Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
mów do mnie szeptem

wiesz teraz wolę na ucho
jeśli już musisz
jestem wyczulona na jazgot
i płacz powabny jak szloch

nie możesz przestać
mnie okłamywać
a gdy powietrzem parnym
łaźniowym dusisz
uwierz że też mogę
zacząć psocić
bo już umiem
(...)
Opublikowano

Dziękuję Leokadio za czytanie, miło mi że tak podsumowalaś mójego
tworka. Określoność wszelkich sposobów jest i powinna być uzależniona
oczywiście do występujących zagrożeń, o rozsądek posiadać szybką
umiejętność ocenienia wszelkości. Kiedy to jest nie możliwe bronienie się
jest dużo bardziej problematyczne.

Pozdrawiam serdecznie.

I sorki za komentarz, kiedyś że utkwiłaś itd. ale dobrze zrozumialaś, mam nadzieję
o jaką sytuację chodziło - a ty ją jakoś odgrywasz z innymi atrybutami pisarskimi :)).

Opublikowano

"Tworek" całkiem zgrabny z figlarną, ale i przestrzegającą pointą.
Zwrócę jedynie uwagę na pewną "niezgrabność" gramatyczną we fragmencie:
nie możesz przestać
mnie okłamywać
i powietrzem parnym
łaźniowym dusisz


wydaje mi sie, że w zależności od zamiarów Autorki byłoby lepiej :

nie możesz przestać
mnie okłamywać
i powietrzem parnym
łaźniowym dusić


albo:

nie możesz przestać
mnie okłamywać
a gdy powietrzem parnym
łaźniowym dusisz


Pozdrawiam
AD

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dziękuję za sugestię, druga wersja bardzo trafnie ujęta. Poprawię zgodnie z zaleceniem,
ze względu na znowu Parną atmosferę się zbliżającą :)), lepiej wiedzącą.
Może to pobudzi do spokoju, bo czytając za dużo, odczuwa się pranie mózgu.
Nie zbyt to przyjemne, gdy się ma poukładane w głowie, jak trzeba, jedynie przywołuje więcej zbędnych złych emocji i niepokojów.

Pozdrawiam bardzo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Achilles_Rasti dobry wiersz... ale człowiek to jednak nie pająk... na szczęście ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie wiem jak to się stało, że umknął mi ten komentarz. Dopiero teraz go przeczytałem. Dzięki.   Pozdrawiam  
    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
    • Sieć...   na pajęczej sieci moje serce ufne tak lekkie jakby nigdy nie widziało deszczu...   zdrada nie przychodzi z hałasem przychodzi nocą jak anioł w czarnym płaszczu siada obok i wygląda jak coś znajomego   dopiero później widzisz że każdy dotyk zostawił pęknięcie   co zrobi pająk kiedy ktoś rozerwie sieć rzuci wszystko?   czy zacznie od nowa dzień po dniu nić po nici   jakby nie pamiętał kto ją zniszczył?   to tylko sieć... powiedzą   to tylko kilka nitek rozciągniętych między gałęziami   Ale dla pająka   to dom to głód to życie   Więc wraca i buduje od nowa choć wie, że są rzeczy które przychodzą w ciemności   tylko po to... żeby sprawdzić...   ile jeszcze zostało do zerwania...
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Jestem zagorzałym przeciwnikiem aborcji i jestem z tego bardzo dumny!!!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...