Strona główna    Wiersze znanych     Interpretacje     Wiadomości poetyckie   Konkurs "Opowiadanie o śmierci"     Poezja [debiuty]  


Forum / pobudka!
Strona główna | Lista czytelników | Rejestracja | Zaloguj się

Witamy na forum. Aktualnie nie jesteś zalogowany(a)
 
Ogłoszenie
[nowe] Konkurs "Opowiadanie o śmierci"
- Szczegółowe informacje - czytaj więcej..
- Dział konkursowy - tutaj możesz dodawać opowiadania




Forum / Haiku
Strona: 1
Dodaj wiersz do ulubionych | Dodaj autora do ulubionych

polecamy: Pełny ekran | Dodaj komentarz



pobudka!

pobudka!
wymierzam klapsa
budzikowi





Dnia: 2007-03-11 13:59:29, napisał(a): jasna
Komentarzy: 1444



 



uderzony budzik
wskazówki zegara
poplątał





Dnia: 2007-03-11 14:33:08, napisał(a): Krzysztof Wysocki
Komentarzy: 435



 



Jak to się stało? Wymierzyłam klapsa, a nie policzek ;-)

jasna :-)





Dnia: 2007-03-11 20:40:49, napisał(a): jasna
Komentarzy: 1444



 



poplątał ze złości
jasna sprawa
pozdrawia
m





Dnia: 2007-03-11 21:15:12, napisał(a): Krzysztof Wysocki
Komentarzy: 435



 




jasna napisał:

pobudka!
wymierzam klapsa
budzikowi


Napisałaś (słusznie), że "haiku nie lubi przenośni", a sama stosujesz tę figurę stylistyczną:  "wymierzam klapsa budzikowi" jest niczym innym jak skojarzeniem dwóch zjawisk polegającym na przeniesieniu nazwy jednego zjawiska na drugie - "klaps" czyli uderzenie dłonią na płask, najczęściej w pośladki jako rodzaj kary - Ty użyłaś w kontekście uderzenia dłonią w budzik - ukarałaś (sic!) budzik.
Jeszcze jedno, drugi i trzeci wers pozwalają łatwo zorientować się czytającemu, że chodzi o "pobudkę", nie wiadomo tylko kiedy ta pobudka ma miejcse, rano gdy idę do pracy, a może przerywa poobiednią drzemkę; zwróć uwagę, że "pobudka" poza znaczeniem porannego budzenia oznacza także sygnał wzywający do działania lub bycia w stanie gotowości oraz to, co pobudza do czegoś.
Może w pierwszym wersie zamiast "pobudka" warto użyć czegoś w stylu: zimny poranek, za oknem ciemno, itp.
Moja propozycja :
chłodny poranek
budzik przestaje dwonić
na podłodze

Bartek

Ostatnio edytowany przez Bartek Bartek (2007-03-12 13:09:54)





Dnia: 2007-03-12 06:44:25, napisał(a): Bartek Bartek
Komentarzy: 684

Bartek




 




jasna napisał:

pobudka!
wymierzam klapsa
budzikowi


Jedno z Twoich najlepszych. Taki irytujący moment potrafiłaś przedstawić w tak "subtelny" i humorystyczny sposób, a haiku to lubi i ja też! Gratulacje.





Dnia: 2007-03-12 09:52:07, napisał(a): Orston
Komentarzy: 1354

www.orston.blogspot.com




 




Bartek Bartek napisał:


jasna napisał:

pobudka!
wymierzam klapsa
budzikowi


Piszesz (słusznie), że "haiku nie lubi przenośni", a sama stosujesz tę figurę stylistyczną:  "wymierzam klapsa budzikowi" jest niczym innym jak skojarzeniem dwóch zjawisk polegającym na przeniesieniu nazwy jednego zjawiska na drugie - "klaps" czyli uderzenie dłonią na płask, najczęściej w pośladki jako rodzaj kary - Ty użyłaś w kontekście uderzenia dłonią w budzik - ukarałaś (sic!) budzik.
Jeszcze jedno, drugi i trzeci wers pozwalają łatwo zorientować się czytającemu, że chodzi o "pobudkę", nie wiadomo tylko kiedy ta pobudka ma miejcse, rano gdy idę do pracy, a może przerywa poobiednią drzemkę; zwróć uwagę, że "pobudka" poza znaczeniem porannego budzenia oznacza także sygnał wzywający do działania lub bycia w stanie gotowości oraz to, co pobudza do czegoś.
Może w pierwszym wersie zamiast "pobudka" warto użyć czegoś w stylu: zimny poranek, za oknem ciemno, itp.
Moja propozycja :
chłodny poranek
budzik przestaje dwonić
na podłodze

Bartek


Różne są pobudki rozdawania klapsów. Mogą być też i przyjemne :-)) W połączeniu ze słowem "wymierzam" - zgadzam się z Tobą - brzmi jak "kara" i na upartego można się dopatrzeć przenośni, którą można mi udowodnić, bawiąc się w sofizmaty. Patrząc jednak na całość myślę, że mogę sobie darować to uchybienie.
To samo dotyczy pobudki. Przy odrobinie dobrej woli zauważ, że najczęściej budzik nastawiamy na poranną godzinę i inne pobudki w tym akurat u-tworku nie wchodzą w grę i na pewno to widać gołym okiem. Nikt tu nie używa werbli, syren, czy trąbki.
Co do Twojej wersji, to muszę przyznać, że jest poprawna ale mniej finezyjna w porównaniu z moją. No cóż, byłam pierwsza ;-)
Zdradzisz co zrobiłeś swojemu budzikowi? Bo ja Ci się przyznam, że naprawdę dostał ode mnie klapsa, za nadgorliwość ;-)

Miłego dnia,
jasna

Ostatnio edytowany przez jasna (2007-03-17 23:25:09)





Dnia: 2007-03-12 13:32:33, napisał(a): jasna
Komentarzy: 1444



 




Orston napisał:


jasna napisał:

pobudka!
wymierzam klapsa
budzikowi


Jedno z Twoich najlepszych. Taki irytujący moment potrafiłaś przedstawić w tak "subtelny" i humorystyczny sposób, a haiku to lubi i ja też! Gratulacje.


Z promykami w oczach czytam Twą pochwałę i bardzo się cieszę :-) Mało tego - rosnę ;-)) Ale takie "walory"  mógł dostrzec tylko prawdziwy haikuman, jakim Ty bez wątpienia jesteś.
:-))))

Z serdecznymi pozdrowieniami,
jasna :-))

Ostatnio edytowany przez jasna (2007-03-12 22:28:58)





Dnia: 2007-03-12 13:50:53, napisał(a): jasna
Komentarzy: 1444



 




jasna napisał:


Bartek Bartek napisał:


jasna napisał:

pobudka!
wymierzam klapsa
budzikowi


Piszesz (słusznie), że "haiku nie lubi przenośni", a sama stosujesz tę figurę stylistyczną:  "wymierzam klapsa budzikowi" jest niczym innym jak skojarzeniem dwóch zjawisk polegającym na przeniesieniu nazwy jednego zjawiska na drugie - "klaps" czyli uderzenie dłonią na płask, najczęściej w pośladki jako rodzaj kary - Ty użyłaś w kontekście uderzenia dłonią w budzik - ukarałaś (sic!) budzik.
Jeszcze jedno, drugi i trzeci wers pozwalają łatwo zorientować się czytającemu, że chodzi o "pobudkę", nie wiadomo tylko kiedy ta pobudka ma miejcse, rano gdy idę do pracy, a może przerywa poobiednią drzemkę; zwróć uwagę, że "pobudka" poza znaczeniem porannego budzenia oznacza także sygnał wzywający do działania lub bycia w stanie gotowości oraz to, co pobudza do czegoś.
Może w pierwszym wersie zamiast "pobudka" warto użyć czegoś w stylu: zimny poranek, za oknem ciemno, itp.
Moja propozycja :
chłodny poranek
budzik przestaje dwonić
na podłodze

Bartek


Różne są pobudki rozdawania klapsów. Mogą być też i przyjemne :-)) W połączeniu ze słowem "wymierzam" - zgadzam się z Tobą - brzmi jak "kara" i na upartego można się dopatrzeć przenośni, którą można mi udowodnić, bawiąc się w sofizmaty. Patrząc jednak na całość myślę, że mogę sobie darować to uchybienie.
To samo dotyczy pobudki. Przy odrobinie dobrej woli zauważ, że najczęściej budzik nastawiamy na poranną godzinę i inne pobudki w tym akurat u-tworku nie wchodzą w grę i na pewno to widać gołym okiem. Nikt tu nie używa werbli, syren, czy trąbki.
Co do Twojej wersji, to muszę przyznać, że jest poprawna ale mniej finezyjna w porównaniu z moją. No cóż, byłam pierwsza ;-)
Zdradzisz co zrobiłeś swojemu budzikowi? Bo ja Ci się przyznam, że naprawdę dostał ode mnie klapsa, za nadgorliwość ;-)

Miłego dnia,
jasna


Zakładam, że wiesz co oznacza słowo "sofizmat", jednak na wszelki wypadek przytoczę jego definicję aby nie powstały jakieś nieporozumienia - sofizmatem określamy rozumowanie pozornie poprawne, ale w istocie zawierające rozmyślnie utajone błędy logiczne. Druga definicja - świadome dowodzenie nieprawdy - o wiele mocniej stawia sprawę i gdybym chciał ją przyjąć za podstawę dyskusji z Tobą w omawianej kwestii, musiałbym stwietrdzić, że według Ciebie z premedytacją stanąłem po stronie kłamstawa czyli moją intencją było oszukanie, a z tym absolutnie nie mógłbym się zgodzić. 
Trzymając się jednak pierwszej przytoczonej definicji proszę powiedzieć, w którym miejscu mojej argumentacji dostrzegasz utajone błędy logiczne.
Nie używam budzika.
Życzę kolejnych tak f i n e z y j n y ch wierszy.

Miłej nocy
Bartek

Ostatnio edytowany przez Bartek Bartek (2007-03-12 20:00:17)





Dnia: 2007-03-12 19:46:46, napisał(a): Bartek Bartek
Komentarzy: 684

Bartek




 



Bartku :) Przytoczyłeś tylko dwie definicje i wybrałeś najwygodniejszą dla siebie. To akurat rozumiem. Ale Twój problem polegał na tym, że użyłam przenośni (klaps) i że powinnam rozwinąć pierwszy wers (pobudka). Myślę, że w logiczny sposób wyjaśniłam Ci.
Teraz pomijasz już ten problem. Rozumiem, że się ze mną zgadzasz(?).  Proponuję (jeszcze raz) nie podejmować dyskusji właśnie w takiej konwencji, jak robili to sofiści i rozmawiajmy o konkretach: jest przenośnia, czy też jej nie ma?

I Tobie życzę kolorowych snów.
jasna :))





Dnia: 2007-03-12 20:32:43, napisał(a): jasna
Komentarzy: 1444



 




jasna napisał:

Bartku :) Przytoczyłeś tylko dwie definicje i wybrałeś najwygodniejszą dla siebie. To akurat rozumiem. Ale Twój problem polegał na tym, że użyłam przenośni (klaps) i że powinnam rozwinąć pierwszy wers (pobudka). Myślę, że w logiczny sposób wyjaśniłam Ci.
Teraz pomijasz już ten problem. Rozumiem, że się ze mną zgadzasz(?).  Proponuję (jeszcze raz) nie podejmować dyskusji właśnie w takiej konwencji, jak robili to sofiści i rozmawiajmy o konkretach: jest przenośnia, czy też jej nie ma?

I Tobie życzę kolorowych snów.
jasna :))



Sofizmat (gr. sophisma=wybieg, wykręt) czyli sztuka "wykręcanie kota ogonem" jest to nazwa funkcjonująca w co najmniej trzech znaczeniach:

1. zwodniczy "dowód" matematyczny, pozornie poprawny, lecz faktycznie błędny, zawierający rozmyślnie wprowadzony błąd logiczny, na pierwszy rzut oka trudny do wykrycia;
2. wypowiedź lub sformułowanie, w którym świadomie został ukryty błąd rozumowania nadający pozory prawdy fałszywym twierdzeniom;
3. wszelka próba dowiedzenia swoich racji, bez względu na wartość logiczną przedstawionej argumentacji.
Walka z sofizmatami, choć trudna, nie jest niemożliwa. Najskuteczniejszym orężem jest tu unikanie niedomówień i wieloznaczności drogą stosowania, tam, gdzie to tylko jest możliwe, definicji - dzięki którym ustalimy znaczenia spornych, występujących w dyskusji, terminów - lub, mówiąc nieco ogólniej, wszelkich narzędzi, jakie proponuje logika celem uczynienia wypowiedzi jasną.

wymierzyć -
1. zmierzyć coś dokładnie
2. określić wielkość czegoś wyznaczonego komuś
3. wycelować w kogoś lub w coś bronią, palcem itp.
4. uderzyć kogoś w jakiś sposób
5. skierować coś przeciw komuś, czemuś

klaps - uderzenie dłonią na płask, najczęściej w pośladki

wymierzyć klapsa (w znaczeniu pkt. 4) - http://www.google.pl/search?hl=pl&q ... le&lr=

przenośnia - figura stylistyczna występująca zwykle w poezji, oparta na skojarzeniu dwóch zjawisk i przeniesieniu nazwy jednego zjawiska na drugie.

wymierzyć klapsa budzikowi - przenośnia

pobudka -
1. sygnał wzywający do działania lub bycia w stanie gotowości;
2. budzenie poranne
3. to, co pobudza do czegoś

budzik - zegar dzwoniący o godzinie, na którą jest nastawiony (niekoniecznie godzinny poranne)

Pobudkę mozna istotnie zostawić, okresla przerwanie jakiegoś stanu, w którym obecnie się znajdujemy bądź przygotowanie do zmiany owego stanu.
Ale przenosnia jest a zgodnie z Twoimi słowami "haiku nie lubi przenośni".

THE END

Bartek

Ostatnio edytowany przez Bartek Bartek (2007-03-12 21:32:05)





Dnia: 2007-03-12 21:10:09, napisał(a): Bartek Bartek
Komentarzy: 684

Bartek




 



Aleś się nagooglował ;-) "Słowa, słowa, słowa..." (Szekspir)
Gdzieś tam po drodze wyłuskałam, że Twoim zdaniem jest to przenośnia. Masz prawo tak uważać i muszę uszanować Twoje zdanie. A czy się zgadzam z nim? Hmm... Próbowałam Ci wyjaśnić w pierwszym komentarzu. Nie udało się nam tym razem.  Ani Ty mnie nie przekonałeś, ani ja Ciebie.
Tak czasem bywa. Nie przejmuj się :-)) Miło było.

:-))





Dnia: 2007-03-12 22:25:39, napisał(a): jasna
Komentarzy: 1444



 



Nie przejmuje się, czemu tak uważasz? Jeśli uważasz, że nie jest to przenośnia - Twoja sprawa. Wymierzaj dalej klapsy budzikom, zacinającym się zamkom i niegrzecznym dzieciom.

Bartek

Ostatnio edytowany przez Bartek Bartek (2007-03-12 22:50:29)





Dnia: 2007-03-12 22:49:05, napisał(a): Bartek Bartek
Komentarzy: 684

Bartek




 



Chyba mi się zdawało, że się przejąłeś :-)
Budzikowi wymierzę - hahaha - jeśli będzie spieszył. Eklery? każdą ilość wchłonę ;-), a jeśli chodzi o dzieci, to nie stosuję kar cielesnych /chyba, że będą to haikowate ;-)/. Dysponuję innymi. Pomysłowa jestem :-)
Oj, zaczęłam Ci się zwierzać ;-)

No to pa :))





Dnia: 2007-03-12 23:07:45, napisał(a): jasna
Komentarzy: 1444



 



jasna :-))





Dnia: 2007-03-12 23:08:44, napisał(a): jasna
Komentarzy: 1444



 



"Wymierzyć klapsa" - tak, ale "wymierzyć klapsa budzikowi" to nie to samo, idiomatycznym wyrażeniem ono nie jest. O tym była cała dyskusja, nie o idiomie "wymierzyć klapsa".


"kluczenie zająca" - idiom;
o ciaglę uciekającym, kryjącym się człowieku : "kluczenie zająca było jego drugą naturą" - przenośnia?

Bartek

Ostatnio edytowany przez Bartek Bartek (2007-03-13 07:31:18)





Dnia: 2007-03-13 07:30:06, napisał(a): Bartek Bartek
Komentarzy: 684

Bartek




 




jasna napisał:

pobudka!
wymierzam klapsa
budzikowi


Dolaczam sie do zachwytow nad.
:o)





Dnia: 2007-03-13 09:15:28, napisał(a): Ann N.N.
Komentarzy: 1259

Czasu tylko tyle, by kochać i umrzeć. Ani chwili więcej. LL




 



Bartku Bartku!


Zupelnie nie pojales tego haiku.
Otoz "Budzikowi" to taka sympatyczna rodzina.
Pani domu krzyczy "pobudka!"
i rozpoczyna dzien pieszczotliwym klapsem.
Ciekawe kogo tak klepie?

:o)





Dnia: 2007-03-13 09:21:07, napisał(a): Ann N.N.
Komentarzy: 1259

Czasu tylko tyle, by kochać i umrzeć. Ani chwili więcej. LL




 




dzie wuszka napisał:

aha myślę właśnie że problem powstał właśnie dzieki sprytnej właściwości tego hik-u, że bazuje na bardzo schematycznym widoku w naszej ludzkiej głowe zwrotu "wymierzyć klapsa" to dlatego powstaje szum i szlaki nerwowe gorączkowo usiłują znaleźć właściwy. no a że mózg działa jak działa, to wybierają najmocniej utrwalony. nie jest to jednak jedyny obowiązujący i warto o tym pamiętać.


i dzięki temu sprytnemu zawirowaniu, pochwaliłam owo haiku. rzecz jasna (hihi) ja sie na haiku nie znam, takoż na pisaniu, ale pochwaliłam je jako człowiek, który czyta, a to mi wolno :)



W moim mózgu podczas czytania " wymierzam klapsa budzikowi" - "powstał szum i szlaki nerwowe goraczkowo usiłowały znaleźć właściwy, (...) najmocniej utrwalony" schemat -  i po chwili idiom "wymierzyć klapsa" został rozszyfrowany jako uderzenie dłonią w posaldki w celu ukarania kogoś niegrzecznego. Taki schemat przychodzi odruchowo do głowy wielu innym osobom http://www.google.pl/search?hl=pl&q ... aj&lr=  Nawet uśmiechnałem się wyobrażając sobie posladki budzika zaczerwienione od wymierzonego klapsa. Nie poradziłem jednak sobie z wyimaginowaniem "klapsa filmowego" wymierzonego budzikowi.
To wszystko sprowadza się do jednego stwierdzenia, wyrażenie "wymierzam klapsa budzikowi" jest od strony stylistycznej przenośnią, która w haiku jako gatunku literackim zgodnie z moją wiedzą jest nie na miejscu.
Jako krótki wiersz, tekst Jasnej jest świetny ale nie jako haiku ponieważ nie spełnia jednego z ważniejszych kryteriów gatunku.

Bartek





Dnia: 2007-03-13 10:56:03, napisał(a): Bartek Bartek
Komentarzy: 684

Bartek




 




Bartek Bartek napisał:


jasna napisał:

pobudka!
wymierzam klapsa
budzikowi


Napisałaś (słusznie), że "haiku nie lubi przenośni", a sama stosujesz tę figurę stylistyczną:  "wymierzam klapsa budzikowi" jest niczym innym jak skojarzeniem dwóch zjawisk polegającym na przeniesieniu nazwy jednego zjawiska na drugie - "klaps" czyli uderzenie dłonią na płask, najczęściej w pośladki jako rodzaj kary - Ty użyłaś w kontekście uderzenia dłonią w budzik - ukarałaś (sic!) budzik.
Jeszcze jedno, drugi i trzeci wers pozwalają łatwo zorientować się czytającemu, że chodzi o "pobudkę", nie wiadomo tylko kiedy ta pobudka ma miejcse, rano gdy idę do pracy, a może przerywa poobiednią drzemkę; zwróć uwagę, że "pobudka" poza znaczeniem porannego budzenia oznacza także sygnał wzywający do działania lub bycia w stanie gotowości oraz to, co pobudza do czegoś.
Może w pierwszym wersie zamiast "pobudka" warto użyć czegoś w stylu: zimny poranek, za oknem ciemno, itp.
Moja propozycja :
chłodny poranek
budzik przestaje dwonić
na podłodze

Bartek


Czy zawsze trzeba szukać drugiego dna? Mnie bardzo się ten klaps podobal, identyfikuję się z nim! Nie miałam również wątpliwości co do pory dnia. A niech to, nie cierpię rano wstawać!Nie zmieniałabym. Ewentualnie nieśmiało zaproponowałabym zatytułować: "Poranek".
Już widzę-jutro-niedzielny poranek-a ja...rzucam budzikiem  o scianę-trzeba isć na zajęcia.





Dnia: 2007-03-18 00:09:34, napisał(a): Dominika Iks
Komentarzy: 720

Moja torebka ma też bogate wnętrze




 



to jakieś urboiku, a nie haiku





Dnia: 2007-03-19 15:49:37, napisał(a): Dora Kalla
Komentarzy: 319



 



Strona: 1   Dodaj wiersz do ulubionych | Dodaj autora do ulubionych

polecamy: Pełny ekran | Dodaj komentarz

[ Generated in 0.293 seconds, 10 queries executed ]
Skocz do