Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

na wysokości kolan groteska
w oczach nieznośnych
znosi starą pozytywkę

śmiech upodlił się do poziomu gruntu
nie słychać wołania o pomoc
powyżej ud nie widać sylwetki

surrealizm na kolanach pruderyjnej epoki
pomiędzy udami filarów urzędów banków
pomiędzy filarami ud poszukujący miłości

w podróży

Opublikowano

Przeczytałam. Wiersz zrobił na mnie wrażenie,
"nie słychać wołania o pomoc
powyżej ud nie widać sylwetki "
- sam mówi za siebie, warto się zastanowić
nad poruszanymi sprawami.
Wiersz na pewno nie należący do najłatwiejszych
w odbiorze.
Pozdrawiam
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


" - ale go opieprzyłem!" - rzekł, wychodząc z gabinetu szefa, ukradkiem otrzepując kolana z kurzu.
Ukradek, zawsze był jego cichą bronią.

Wiem, może trochę nie na temat, ale tak mi się (przez te kolana) przypomniało ;)
Ciekawy wiersz i pomysł.
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


" - ale go opieprzyłem!" - rzekł, wychodząc z gabinetu szefa, ukradkiem otrzepując kolana z kurzu.
Ukradek, zawsze był jego cichą bronią.

Wiem, może trochę nie na temat, ale tak mi się (przez te kolana) przypomniało ;)
Ciekawy wiersz i pomysł.
Pozdrawiam.

Dzięki za refleksje / uszanowanie t /

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj -  Twój czuły pomruk, bliski szept, którym wypełniasz moją ciszę - pięknie to brzmi - czule i słodko -                                                                                                                     Pzdr.serdecznie.  
    • Witaj  Marku - lecz wciąż nie wiemy, jak tam będzie, - przyjdzie kiedyś taka pora że zobaczymy albo nie                          jak tam będzie -                                                               Pzdr.optymizmem.
    • Nadam arię i ramadan
    • WIERNI   Dopóki w nas lawa nie wystygła Dopóki serce trzeszczy w piersi Bądźmy dla siebie ożywczym wiatrem I wypełniajmy wolną przestrzeń.   Ref;Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Być może chwila to ostatnia Być może czas nasz właśnie mija Kreślmy pazurem znak po sobie Niech młoda dusza skrzydła rozwija.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Gdy nam wyliczą cel autostrady I na niebiosach znak przestawią Pełni spełnienia jedźmy ku światłu Co całe życie do kresu trasy prowadzi   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Skóra i glany już wytarte I wacha kroplą ostatnią płynie To warto było gonić się z wiatrem Bo kiedy jedziesz czujesz że żyjesz.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Bogdan Tęcza® 3.06.2026
    • Witaj -  Czy to wzrok? Czy dotyk? A może ciepło? - wszystko to razem  - czyli miłość -                                                                                                Pzdr.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...