O matce - Czechowicz Józef - poezja, wiersze, serwis www.poezja.org
O matce
Czechowicz Józef
rano têcza na ¶cianie odbita z lusterka
falisty brzêk zegara wydobywa na jaw
maj siê sadem puszystym jak chmura rozæwierka³
w oknie które granic± jest izby i maja
powiewaj± tu matki ciemne ciche rêce
przebywaj± têczowy refleks czy wodospad
nad obrusem ciemniej± ciszej i gorêcej
mimo zmarszczek szept smutny niemy¶lan± gro¼b±
matko zbudzony patrzê spod rzês trawy le¿±c
matko twe siwe oczy p³acz± nade mn± mo¿e wiatr
jestem tu choæ daleko na innym wybrze¿u
twój ostatni kwiat
tak ma³o wiesz o synu chodz±ca w¶ród gromnic
tyle ¿e spajam g³azy rymów
tyle ¿e nie mogê zapomnieæ
p³omienia dymu
jak nikt inny jeste¶ po¶ród ludzi
mówiæ có¿ mówiæ dr¿eæ z niemocy s³ów
¿eby¶ m³oda i piêkna w u¶miech mog³a wróciæ
znów
|
|
|