Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pobudzająca
zmienność rzeczy
Jak dobrze że krąży
po przestrzeni
Tworzy ulotne związki
z ciszą
Chwile
Czas - substancja reaktywna
zamykająca
proces dniowy
Niezmiennie zaprowadza
spokój
Noc
Czas - substancja reaktywna
rozpadająca
się na sekundy
A każda może zmienić odczyn
Z kwaśnego na wreszcie zasadowy

Opublikowano

no to mamy 3 def. czasu wg autorki w jednym tworze i mam problem którą wybrać
odpada 2 def. bo czas jest niezamknięty
def. 3 nie przekonuje, bo jak to niby papierkiem lakmusowym zbadać czas
więc padło na def. 1
pozdrawiam
r

Opublikowano

Dziękuję za komentarze.

Nata, to dobrze, że uważasz wiersz za nietypowy :) Dlaczego trudno się do niego ustosunkować?

(Mam nadzieję, że używam właściwych imion. Jeśli nie, przepraszam. I proszę, sprostujcie :))

Złamane skrzydło, cieszę się, że go czujesz.

Panie Biały, cieszę się, że przynajmniej jedna definicja w tym tworze została. Ale co do trzeciej, to można go zbadać lirycznie brzmiącą fenoloftaleiną, a wtedy życie nie dość, że będzie zasadowe, to jeszcze zabarwi się na różowo :)

Pozdrawiam.

(A ta druga była dla mnie prawie najważniejsza, jako dająca czasowi władzę nad w pewnym sensie wymazywaniem tego, co przeszłe.)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Niesamowity tekst! Świetny turpizm zmieszany z egzystencjalnym dramatem. Metafory więziennego brudu uderzają - zwłaszcza Bóg, który "zagląda tu tylko na przeszukania" i boi się włożyć rękę do kibla. Odbiera to resztki nadziei na jakiekolwiek sacrum. Rewelacyjny, duszny klimat, bo wiersz dusi od samego początku - "powietrze o gęstości niemytej skóry" sprawia, że fizycznie czuć ten zaduch. Krata łapiąca stację cisza - to genialne! Podział celi na role (profesor, malarz, kucharz i "cień") tworzy mikrokosmos, w którym mur faktycznie staje się piątym i stabilnym elementem. Ale pod warstwą więziennego realizmu kryje traktat o utracie tożsamości. Porównanie człowieka do „kostki rosołowej bez opakowania” czy systemu zapominającego o przeterminowanych konserwach ma w sobie niesamowitą, gorzką siłę. Narrator jako „cień od oddechów”, który zbiera do kieszeni sapnięcia współwięźniów, staje się żywym archiwum ich ukrytego bólu, ale jest to również bolesne współuczestnictwo. Fraza o byciu „posklejanym cudzymi historiami, które już się nie odkleją” to esencja prawdziwego współodczuwania. Autor przywraca tym ludziom podmiotowość tam, gdzie system próbuje ich zrównać z betonem. Znakomity, mądry wiersz.
    • @jazzkółka Cudawianki.
    • @Leszek Piotr Laskowski Ech, choćby na chwilę się ziściło  :))
    • Dziś widzę lepiej zmarłych ich życie ich radosne chwile   wszystko to na moment   ciężar przygniata mnie do ziemi i muszę odetchnąć   a była sensacją   przy stole wino gasi pragnienie w jego czerwonej barwie pływają obrazy   zmarli piją i roztrząsają dylematy   śmieją się słyszą o wiele więcej i krążą wokół własnych wniosków   a to życie rozpływa się nie gasi pragnienia.  
    • @Leszek Piotr Laskowski   Niezła satyra na nasze narodowe sny o potędze. Obyśmy tylko na jawie mieli taki dystans do siebie, jak w tym wierszu! Porzuć smutki, uśmiechnij się, w Polsce wcale nie jest źle! Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, obcy raj to tylko ściema.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...