Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

świetnie gotuje fakt że świetnie gotuje
również w łóżku przyprawia atmosferę
zmysłów czajnik zwilgotniały wrzeć zaczyna
świszczą oddechy pot nawilża ciała falują
języki jak miód w szklance z gorącą herbatą
stygniemy niedopici do końca z resztą osadu
na suche poranki podczas których znowu
wydajesz się nie być kobietą dla niego
byłaś jeszcze przed świtem
spały jak najedzone hieny pytania
zamknięte w jego klatce piersiowej
płochliwie zaczynają polować zaczynają
wkradać się do szpiku

czy jeszcze mu się podobam
chyba zbyt wolno ściągał bieliznę
czy to już wszystko na co go stać
oprócz zaszywania w prostych odpowiedziach
tak szybko jak robi to z rozporkiem
czy jego cierpliwość wytrzyma
dłużej niż guziki w koszulach
ciągle gubi

po ostatniej nocy i po kolejnej
która miała być ostatnią
masz wrażenie że spogląda na ciebie
przerażająco pustym wzrokiem
jak spoglądał po przebudzeniu w sufit
wydawało się że zaraz na niego spadnie

źrenicami otwarta jak odkurzacz
pochłaniasz jego puste skorupy białek
skrawki tynku opadają na podłogę

i zrozumieć dlaczego jeszcze z tobą jest
po tym jak go zdradziłaś

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dziekuję, dopisałaś piękne rozwiązanie. Niech tak się stanie!
    • Witaj -  Twój czuły pomruk, bliski szept, którym wypełniasz moją ciszę - pięknie to brzmi - czule i słodko -                                                                                                                     Pzdr.serdecznie.  
    • Witaj  Marku - lecz wciąż nie wiemy, jak tam będzie, - przyjdzie kiedyś taka pora że zobaczymy albo nie                          jak tam będzie -                                                               Pzdr.optymizmem.
    • Nadam arię i ramadan
    • WIERNI   Dopóki w nas lawa nie wystygła Dopóki serce trzeszczy w piersi Bądźmy dla siebie ożywczym wiatrem I wypełniajmy wolną przestrzeń.   Ref;Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Być może chwila to ostatnia Być może czas nasz właśnie mija Kreślmy pazurem znak po sobie Niech młoda dusza skrzydła rozwija.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Gdy nam wyliczą cel autostrady I na niebiosach znak przestawią Pełni spełnienia jedźmy ku światłu Co całe życie do kresu trasy prowadzi   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Skóra i glany już wytarte I wacha kroplą ostatnią płynie To warto było gonić się z wiatrem Bo kiedy jedziesz czujesz że żyjesz.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Bogdan Tęcza® 3.06.2026
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...