Strona główna    Wiersze znanych    Interpretacje    Wiadomości poetyckie     Debiuty - wydania [3]
JacekSojan - na wspomnienie pewnej Węgierki
Forum / Poezja współczesna

na wspomnienie pewnej Węgierki


gdybym umiał
napisałbym ten wiersz
w twoim języku

ale że tak nieziemski
musiałbym urodzić się gdzieś
w gwiazdozbiorze Perseusza
Pegaza czy Rzeźbiarza
albo choćby w Peczu

nie wiem
jak jest po węgiersku
słodycz

mam ją na podniebieniu
bezustannie
a język otulony wokół
ciebie
pragnie trwać na zawsze
w tym jednym jedynym
powtarzając w pragnieniu
słodycz
słodyczy

o śliweczko-węgierko



Dnia: 2010-10-21 07:45:34 napisał(a): JacekSojan





Przeczytane!
Żart oparty na Wielkiej Literze w tytule? A gdyby zachować tylko małe litery w całym wierszyku?
Tuż przed pointą myślałem, że jednak chodzić będzie o "węgrzyna".
Podziwiam sprawność języka (taką trąbkę rzadko kto...).
Perseusz, Pegaz, Rzeźbiarz - retoryczna triada, chyba zbyt 'pusta' (podejrzewam konteksty sytuacyjno-personalne, ale to nie ma znaczenia dla czytelnika).

"pragnie trwać na zawsze
w tym jednym jedynym

powtarzając w pragnieniu
słodycz
słodyczy"
- to powinieneś (może? chyba?) podwiesić jako motto-sygnaturkę dla Jacka Sojana (nie tylko na poezja.org).
Pozdrawiam



Dnia: 2010-10-21 08:07:53 napisał(a): dawniejbezet






JacekSojan napisał(a):
gdybym umiał
napisałbym ten wiersz
w twoim języku

ale że tak nieziemski
musiałbym urodzić się gdzieś
w gwiazdozbiorze Perseusza
Pegaza czy Rzeźbiarza
albo choćby w Peczu

nie wiem
jak jest po węgiersku
słodycz

mam ją na podniebieniu
bezustannie
a język otulony wokół
ciebie
pragnie trwać na zawsze
w tym jednym jedynym
powtarzając w pragnieniu
słodycz
słodyczy

o śliweczko-węgierko


ładnie :)



Dnia: 2010-10-21 08:25:26 napisał(a): dzie wuszka





Soczysty kondensat wzmaga apetyt!
Sugestywne! Wyrafinowane!
Smaczne!

Pozdr.



Dnia: 2010-10-21 08:29:32 napisał(a): Dorota Jabłońska





Gdy pojawił się Perseusz, Pegaz i Rzeźbiarz - zadrżałem ;) Na szczęście wykręciłeś się lirycznym sianem, dowartościowując Pecz... :)
Lekkie, smaczne, podniebienne.



Dnia: 2010-10-21 08:33:32 napisał(a): H.Lecter





...niewiem jak to się skończy , aby giwecz nie zamienił się w niwecz - powodzenia Ran



Dnia: 2010-10-21 10:15:10 napisał(a): Ran Gis





dawniejbezet.;

:)!

nazwy własne konsekwentnie piszę zawsze z dużej, bo popatrz: co by niby znaczyło pecz? albo myślenice? co to niby byłoby takiego? albo choćby gwiazdozbiory: rzeźbiarz, perseusz?
co do gwiazdozbiorów: te wymienione istnieją na północnym i tylko jesiennym niebie, a jak wiesz śliweczki wtedy właśnie uwodzą, kuszą...
:))!
J.S

dzie wuszka.;

:))!
J.S

H.Lecter.;

mój skrzydlaty osiołek (we mnie) bardzo lubi "liryczne siano";
skoro tak smakuje
Smacznego!
:)!
J.S



Dnia: 2010-10-21 10:23:29 napisał(a): JacekSojan






Dorota Jabłońska napisał(a):
Soczysty kondensat wzmaga apetyt!
Sugestywne! Wyrafinowane!
Smaczne!

Pozdr.


:)!
co bardziej wyrafinowani amatorzy wolą Węgierkę w płynie, jako śliwowicę, ale tą można spotkać tylko w okolicach Nowego Sącza...
:)!
J.S



Dnia: 2010-10-21 10:28:01 napisał(a): JacekSojan





Ran Gis.;

odpowiem, jak mię objaśnisz, co to takiego giwecz?
...?!

J.S



Dnia: 2010-10-21 10:29:37 napisał(a): JacekSojan






JacekSojan napisał(a):
gdybym umiał
napisałbym ten wiersz
w twoim języku

ale że tak nieziemski
musiałbym urodzić się gdzieś
w gwiazdozbiorze Perseusza
Pegaza czy Rzeźbiarza
albo choćby w Peczu

nie wiem
jak jest po węgiersku
słodycz

mam ją na podniebieniu
bezustannie
a język otulony wokół
ciebie
pragnie trwać na zawsze
w tym jednym jedynym
powtarzając w pragnieniu
słodycz
słodyczy

o śliweczko-węgierko


słów kunsztownych kolia.
z dużej w tytule, erotykiem powiało:)

pozdrawiam...



Dnia: 2010-10-21 10:57:57 napisał(a): Leokadia Koryncka





Słodko się czyta. Najlepsze są przymrożone węgierki - te ostatnie, teraz w końcu października. Mam uwagę co do tytułu - Węgierka z dużej, żeby sprowadzić myśl na manowce, ale bez 'pewnej', bo 'pewna Węgierka' wskazuje zbyt mocno na kobietę, której ojczyzną są Węgry.
Wprowadzenie Peczu między gwiazdozbiory - świetne.
Pozdrawiam.



Dnia: 2010-10-21 11:03:02 napisał(a): Franka Zet





...potrawa węgierska. pozdr. Ran



Dnia: 2010-10-21 11:12:22 napisał(a): Ran Gis






Cytat:
a język otulony wokół
ciebie


tylko nie to!



Dnia: 2010-10-21 12:55:55 napisał(a): Monika Gromala






JacekSojan napisał(a):
słodycz
słodyczy

Ładne :-) Choć Węgierki też bywają różniaste ;-)


Tolar Tolar
słodka Tolar

odkąd poznałem Tolar
twoja zwyczajna śliwka
stała się dzika
z hektara wieczorów
płodzę więcej wierszy
Tolar oddaje
czego żałowałaś latami

Tolar Tolar
słodka Tolar
cały rok nosi za mną
imiona Ogrodników
i moje
w ogrodniczkach




Dnia: 2010-10-21 14:01:24 napisał(a): Boskie Kalosze





Ran Gis.;

no to odetchnąłem, bo pozostajemy w temacie!
:)
J.S

Leokadia Koryncka.;
erotykiem musiało powiać, bo ja gdy piszę nawet o spuście surówki w hucie też mam erotyczne skojarzenia!
:)
J.S

Franka Zet.;
zgoda - przemrożone są nie tylko naj-słodsze, ale także już z procentami, bo sfermentowane!
:))
J.S

Monika Gromala.;
no wiesz? bez tego wiersz traci sens!
!
J.S

Boskie Kalosze.;

bosko korensponduje -
słodki wiersz!
J.S



Dnia: 2010-10-21 14:10:21 napisał(a): JacekSojan





Wolę go w pierwszych trzech zwrotkach - w czwartej robi się strasznie namolny, aż trudno to zjeść. Znaczy się: znieść.
;)



Dnia: 2010-10-21 14:33:08 napisał(a): Fanaberka





Czytałem już, teraz też dobry, szczególnie, że od śliwki do śliwowicy jeden krok, jak do zakochania. Pozdrawiam Jacku.



Dnia: 2010-10-21 15:53:04 napisał(a): Stefan Rewiński





Fajny wiersz
przeczytałem kilka razy i jakbyś tak bez ostatniego wersu to puścił czy nie byłoby ciekawiej
Czytelnik pozostawiony w niepewności o jaką Węgierkę tu idzie?

pozdrawiam Jacek



Dnia: 2010-10-21 20:48:42 napisał(a): Jacek Suchowicz





Jacku,
śliweczka-węgiereczka - na zewnątrz słodycz - dlatego otulona językiem - środek robaczy i jeszcze pestka - biedula peel, narobił sobie apetytu, a zjeść nie może...nic dalej nie powiem!



Dnia: 2010-10-21 22:10:54 napisał(a): Jolanta S.






Fanaberka napisał(a):
Wolę go w pierwszych trzech zwrotkach - w czwartej robi się strasznie namolny, aż trudno to zjeść. Znaczy się: znieść.
;)


bez czwartej i pointy nie byłoby wiersza!
?

ps.; ta "namolność" jest świadomą organizacją tekstu...

pozdrawiam
:)!
J.S



Dnia: 2010-10-22 09:36:53 napisał(a): JacekSojan






Jacek Suchowicz napisał(a):
Fajny wiersz
przeczytałem kilka razy i jakbyś tak bez ostatniego wersu to puścił czy nie byłoby ciekawiej
Czytelnik pozostawiony w niepewności o jaką Węgierkę tu idzie?

pozdrawiam Jacek


Imienniku - no jak to bez gwoździa na końcu? to dla niego cały ten zgiełk...
:))

J.S



Dnia: 2010-10-22 09:38:35 napisał(a): JacekSojan






Jolanta S. napisał(a):
Jacku,
śliweczka-węgiereczka - na zewnątrz słodycz - dlatego otulona językiem - środek robaczy i jeszcze pestka - biedula peel, narobił sobie apetytu, a zjeść nie może...nic dalej nie powiem!


zjem-zjem;
najczęściej zjadamy nie wiedząc bo nie widząc, że w środku robal...
zresztą, mięsna wkładka śliweczce nie szkodzi, a jedynie podnosi walor smakowy -
:))
J.S



Dnia: 2010-10-22 09:40:50 napisał(a): JacekSojan






JacekSojan napisał(a):
gdybym umiał
napisałbym ten wiersz
w twoim języku

ale że tak nieziemski
musiałbym urodzić się gdzieś
w gwiazdozbiorze Perseusza
Pegaza czy Rzeźbiarza
albo choćby w Peczu

nie wiem
jak jest po węgiersku
słodycz

mam ją na podniebieniu
bezustannie
a język otulony wokół
ciebie
pragnie trwać na zawsze
w tym jednym jedynym
powtarzając w pragnieniu
słodycz
słodyczy

o śliweczko-węgierko


lengyel édesség - krówka ;))



Dnia: 2010-10-22 14:20:42 napisał(a): Agata Lebek






Agata Lebek napisał(a):
lengyel édesség - krówka ;))

Najlepsze są dialogi polsko-węgierskie, na przykład ten około 1:40 minuty filmu:

"Warszawa... nie ma"
"Co, zburzona?"


www.youtube.com/watch?v=gx4Dog7a2r8



Dnia: 2010-10-22 14:47:52 napisał(a): Boskie Kalosze





nie sposób się nie uśmiechnąć;) Pozdrawiam. Leszek.



Dnia: 2010-10-22 15:13:41 napisał(a): Leszek Nord






Leszek Nord napisał(a):
nie sposób się nie uśmiechnąć;) Pozdrawiam. Leszek.



dla uśmiechu warto wszystko, nawet stracić głowę...!

!

ps.;podobno, wbrew chirurgom, bez głowy także da się żyć!

:)!



Dnia: 2010-10-22 16:17:52 napisał(a): JacekSojan





Stefan Rewiński.;
do śliwowicy zgłaszam votum separatum, bimber śmierdzi a smak ma...dwudziestoletniej wycieraczki w budynku pomocy socjalnej...
ale poza tym, jesteś mi bratnią duszą!
:))!



Dnia: 2010-10-22 16:23:41 napisał(a): JacekSojan






JacekSojan napisał(a):

Jolanta S. napisał(a):
Jacku,
śliweczka-węgiereczka - na zewnątrz słodycz - dlatego otulona językiem - środek robaczy i jeszcze pestka - biedula peel, narobił sobie apetytu, a zjeść nie może...nic dalej nie powiem!


zjem-zjem;
najczęściej zjadamy nie wiedząc bo nie widząc, że w środku robal...
zresztą, mięsna wkładka śliweczce nie szkodzi, a jedynie podnosi walor smakowy -
:))
J.S

wkładki podnoszą walory smakowe o tak
i co z tego kiedy śliweczka
śliczna węgiereczka
owoców miłości nie spłodzi

:)))



Dnia: 2010-10-22 22:47:45 napisał(a): Jolanta S.





uśmiechnąłeś mnie :)

pozdrawiam.



Dnia: 2010-10-24 20:31:12 napisał(a): Sylwester Lasota





Agata Lebek.;

- ta w papierku?
zaiste, sama słodycz...
pyszne są też śliwki w czekoladzie...
ale - jak mawia przysłowie: jeden lubi śliwki, drugi woli dziwki...
jeśli o mnie chodzi, mnie chyba jednako kręci -
:))!
J.S



Dnia: 2010-10-25 21:00:05 napisał(a): JacekSojan






Sylwester Lasota napisał(a):
uśmiechnąłeś mnie :)

pozdrawiam.



:))
-Ty mnie tym:

Rusałka na pałce

„Nie gnij panna tak tej pałki”-
rzekł raz wodnik do rusałki,
która trochę zbyt swobodnie
używała pałki wodnej.

Wskakiwała na badyla,
który coraz się wychylał,
tak, że na nim się huśtała,
aż się przy tym zaśmiewała.

„Weź się panna do roboty!
Lepiej zostaw te głupoty,
bo przez ciągłe to huśtanie
jeszcze pannie coś się stanie!”

Ale ona, zachwycona,
wiewem pędu obleczona,
rad wodnika nie słuchała,
rada dalej się bujała.

Coraz głębiej, coraz niżej,
aż poczuła, że ją liże
dreszcz po plecach. Ale co to?!
pałka pękła... ona w błoto

wpadła z jękiem, prosto w bagno.
I choć wodnik ją zagadnął,
i choć w mowie się wytężał,
za morskiego wyszła węża.





Dnia: 2009-12-13 09:17:46, napisał(a): Sylwester Lasota
Komentarzy: 2224



Dnia: 2010-10-25 21:08:56 napisał(a): JacekSojan





O! Takiej odpowiedzi się nie spodziewałem :)))

Wielkie DZIĘKI :)))



Dnia: 2010-10-25 22:35:32 napisał(a): Sylwester Lasota






JacekSojan napisał(a):
Agata Lebek.;

- ta w papierku?
zaiste, sama słodycz...
pyszne są też śliwki w czekoladzie...
ale - jak mawia przysłowie: jeden lubi śliwki, drugi woli dziwki...
jeśli o mnie chodzi, mnie chyba jednako kręci -
:))!
J.S

Taaaa...
Najlepsze są Stygijskie Ladacznice w Diablo.
Waliłam kiedyś bez opamiętania pałą Barbarzyńcy i nic mi się nie stało :]
Mówię Ci samo zdrowie i słodycz.
:))))



Dnia: 2010-10-26 16:58:53 napisał(a): Agata Lebek






Agata Lebek napisał(a):

JacekSojan napisał(a):
Agata Lebek.;

- ta w papierku?
zaiste, sama słodycz...
pyszne są też śliwki w czekoladzie...
ale - jak mawia przysłowie: jeden lubi śliwki, drugi woli dziwki...
jeśli o mnie chodzi, mnie chyba jednako kręci -
:))!
J.S

Taaaa...
Najlepsze są Stygijskie Ladacznice w Diablo.
Waliłam kiedyś bez opamiętania pałą Barbarzyńcy i nic mi się nie stało :]
Mówię Ci samo zdrowie i słodycz.
:))))



!?!
byłem tu - zaniemówiłembymbyłem!
i oczy w słup se wbiłem!
nooooooooo....!!!!

:)))
J.S



Dnia: 2010-10-27 01:03:56 napisał(a): JacekSojan






JacekSojan napisał(a):

Agata Lebek napisał(a):

JacekSojan napisał(a):
Agata Lebek.;

- ta w papierku?
zaiste, sama słodycz...
pyszne są też śliwki w czekoladzie...
ale - jak mawia przysłowie: jeden lubi śliwki, drugi woli dziwki...
jeśli o mnie chodzi, mnie chyba jednako kręci -
:))!
J.S

Taaaa...
Najlepsze są Stygijskie Ladacznice w Diablo.
Waliłam kiedyś bez opamiętania pałą Barbarzyńcy i nic mi się nie stało :]
Mówię Ci samo zdrowie i słodycz.
:))))



!?!
byłem tu - zaniemówiłembymbyłem!
i oczy w słup se wbiłem!
nooooooooo....!!!!

:)))
J.S


Każdy Artysta powninien chociaż raz dotknąć Duszy Świata ;))))



Dnia: 2010-10-27 12:58:19 napisał(a): Agata Lebek






Agata Lebek napisał(a):

JacekSojan napisał(a):

Agata Lebek napisał(a):
Taaaa...
Najlepsze są Stygijskie Ladacznice w Diablo.
Waliłam kiedyś bez opamiętania pałą Barbarzyńcy i nic mi się nie stało :]
Mówię Ci samo zdrowie i słodycz.
:))))



!?!
byłem tu - zaniemówiłembymbyłem!
i oczy w słup se wbiłem!
nooooooooo....!!!!

:)))
J.S


Każdy Artysta powninien chociaż raz dotknąć Duszy Świata ;))))



- stało się!
Wykonało!
towar macany należy do macanta -
:))!
J.S



Dnia: 2010-10-27 18:38:52 napisał(a): JacekSojan





Artysta..tak. Artysta. Rzekłbym nawet - modelowy przykład artysty. "Poety"



Dnia: 2010-10-28 03:38:17 napisał(a): Marat Dakunin






JacekSojan napisał(a):
gdybym umiał
napisałbym ten wiersz
w twoim języku

ale że tak nieziemski
musiałbym urodzić się gdzieś
w gwiazdozbiorze Perseusza
Pegaza czy Rzeźbiarza
albo choćby w Peczu

nie wiem
jak jest po węgiersku
słodycz

mam ją na podniebieniu
bezustannie
a język otulony wokół
ciebie
pragnie trwać na zawsze
w tym jednym jedynym
powtarzając w pragnieniu
słodycz
słodyczy

o śliweczko-węgierko


słodycz = édesség

a wierszyk słabiutki, mimo , że jakiś fragmencik pomysłu jest



Dnia: 2011-01-22 13:41:10 napisał(a): kamil rousseau





Forum / Poezja współczesna