Strona główna    Wiersze znanych     Interpretacje     Wiadomości poetyckie   Konkurs "Opowiadanie o śmierci"     Poezja [debiuty]  







W malinowym chruśniaku - Leśmian Bolesław - poezja, wiersze, serwis www.poezja.org W malinowym chruśniaku
Leśmian Bolesław



 W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem

Zapodziani po głowy, przez długie godziny
Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.
Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.


Bąk złośnik huczał basem, jakby straszył kwiaty,
Rdzawe guzy na słońcu wygrzewał liść chory,
Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się wisiory
I szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty.


Duszno było od malin, któreś, szapcząc, rwała,
A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
Owoce, przepojone wonią twego ciała.


I stały się maliny narzędziem pieszczoty
Tej pierwszej, tej zdziwionej, która w całym niebie
Nie zna innych upojeń, oprócz samej siebie,
I chce się wciąż powtarzać dla własnej dziwoty.


I nie wiem, jak się stało, w którym okamgnieniu,
Żeś dotknęła mi wargą spoconego czoła,
Porwałem twoje dłonie - oddałaś w skupieniu,
A chrusniak malinowy trwał wciąż dookoła.




[ Wyślij wiersz do znajomego ] | [ wersja dla drukarki ] | [ Kliknij tu, aby wrócić ]

[ Kontakt - zgłoś problem lub sugestię ]


INTERPRETACJE / OPINIE CZYTELNIKÓW NA TEMAT TEGO WIERSZA:

OPCJA JUŻ DZIAŁA. Komentarze - refleksje i interpretacje, innych użytkowników możesz bezpłatnie przeczytać po zalogowaniu się na stronie. Dziękujemy i przepraszamy za utrudnienia.


Zaloguj się
Imię i nazwisko    
Hasło    
Akcje  
  

 Nie zarejestrowany jeszcze? Darmowa rejestracja
 Zapomniałeś(aś) swojego hasła?