stylizowanego z inwersją, nabiera swoistego posmaku ironicznego, co mi się bardzo podoba, ponieważ własnie tak rodzi się dramaturgia zdarzenia. może być to patetyczne westchnienie psa, a może to być ironiczno-goryczny ogląd osoby po katastrofie, a nawet ze złością rzucona myśl. Taki zabieg stosuje się np w sztukach teatralnych, gdzie na scenę wprowadzone zwierze, oddmuchuje nieco rzecz z patosu, wprowadza lekkie liźnięcie groteski, absurdu alboi uśmiechu :) Do momentu podziału wyspy jest ok, jednak ten wers krańcowy już niebezpiecznie zaczyna spychać wiersz w przegadanie (ja osobiście w ogóle zlikwidowałabym te krańce, bo przecież to i tak jest w myśli, ze kiedy wyspę podzieli się na pół, to krańce, niechby nawet stały koło siebie, są daleko) Nie obawiałabym się zniknięcia rymu, tylko wzięła pierwszy wers z kolejnej strofy i przyciągnęła właśnie tu pod tę strofę. zamiast wersu z krańcami. otrzyma Pan wówczas wzmocnienie tej 'napołowy'. I tak bym już zostawiła. wówczas ta "pewność" stanie się pointą,a zarazem nie wiadomo, o jaką pewność chodzi - jedno widać, ze jest to coś ostatecznego, ale wobbec ironii która wytwarza sie w psiej strofce, czy istotnie to pewność absolutna, czy może gorycz któregoś z bohaterów lirycznych? Sądzę,m ze to by bardzo fajnie zadziałało I resztę wiersza ([po tej pewności) skasowałabym, bo przecież nie wiemy, czy wszystkim będzie źle i czy na złe się obruci, czy będą sie dobrze czy źle czuć, lepiej zostawić to właśnie w stanie takiej ironiczno-smutnej goryczy - "pewność tylko jedna" Już nie potrzeba więcej słów Przepraszam, ze tak szczegółowo technicznie wymieniam, zwykle tego nie robię, bo mam takie wrażenie, że autor sam dokona właściwych i celnych pociągnięć piórem, ale tak ładny jest ten obraz wyspy i ładnie zadziewa się tu w warstwie emocjonalnej, że za wszelką cenę uratowałabym ten wiersz, na Pańskim miejscu :)) Pozdrawiam :))) Dnia: 2010-06-27 09:12:30, napisał(a): dzie wuszka Komentarzy: 15126 w niej zagubiony promień słońca bezwstydnie zalśnił białej chuście sen o spotkaniu wąską ścieżką |
|
|
dzie wuszka dziękuję Ci bardzo, tylko już skończ z tym panem... ;-) |
|
|
cieszę się, |
|
|
myślę, że nic nie zrozumiałeś ale dzięki za wizytę... Dnia: 2010-06-27 14:23:55, napisał(a): Kanonier słów Komentarzy: 9 |
|
|
myślę, że wszystko jest zrozumiałe i wierszyk rzeczywiście słabawy. do rozbiórki i na nowo przynajmniej. pozdrowienia Dnia: 2010-06-27 17:31:10, napisał(a): miss croup Komentarzy: 259 "... i umrzeć nagle w porze miodobrania... " R. Honet |
||
|
wiersz aż się prosi, żeby go poprawić...ten bezradny klimat może też ma swój urok, troszeczkę na mnie działa |
|
|
jeśli się podzieli, będą daleko. nawet obok siebie. tak napisałam i rzecz podtrzymuję, gdyż rzecz tkwi w podziale, a nie geometrii. obroty nie mają tu nic do rzeczy :) Pozdro Ostatnio edytowany przez dzie wuszka (2010-06-27 20:46:03) Dnia: 2010-06-27 20:45:31, napisał(a): dzie wuszka Komentarzy: 15126 w niej zagubiony promień słońca bezwstydnie zalśnił białej chuście sen o spotkaniu wąską ścieżką |
|
|
hm no ok na temat dzielenia i oddalania mamy swoje zdania:) ale ja chcę po prostu zaakcentować, że ta strofa z wyspą jest dobra i te oddalające się końce dobrze brzmią:P Dnia: 2010-06-27 21:33:04, napisał(a): Nikodem Ópatowski Komentarzy: 497 Łukasz Morgiel - moje prawdziwe imię i nazwisko "zawsze mamy wybór" |
||
|
powodziowa trauma? ok |
|
|
ocean słów nie do przebrnięcia |
|
|
kataklizm,potwierdzam |
|
|
Ciężko się czyta. Gdyby nie tytuł, który jakoś obrazuje wiersz nie przebrnęłabym przez tataraki słowne. |
|
|
Poprawkę do głosowania wprowadzić chcę, choć werbalno-wizualną. |
|
|
| Strona: 1 |
Dodaj wiersz do ulubionych |
Dodaj autora do ulubionych
polecamy: Pełny ekran | Dodaj komentarz |
|