Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

idźmy spać. jutro napiszę,
jak nie potrafię się przebić przez jeziora
na powierzchni oka. słone to jest, więc pewnie morze.

zbyt mocno pali wspomnienie wariactwa, kiedyśmy mknęli
bez rynsztunku, na oklep, na oślep.

jutro ci opowiem, jak orzeł i reszka znalazły się
w kosmosie jednej groszówki.

wszystko - jutro.
bo dziś musimy już spać w skorupie wspólnej małży.

dobranoc, mówię, i dopiero wtedy zaczyna się
rozmowa na dwa księżyce. rozwija partyturę pytań.

więc jednak mnie kochasz – nie dopowiadam.
pomyłka - nie odpowiadasz, bo po co.

jesteś mądrą dziewczynką.

Opublikowano
jesteś mądrą dziewczynką.


czuję ten wiersz bardzo i biorę do siebie. nie umiem spojrzeć na niego stricte warsztatowo, bo odbieram go niesamowicie emocjonalnie, ale myślę, że to bardzo dobrze. dziękuję.

późno już, chodźmy spać
Opublikowano

Dla mnie to wiersz o usypianiu uczuć i zmęczeniu zawiedzioną miłością - czy może ciągłym jej wyczekiwaniem i odkładaniem przez partnera "na jutro". Tak to odebrałam i podoba mi się.
Aczkolwiek wolę wiersze z dobrymi rymami.

Opublikowano

"dobranoc, mówię, i dopiero wtedy zaczyna się
rozmowa na dwa księżyce. rozwija partyturę pytań.

więc jednak mnie kochasz – nie dopowiadam.
pomyłka - nie odpowiadasz, bo po co.

jesteś mądrą dziewczynką."

wspólne "oddzielne" spanie - rozmowa na dwa księżyce ech, jak ja to rozumiem.
cieplutko pozdrawiam -
Krysia

Opublikowano

... wyspany o wierszu Anno ...
wspólny sen tak błogi, którego pragnienia księżycem jednym przytulają zmysły,
echhh, jakbym bardzo chciał, aby marzenie nie prysły,
nie prysły jak jakaś bańka, jak bańka mydlana, bez wspomnień
jedno łóżko, alkowa pragnień, której nie sposób zapomnieć ...
...
piękny, smutny wiersz o tym, jak razem ... osobno śnimy marzeniami ... gdzie podwójny księżyc wskazuje dwie drogi, choć powinien jedną ... tak drogą ... wspólnym snem ...
pozdr. Rif

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Niekoniecznie sylabotonicznie. Ja też nie tylko sylabotonicznie rymuję. Ale melodyjnie. Przynajmniej zawsze się staram zachować rytm, także w wierszach tonicznych, sylabicznych i nawet nieregularnych.
A sylabotoniki najlepiej nadają się na piosenki. :-)

Co do interpretacji - chyba już pisałam, że nie uznaję tzw. "dowolności rozumienia". Jeśli jakiś wiersz to dopuszcza, to znaczy, że jest niewyraźnym, niezrozumiałym bełkotem bez przekazu. Myślę, że Twój nie jest i że chciałaś coś nim przekazać, wyrazić, coś konkretnego? Mogłam go źle zrozumieć.
Pozdrówka.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Taki oto obraz przed oczy właz mi , coraz otwierając sie w czytaniu:

Stroskanym dniem zmęczona mama
Tęskniąca za uczuciowym bajkowym światem
Bo z nim nie wszystko tak...
Nachylając się nad łóżeczkiem
Tam odkrywa ten świat
W oczach córeczki
Które podążają za obrazami bajki.

Czyta dalej
Ściszając coraz bardziej głos
„Idźmy już spać „

I to nie mogło mnie zawibrować??? I wcale a wcale nie erotyczne
Opublikowano

dobrze jest przeczytać bardzo dobrze wyważony tekst / tego się oczekuje po Tobie, a nawet jeśli tego nie spełniasz w jakichś tekstach to szybko się wybacza/ naturalny proces, który wierszowi pozwala żyć, oddychać w tę i z powrotem / rzeźbisz sukcesywnie własny styl / no to tyle/

t

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • oto siedzimy tutaj ty ja i oni i ty masz tajemnice i ja nie jestem szczery na parapecie kwiat rozczapierzył palce walcząc o przetrwanie spóźniona konewka w spóźnionej dłoni wyschnięta twarz zegara z fałdem Verragutha anioł stróż jak hobbit latający tam i z powrotem mosty spragnione człowieka aut szyn pociągów na skraju mój podpis PC i rok lata całe choć zła jest akwarela przez chwilę byliśmy dziećmi i mniej jest tych chwil na lekach choć śpię mniej i miej mnie na względzie kiedy wejdziesz antynomiczne przeklnij i jeśli zechcesz cokolwiek mąci ci umysł zdradź kto mi zapieprzył godzinę twój zwrot po zawrocie głowy spieszą się galaktyki muszą nadrobić w czarną przestrzeń decyzje bez odwrotu jak to ma działać do cholery wytworne perpetuum mobile - ziemia droga ruch (okrężny) ja nietrzeźwy i ty pijana oni i wreszcie bez nich kolor butelek na ścianach centralny punkt wszechświata z dystansem fiksujący soczewkę blisko blisko   i coraz dalej dalej    dość.    
    • @_M_arianna_W... fajne!
    • Zapytasz: skąd się tam wzięła ta odrealniona istota?   Gdybym go sam nie zobaczył, a on nie prosił mnie o pokarm, uznałbym go za nocną zjawę sunącą poprzez uroczą Grenadę.   Zlazł bezszelestnie z płótna Dalego, ogonem zawijając — flamenco tańczy. Skacze ponad dachami złotej Malagi, zwinny jak kot Don Kichota z Manczy.   Piękny rycerz o pociągłej twarzy siedzi tam ciągle i o czymś marzy. Jakże chciałoby się do niego podejść, zahaczyć w tańcu o gorącą Kordobę.   Uczuciem uderzyć w pierś bailaory, wytrącić jej ze zwinnej dłoni kastaniety, na kopię nadziać wszystkie podniety i tobie je podarować, piękna Sewillo.
    • @Łukasz Jurczyk tak...masz rację  dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @.KOBIETA. dzięki serdeczne  
    • @jjzielezinski   Niewidzialny   Jestem najskromniejszy, najcichszy. Nie było mnie widać i nie ma.   Zrodzon z obcej matki. Ilu nas było, drogi bracie, w cieniu dowództwa?   Tamten czas nas nie kochał. Przetrwałem trzydzieści trzy warty, patrząc, jak gasną kolejne baony.   Jam uciekł z transportu, jam walczył do końca, jam padał żywy.   Pod gradem kul udawałem trupa, żeby się jeszcze na coś przydać.   Jestem niepopularny. Mówią, że mam spróchniałe korzenie. Matka odeszła za wcześnie. Przyszła Polska. Zrozum, że to nie była moja matka!   Poszedłem walczyć, żeby cokolwiek ocalić. Że krew była niemiecka? Tego wyboru nie miałem.   Potem byłem cichutki, najcichszy. Nigdy nie nagrodzono mnie miłością.   W kraju stałem się banitą, do końca obcym, niezaakceptowanym.   Cisza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...