Strona główna    Wiersze znanych    Interpretacje    Wiadomości poetyckie     Debiuty - wydania [3]
złamane skrzydło - Co słychać w naszej wsi
Forum / Poezja współczesna

Co słychać w naszej wsi


ciemność w wiejskim domu
kultury sieją latem pod płotem
słoneczniki do nieba i robią warsztaty
pełną gębą
zimą grają w tenisa stołowego
jeśli nie ma nic naprzeciwko pani od kuchni
o jakiś tam bałaganu krzynkę

całe życie nocne gromadziło się kiedyś
przy sklepiku świetlicowym
okupowali go chętni w oczko i inne mariaszki
ale przerobili na sztukę tkania w próżne

jak donosi lokalna gazetka
będą robić chodnik do cmentarza
powiększą areał nieśmiertelników
przy stawie już rośnie
wygrany konkurs na odświeżanie powietrza
złote rybki wpuszczone do sadzawki
popłynęły do góry brzuchem
w odmęty wiosennego ocieplenia

przy gesesowskim skrzynka
na listy nie czeka bociana
kurwa mać - rzyga pianą
zajechany autochton


butelki rzędem okupują drogę
do kościoła
policja nie gasi pożaru

kobiety też będą mieć swoje
marcowanie w remizie

młodzi wycierają języki z obcych bruków

to by było na tyle



Dnia: 2011-02-06 15:34:43 napisał(a): złamane skrzydło





pięknie i prawdziwie - moje klimaty i krajobrazy-dziękuję za ten wiersz
pozdrawiam serdecznie



Dnia: 2011-02-06 15:53:11 napisał(a): janusz pyzinski





nnno proszę jak ładnie i po naszemu.Bardzo klimatycznie, no i gładko wszystko płynie.Nie mam wątpliwości - sama prawda jak nie patrzeć:) Pozdrawiam ciepło. E.K.



Dnia: 2011-02-06 17:19:08 napisał(a): Ewa Kos






janusz pyzinski napisał(a):
pięknie i prawdziwie - moje klimaty i krajobrazy-dziękuję za ten wiersz
pozdrawiam serdecznie

Januszu, dzięki, pozdrawiam ciepło



Dnia: 2011-02-06 17:38:07 napisał(a): złamane skrzydło






Ewa Kos napisał(a):
nnno proszę jak ładnie i po naszemu.Bardzo klimatycznie, no i gładko wszystko płynie.Nie mam wątpliwości - sama prawda jak nie patrzeć:) Pozdrawiam ciepło. E.K.

Ewuś, pogoniłaś mnie... poskutkowało,
czasem trzeba dac kopa na rozpęd:)))
dzięki



Dnia: 2011-02-06 17:38:49 napisał(a): złamane skrzydło





A ja chciałabym pobyć na takiej wsi; podoba mi się chodnik do cmentarza w połączeniu z powiększonym areałem nieśmiertelników; bardzo wymowne:P Pozdr. Ma.



Dnia: 2011-02-06 20:44:50 napisał(a): Marusia aganiok






Marusia aganiok napisał(a):
A ja chciałabym pobyć na takiej wsi; podoba mi się chodnik do cmentarza w połączeniu z powiększonym areałem nieśmiertelników; bardzo wymowne:P Pozdr. Ma.

mówisz, masz, zapraszam :))) Marusiu!!1



Dnia: 2011-02-06 21:21:56 napisał(a): złamane skrzydło





świetnie, Skrzydle!
tak cudownie prozowato poetycko
brawo!
a jak daleko mu do Wilkowyj.
podoba się ogromnie, tak prawdziwie.
:*



Dnia: 2011-02-07 15:15:37 napisał(a): Magda Tara





Dobrze napisane, ale jakoś tak... smutno i drapieżnie? Jakbyś nie lubiła tej swojej pięknej wsi. A ja Ci jej zazdroszczę...
Buziaki, Skrzydełko. :-)



Dnia: 2011-02-07 15:52:35 napisał(a): Oxyvia J.






Oxyvia J. napisał(a):
Dobrze napisane, ale jakoś tak... smutno i drapieżnie? Jakbyś nie lubiła tej swojej pięknej wsi. A ja Ci jej zazdroszczę...
Buziaki, Skrzydełko. :-)

ooo tak zgadłaś JOasiu, miałam żal co do niektórych i tak to powstał .. zlośliwy ale chyba nie paszkwil, co????
to sprzed dwóch lat, wyciągam starocie, bo wena uciekła za morza...
cmook JO!!!!



Dnia: 2011-02-07 23:07:46 napisał(a): złamane skrzydło





Ale teraz już chyba w porządalu! U Ciebie na jeziorach tak jest przecudnie!... :-)



Dnia: 2011-02-07 23:37:56 napisał(a): Oxyvia J.





smutny wiersz, ale jakże uniwersalny, każdy może znaleźć coś o sobie
r



Dnia: 2011-02-08 11:13:03 napisał(a): Pan Biały





wsi spokojna, wsi wesoła...
gdzieżeś to?

plastycznie oddałaś atmosferę wiejskiej codzienności,
czytając "się widzi" a to dobrze :)

serdecznie pozdrawiam -
Krysia



Dnia: 2011-02-08 14:30:53 napisał(a): teresa943






złamane skrzydło napisał(a):
ciemność w wiejskim domu
kultury sieją latem pod płotem
słoneczniki do nieba i robią warsztaty
pełną gębą
zimą grają w tenisa stołowego
jeśli nie ma nic naprzeciwko pani od kuchni
o jakiś tam bałaganu krzynkę

całe życie nocne gromadziło się kiedyś
przy sklepiku świetlicowym
okupowali go chętni w oczko i inne mariaszki
ale przerobili na sztukę tkania w próżne

jak donosi lokalna gazetka
będą robić chodnik do cmentarza
powiększą areał nieśmiertelników
przy stawie już rośnie
wygrany konkurs na odświeżanie powietrza
złote rybki wpuszczone do sadzawki
popłynęły do góry brzuchem
w odmęty wiosennego ocieplenia

przy gesesowskim skrzynka
na listy nie czeka bociana
kurwa mać - rzyga pianą
zajechany autochton


butelki rzędem okupują drogę
do kościoła
policja nie gasi pożaru


kobiety też będą mieć swoje
marcowanie w remizie

młodzi wycierają języki z obcych bruków

to byłoby na tyle


a może "to by było na tyle"?
bardziej w klimacie opowiastki, jaka jest ten wierszyk
bardzo plastycznej opowiastki
bardzo prawdziwej

mnie uderza marcowanie kobiet w remizie
lubię feministyczne akcenty

wiersz socjologiczny, podoba mi sie bardzo:)



Dnia: 2011-02-08 22:06:24 napisał(a): Zjajami Baba






złamane skrzydło napisał(a):
ciemność w wiejskim domu
kultury sieją latem pod płotem
słoneczniki do nieba i robią warsztaty
pełną gębą
zimą grają w tenisa stołowego
jeśli nie ma nic naprzeciwko pani od kuchni
o jakiś tam bałaganu krzynkę

całe życie nocne gromadziło się kiedyś
przy sklepiku świetlicowym
okupowali go chętni w oczko i inne mariaszki
ale przerobili na sztukę tkania w próżne

jak donosi lokalna gazetka
będą robić chodnik do cmentarza
powiększą areał nieśmiertelników
przy stawie już rośnie
wygrany konkurs na odświeżanie powietrza
złote rybki wpuszczone do sadzawki
popłynęły do góry brzuchem
w odmęty wiosennego ocieplenia

przy gesesowskim skrzynka
na listy nie czeka bociana
kurwa mać - rzyga pianą
zajechany autochton


butelki rzędem okupują drogę
do kościoła
policja nie gasi pożaru


kobiety też będą mieć swoje
marcowanie w remizie

młodzi wycierają języki z obcych bruków

to byłoby na tyle

Dobry wiersz, przypomina mi te lata PRL-u,młodzieńcze ale to młodość jak zawsze beztroska wesoła.
Pozdrawiam.



Dnia: 2011-02-08 23:17:47 napisał(a): Bolesław Pączyński






złamane skrzydło napisał(a):
ciemność w wiejskim domu
kultury sieją latem pod płotem
słoneczniki do nieba i robią warsztaty
pełną gębą
zimą grają w tenisa stołowego
jeśli nie ma nic naprzeciwko pani od kuchni . . . czy nie lepiej.. przeciwko..?
o jakiś tam bałaganu krzynkę . . . . . . . . .wg mnie.. jakiegoś.. bałaganu krzynę

całe życie nocne gromadziło się kiedyś
przy sklepiku świetlicowym
okupowali go chętni w oczko i inne mariaszki
ale przerobili na sztukę tkania w próżne

jak donosi lokalna gazetka
będą robić chodnik do cmentarza
powiększą areał nieśmiertelników
przy stawie już rośnie
wygrany konkurs na odświeżanie powietrza
złote rybki wpuszczone do sadzawki
popłynęły do góry brzuchem
w odmęty wiosennego ocieplenia

przy gesesowskim skrzynka
na listy nie czeka bociana
kurwa mać - rzyga pianą
zajechany autochton


butelki rzędem okupują drogę
do kościoła
policja nie gasi pożaru


kobiety też będą mieć swoje
marcowanie w remizie

młodzi wycierają języki z obcych bruków

to byłoby na tyle


A poza tym, przyłożyłam ucho "na zaścianku" i nasłuchałam się, że ho, ho ;)
Bardzo przyjemny obrazek, prawie go widzę.
Pozdrawiam... :)



Dnia: 2011-02-09 23:53:15 napisał(a): Nata Kruk





Forum / Poezja współczesna