Strona główna    Wiersze znanych    Interpretacje    Wiadomości poetyckie     Debiuty - wydania [3]
Agata Lebek - niedokończone
Forum / Poezja współczesna

niedokończone


zwierzenie na sto latek
zwierzę nie nastolatek

bardzo zgrzeszyłam myślą
nie moja wina

taki wzór istnienia
taka bógdanka


leżąc na tafli lodu
podziwiamy szkarłat podniebnej akwareli

trzask

już po pierwszej secie
myli się w liczeniu gwiazd



Dnia: 2011-10-10 13:07:40 napisał(a): Agata Lebek





zabawne. Pzdr.



Dnia: 2011-10-10 15:34:19 napisał(a): Stefan Rewiński





.......................................nick`owy



Dnia: 2011-10-10 16:49:37 napisał(a): Mithotyn






Agata Lebek napisał(a):
zwierzenie na sto latek
zwierzę nie nastolatek

bardzo zgrzeszyłam myślą
nie moja wina

taki wzór istnienia
taka bógdanka


leżąc na tafli lodu
podziwiamy szkarłat podniebnej akwareli

trzask

już po pierwszej secie
myli się w liczeniu gwiazd

Dla mnie świetne.Zabawy słowem nie dla samej zabawy przecież, z najwyższej póły.Oczywiście zwróciłem uwagę na "bógdankę".pozdr



Dnia: 2011-10-10 16:51:42 napisał(a): Mariusz Sukmanowski






Stefan Rewiński napisał(a):
zabawne. Pzdr.


No ;)
Dz., pyzdry ;))



Dnia: 2011-10-10 19:27:18 napisał(a): Agata Lebek






Mithotyn napisał(a):
.......................................nick`owy


Owy gagatkowy ;)



Dnia: 2011-10-10 19:27:56 napisał(a): Agata Lebek






Mariusz Sukmanowski napisał(a):

Agata Lebek napisał(a):
zwierzenie na sto latek
zwierzę nie nastolatek

bardzo zgrzeszyłam myślą
nie moja wina

taki wzór istnienia
taka bógdanka


leżąc na tafli lodu
podziwiamy szkarłat podniebnej akwareli

trzask

już po pierwszej secie
myli się w liczeniu gwiazd

Dla mnie świetne.Zabawy słowem nie dla samej zabawy przecież, z najwyższej póły.Oczywiście zwróciłem uwagę na "bógdankę".pozdr


Z archiwum "W" ;))
Fajnie napisałeś o wierszu i zauważyłeś bógdankę ;))))
Dzięksy, pozdry.



Dnia: 2011-10-10 19:29:42 napisał(a): Agata Lebek





wysublimowane słowo - niedokończone,bo chciałoby się jeszcze
pozdrawiam przed pierwszą setą



Dnia: 2011-10-10 19:40:13 napisał(a): janusz pyzinski





fajne, zabawne:)



Dnia: 2011-10-10 20:02:35 napisał(a): Bernadetta1






janusz pyzinski napisał(a):
wysublimowane słowo - niedokończone,bo chciałoby się jeszcze
pozdrawiam przed pierwszą setą


Spiesz się powoli Januszu ;))
Ja też się postaram :)
Dzięki serdeczne, pozdrowienia.



Dnia: 2011-10-10 20:06:56 napisał(a): Agata Lebek






Bernadetta1 napisał(a):
fajne, zabawne:)


Dziękuję Beat ;))
Pozdrawiam.



Dnia: 2011-10-10 20:08:10 napisał(a): Agata Lebek





Podoba się.



Dnia: 2011-10-11 12:20:02 napisał(a): Leonard Kern





krótko, na temat, dobre :)
Pozdrawiam.

grzeszyła z obWiesiem
powiesił się Grzesiek

Lech kochał Obleśnie
przeżyła boLeśnie

;)



Dnia: 2011-10-11 15:10:38 napisał(a): HAYQ






Leonard Kern napisał(a):
Podoba się.


Miło mi :)
Dziękuję, pozdrawiam.



Dnia: 2011-10-11 15:57:53 napisał(a): Agata Lebek






HAYQ napisał(a):
krótko, na temat, dobre :)
Pozdrawiam.

grzeszyła z obWiesiem
powiesił się Grzesiek

Lech kochał Obleśnie
przeżyła boLeśnie

;)


Z góry dziękuję :))
Przyjdę do Ciebie po radę
(coś tak czuję)
a propos tych mniejszych form.
Już od dłuższego czasu mam ochotę spróbować...
Limeryk, haiku czy palindrom ?
Co polecasz na dobry początek?



Dnia: 2011-10-11 16:12:23 napisał(a): Agata Lebek





Umiesz tworzyć ładne obrazy, więc może na początek haiku? Chociaż jedno nie wyklucza drugiego. Limerykowe absurdy, to z kolei niezła zabawa, a przy okazji (wbrew pozorom) dobre ćwiczenie. Palindrom można wpakować wszędzie - i nie ważne, że czytacz nie zawsze zauważy, że w drugą stronę można trafić na niespodziankę ;).
Trzymam kciuki.



Dnia: 2011-10-11 17:04:33 napisał(a): HAYQ





zabawiłaś się słowem w pierwszym dwu wersie:) mam słabość do takich eksperymentów:)

pozdrawiam Nikodem



Dnia: 2011-10-11 21:40:56 napisał(a): Nikodem Ópatowski






HAYQ napisał(a):
Umiesz tworzyć ładne obrazy, więc może na początek haiku? Chociaż jedno nie wyklucza drugiego. Limerykowe absurdy, to z kolei niezła zabawa, a przy okazji (wbrew pozorom) dobre ćwiczenie. Palindrom można wpakować wszędzie - i nie ważne, że czytacz nie zawsze zauważy, że w drugą stronę można trafić na niespodziankę ;).
Trzymam kciuki.


No, ja właśnie kciuki przestałam trzymać ;))
Liczę !:))))



Dnia: 2011-10-12 00:44:57 napisał(a): Agata Lebek






Nikodem Ópatowski napisał(a):
zabawiłaś się słowem w pierwszym dwu wersie:) mam słabość do takich eksperymentów:)

pozdrawiam Nikodem


A w ostatnim dwu wersie to nie ? ;P
Ja też mam słabość :))
Dziękuję, pozdrawiam.



Dnia: 2011-10-12 00:46:22 napisał(a): Agata Lebek





bardzo zgrzeszyłam myślą
nie moja wina

taki wzór istnienia
taka bógdanka

:)

Zapachniało "Bezgrzesznymi latami" Makuszyńskiego...
Wiersz ciepły i wyrozumiały wobec nastoletniego "zwierzaka", bógdankowej instynktowności tworzącej czas nieporadnie żarliwy i niewinnie grzeszny... Chciałoby się powiedzieć, że bezpowrotnie miniony ale tytuł wskazuje na coś wręcz przeciwnego :)



Dnia: 2011-10-12 08:58:10 napisał(a): Marek Konarski






Marek Konarski napisał(a):
bardzo zgrzeszyłam myślą
nie moja wina

taki wzór istnienia
taka bógdanka

:)

Zapachniało "Bezgrzesznymi latami" Makuszyńskiego...
Wiersz ciepły i wyrozumiały wobec nastoletniego "zwierzaka", bógdankowej instynktowności tworzącej czas nieporadnie żarliwy i niewinnie grzeszny... Chciałoby się powiedzieć, że bezpowrotnie miniony ale tytuł wskazuje na coś wręcz przeciwnego :)


Dwa do przodu, trzy do tyłu ;))
Podobno czas jest pojęciem względnym :]
I przyznam się szczerze, że akwarele chlapnięte z Markiem mają w sobie "to coś" ;))
Podziękowała, poszła na latte macchiato :)



Dnia: 2011-10-12 12:26:36 napisał(a): Agata Lebek






Agata Lebek napisał(a):
zwierzenie na sto latek
zwierzę nie nastolatek

bardzo zgrzeszyłam myślą
nie moja wina

taki wzór istnienia
taka bógdanka


leżąc na tafli lodu
podziwiamy szkarłat podniebnej akwareli

trzask

już po pierwszej secie
myli się w liczeniu gwiazd

...
fajnie zagrane tył na przód ... taka wesoła bógdanka z przekazem właśnie;)
pozdr, M



Dnia: 2011-10-12 14:33:05 napisał(a): MIGUEL





Milion pierwszy dowód na urodę Twojego wnętrza :)

Serdeczności!



Dnia: 2011-10-12 17:00:42 napisał(a): Dorota Jabłońska






MIGUEL napisał(a):

Agata Lebek napisał(a):
zwierzenie na sto latek
zwierzę nie nastolatek

bardzo zgrzeszyłam myślą
nie moja wina

taki wzór istnienia
taka bógdanka


leżąc na tafli lodu
podziwiamy szkarłat podniebnej akwareli

trzask

już po pierwszej secie
myli się w liczeniu gwiazd

...
fajnie zagrane tył na przód ... taka wesoła bógdanka z przekazem właśnie;)
pozdr, M


Dziękuję eM, podrawiam :))



Dnia: 2011-10-12 21:01:07 napisał(a): Agata Lebek






Dorota Jabłońska napisał(a):
Milion pierwszy dowód na urodę Twojego wnętrza :)

Serdeczności!


Jest cudnie - www.youtube.com/watch?v=iEdaGZ2QcPM
Serdecznie dziękuję Dorotko :)
Pozdrowienia dwa razy dwa ;))



Dnia: 2011-10-12 21:04:26 napisał(a): Agata Lebek





uśmiechnęłaś mnie Agatku :)
buziak!



Dnia: 2011-10-13 15:42:03 napisał(a): Leokadia Koryncka






Leokadia Koryncka napisał(a):
uśmiechnęłaś mnie Agatku :)
buziak!

Dziękuję Leonie :))
Pozdrowienia :*



Dnia: 2011-10-13 22:51:42 napisał(a): Agata Lebek






Agata Lebek napisał(a):

Marek Konarski napisał(a):
bardzo zgrzeszyłam myślą
nie moja wina

taki wzór istnienia
taka bógdanka

:)

Zapachniało "Bezgrzesznymi latami" Makuszyńskiego...
Wiersz ciepły i wyrozumiały wobec nastoletniego "zwierzaka", bógdankowej instynktowności tworzącej czas nieporadnie żarliwy i niewinnie grzeszny... Chciałoby się powiedzieć, że bezpowrotnie miniony ale tytuł wskazuje na coś wręcz przeciwnego :)


Dwa do przodu, trzy do tyłu ;))
Podobno czas jest pojęciem względnym :]
I przyznam się szczerze, że akwarele chlapnięte z Markiem mają w sobie "to coś" ;))
Podziękowała, poszła na latte macchiato :)


"pamiętasz
biegaliśmy boso po śniegu
twoje imię topniało pod stopami
wieczorem uwodziłam cię ogniem i jabłkiem z patyka"

Jest pani konsekwentna w dojrzałej niedojrzałości :) To coś co spaja, barwi wszystkie pani wiersze...
Latte z jabłkiem proszę...
:)



Dnia: 2011-10-14 09:50:06 napisał(a): Marek Konarski






Marek Konarski napisał(a):

Agata Lebek napisał(a):

Marek Konarski napisał(a):
bardzo zgrzeszyłam myślą
nie moja wina

taki wzór istnienia
taka bógdanka

:)

Zapachniało "Bezgrzesznymi latami" Makuszyńskiego...
Wiersz ciepły i wyrozumiały wobec nastoletniego "zwierzaka", bógdankowej instynktowności tworzącej czas nieporadnie żarliwy i niewinnie grzeszny... Chciałoby się powiedzieć, że bezpowrotnie miniony ale tytuł wskazuje na coś wręcz przeciwnego :)


Dwa do przodu, trzy do tyłu ;))
Podobno czas jest pojęciem względnym :]
I przyznam się szczerze, że akwarele chlapnięte z Markiem mają w sobie "to coś" ;))
Podziękowała, poszła na latte macchiato :)


"pamiętasz
biegaliśmy boso po śniegu
twoje imię topniało pod stopami
wieczorem uwodziłam cię ogniem i jabłkiem z patyka"

Jest pani konsekwentna w dojrzałej niedojrzałości :) To coś co spaja, barwi wszystkie pani wiersze...
Latte z jabłkiem proszę...
:)


Już się robi ! :))))))))))
Dziękuję sto krotnie ;))



Dnia: 2011-10-14 15:50:25 napisał(a): Agata Lebek





Forum / Poezja współczesna