Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kiedy zaczynam myśleć jasno przestraszam się światła
egocentrykiem jestem egoistą i paranoikiem
swoich możliwości chodzenia oddychania boję się pulsu
kiedy zasypiam przestaję istnieć jak płomień świecy
rozpalam się na nowo kiedy jest potrzeba
wszystko to chodzi w parach łączy się we mnie
chaotycznym tańcem

przestraszam się zaangażowania które wznosi toast
w obiecujących tyle że pustych szkłach
wychodzi pod koniec jak trzeźwieję
wstrząśnięty król i królowa balu -
- on wstyd ona krzyk
rozszarpana przekornie wyobcowana krzyczy gorzko

pierwszy i nie ostatni pocałunek na zażegnanie błędów
wracam do siebie zbyt wolno i bojaźliwie
a przecież to co nas otacza jest na okrągło

na bolesnym kacu

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Potwierdzam Tomaszu że wiersz mówi o prawdzie o której mało kto umie rozmawiać .
Jasne myślenie jest czasem bardziej kąśliwe niż nam się wydaje .
A najgorszą prawdą jest to czym zakończony jest wiersz - że to co nas otacza powtarza
się na okrągło - czy tego chcemy czy nie .
I chodź wydawać się może nam ze to absurd - niestety jest tak jak jest .
pozd.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Potwierdzam Tomaszu że wiersz mówi o prawdzie o której mało kto umie rozmawiać .
Jasne myślenie jest czasem bardziej kąśliwe niż nam się wydaje .
A najgorszą prawdą jest to czym zakończony jest wiersz - że to co nas otacza powtarza
się na okrągło - czy tego chcemy czy nie .
I chodź wydawać się może nam ze to absurd - niestety jest tak jak jest .
pozd.


dzięki Waldku /

t

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj -  Twój czuły pomruk, bliski szept, którym wypełniasz moją ciszę - pięknie to brzmi - czule i słodko -                                                                                                                     Pzdr.serdecznie.  
    • Witaj  Marku - lecz wciąż nie wiemy, jak tam będzie, - przyjdzie kiedyś taka pora że zobaczymy albo nie                          jak tam będzie -                                                               Pzdr.optymizmem.
    • Nadam arię i ramadan
    • WIERNI   Dopóki w nas lawa nie wystygła Dopóki serce trzeszczy w piersi Bądźmy dla siebie ożywczym wiatrem I wypełniajmy wolną przestrzeń.   Ref;Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Być może chwila to ostatnia Być może czas nasz właśnie mija Kreślmy pazurem znak po sobie Niech młoda dusza skrzydła rozwija.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Gdy nam wyliczą cel autostrady I na niebiosach znak przestawią Pełni spełnienia jedźmy ku światłu Co całe życie do kresu trasy prowadzi   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Skóra i glany już wytarte I wacha kroplą ostatnią płynie To warto było gonić się z wiatrem Bo kiedy jedziesz czujesz że żyjesz.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Bogdan Tęcza® 3.06.2026
    • Witaj -  Czy to wzrok? Czy dotyk? A może ciepło? - wszystko to razem  - czyli miłość -                                                                                                Pzdr.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...