zupełnie przeciętnie chudzi panowie
w płaszczach otwartych pragnieniem
ku paniom suną zawzięcie
z myślą w pragnienia namiętne
bukowy liść pod butem skamle
na ławce słonecznej ona
witam czy można?
och proszę lustrując bystrym okiem odpowie
jest pani taka piękna a ty bardzo przystojny
na ciebie czekałem od lat
więc chodź
pani doktor a ja spuchłem tu i tu
przygodne znajomości? no skąd?
chociaż tak właśnie
nazwisko?
zapomniałem
| Dnia: 2012-02-22 19:41:23 napisał(a): 6 kilo | |

Dobry wstępniak do broszury "Strzeż się kiły".

Hi hi hi ;-) Fajniutki ;-) Dziś nie tylko mężczyźni, ale i kobiety zapominają nazwisk po tylu "randkowych przygodach"... nim znajdą tego jedynego ;-)
Pozdrawiam

"z myślą w pragnienia namiętne" - tego nie pojęłam.
Dalej nie potrafię niczego sensownego powiedzieć, bo odjechny wierszyk za bardzo, jak na moje możliwości. ;) Pozdrawiam E.

| Agnieszka K napisał(a): | Hi hi hi ;-) Fajniutki ;-) Dziś nie tylko mężczyźni, ale i kobiety zapominają nazwisk po tylu "randkowych przygodach"... nim znajdą tego jedynego ;-)
Pozdrawiam |
bardzo dziękuję i pozdrawiam,
j.
| Dnia: 2012-02-23 18:31:06 napisał(a): 6 kilo | |

| maria bard napisał(a): | "z myślą w pragnienia namiętne" - tego nie pojęłam.
Dalej nie potrafię niczego sensownego powiedzieć, bo odjechny wierszyk za bardzo, jak na moje możliwości. ;) Pozdrawiam E. |
tę strofę z myślami napisałem chyba bezmyślnie,
serdeczne dzięki,
pozdrawiam,
j.
| Dnia: 2012-02-23 18:32:26 napisał(a): 6 kilo | |

w tym jest jakiś hak, przestroga przed przypadkowym przypadkiem...
Jacku, jeszcze wrócę poczytać :)
buziole do jole

Dobrze, że z tą opuchlizną trafił właśnie na panią doktor.

| Jolanta S. napisał(a): | w tym jest jakiś hak, przestroga przed przypadkowym przypadkiem...
Jacku, jeszcze wrócę poczytać :)
buziole do jole |
Jolu,
dziękuję,
uśmiechy dla Ciebie,
jacek.
| Dnia: 2012-02-23 21:17:52 napisał(a): 6 kilo | |

| Wanda Szczypiorska napisał(a): | | Dobrze, że z tą opuchlizną trafił właśnie na panią doktor. |
komentarz krotochwilny?
że instrument chory ale wielki jak małego cygana noga?
eee, raczej nie, to ja mam takie zwariowane myśli,
dziękuję pięknie.
| Dnia: 2012-02-23 21:21:34 napisał(a): 6 kilo | |

.. a bo mnie tylko żarty w głowie..

| Wanda Szczypiorska napisał(a): | | .. a bo mnie tylko żarty w głowie.. |
no i bardzo dobrze - na zdrowie.
| Dnia: 2012-02-24 10:09:15 napisał(a): 6 kilo | |

Jacku, witaj!
wiersz z poczuciem humoru. na pierwszy rzut oka o przygodnych znajomościach i ich skutkach, ale ...dostrzegam tu drugie dno - takie randki rodzą się z ludzkiego pragnienia bliskości; nikt nie kocha samotności, każdy marzy, aby kochać i być kochanym.
serdecznie pozdrawiam :)))
Krysia
| Dnia: 2012-02-24 10:20:35 napisał(a): teresa943 | |

| teresa943 napisał(a): | Jacku, witaj!
wiersz z poczuciem humoru. na pierwszy rzut oka o przygodnych znajomościach i ich skutkach, ale ...dostrzegam tu drugie dno - takie randki rodzą się z ludzkiego pragnienia bliskości; nikt nie kocha samotności, każdy marzy, aby kochać i być kochanym.
serdecznie pozdrawiam :)))
Krysia |
Krysiu,
miło, że jesteś,
szczególnie mi miło, że to właśnie ktoś tak szczególny jak Ty do
mnie zajrzał,
uśmiechami Cię pozdrawiam:)
wszystkiego dobrego,
jacek.
| Dnia: 2012-02-24 10:30:22 napisał(a): 6 kilo | |

Koncept sam w sobie odstręczający, a i wykonanie mniej niż początkujące.
Pozdrawiam serdecznie

| Dorota Jabłońska napisał(a): | Koncept sam w sobie odstręczający, a i wykonanie mniej niż początkujące.
Pozdrawiam serdecznie |
tego typu komentarze wywołują u mnie uśmiech,
uśmiech politowania nad komentatorem,
widzenie świata wyłącznie w dwóch skrajnych barwach czyli super i do dupy, to domena pacjentów z cechami choroby afektywno dwubiegunowej
innymi słowy z psychozami maniakalno - depresyjnymi,
ludzie nią dotknięci mają temperament ekstrawertywny,
o leczeniu nie wspominam bo od tego są specjaliści,
bezpotrzebnie się wysiliłaś,
cała garść całusów dla ciebie,
odejdź w pokoju,
pa.
| Dnia: 2012-02-24 11:53:36 napisał(a): 6 kilo | |

Rozumiem, że komentarze pochlebne, nawet jeśli nie mają pokrycia w prawdzie, są milej widziane, aniżeli trzeźwy osąd gniota.
Cóż zatem... niech żyje samozapatrzenie!
Nawiasem mówiąc, nie sądzisz że postawa wobec komentującego czytelnika świadczy o autorze?
Pokój rzeczywiście mam w sobie, ale stan ów nie ma nic wspólnego z lekturą powyższego.
Pozdrawiam raz jeszcze

| Dorota Jabłońska napisał(a): | Rozumiem, że komentarze pochlebne, nawet jeśli nie mają pokrycia w prawdzie, są milej widziane, aniżeli trzeźwy osąd gniota.
Cóż zatem... niech żyje samozapatrzenie!
Nawiasem mówiąc, nie sądzisz że postawa wobec komentującego czytelnika świadczy o autorze?
Pokój rzeczywiście mam w sobie, ale stan ów nie ma nic wspólnego z lekturą powyższego.
Pozdrawiam raz jeszcze |
piszesz tak jakby pomiędzy arcydziełami a gniotami nie było nic,
ocena wiersza, ciastka, muzyczki zawiera się w subiektywizmie oceniającego - dla jednego gniot dla innego wspaniałość, albo cała paleta czegoś pomiędzy nimi,
było tak zawsze, od początku świata,
ty masz ciągoty do ocen wiersza przez swój "smak" który akurat mnie wydaje się zdegenerowany i koślawy,
nie ciekawią mnie więc oceny kogoś kto sam pisze jak poetycki jeleń,
jednym słowem przybyłaś "truchtem jadowitym" pod mój wierszyk
i walnęłaś z "grubej berty", wykorzystując zwichrowany celownik własnej osobowości,
trafiłaś w nieszczęsny płot,
i jeżeli wolno to udzielę ci porady - wiersz to nie kawałek metalu który
da się zważyć, zmierzyć, prześwietlić i diabli wiedzą co tam jeszcze,
żeby ocenić czy jest ok czy na złomowisko,
ale doceniam, że byłaś i kwiaty ci pod odchodzące stopy sypię,
idź z Bogiem,
prosto do diabła.
| Dnia: 2012-02-24 13:01:28 napisał(a): 6 kilo | |

| 6 kilo napisał(a): | piszesz tak jakby pomiędzy arcydziełami a gniotami nie było nic,
ocena wiersza, ciastka, muzyczki zawiera się w subiektywizmie oceniającego - dla jednego gniot dla innego wspaniałość, albo cała paleta czegoś pomiędzy nimi,
było tak zawsze, od początku świata,
ty masz ciągoty do ocen wiersza przez swój "smak" który akurat mnie wydaje się zdegenerowany i koślawy,
nie ciekawią mnie więc oceny kogoś kto sam pisze jak poetycki jeleń,
jednym słowem przybyłaś "truchtem jadowitym" pod mój wierszyk
i walnęłaś z "grubej berty", wykorzystując zwichrowany celownik własnej osobowości,
trafiłaś w nieszczęsny płot,
i jeżeli wolno to udzielę ci porady - wiersz to nie kawałek metalu który
da się zważyć, zmierzyć, prześwietlić i diabli wiedzą co tam jeszcze,
żeby ocenić czy jest ok czy na złomowisko,
ale doceniam, że byłaś i kwiaty ci pod odchodzące stopy sypię,
idź z Bogiem,
prosto do diabła.
|
O! I to jest to! Powyższy komentarz lepszy o niebo od tego pożal się panie, wiersza.
Jak widać, potencjału nie brak, ale ujawnia się dopiero pod wpływem.
Znakiem tego pisz autorze, ale tylko gdy jesteś wkur.....
:))

bardzo dziękuję komentatorce za wizytę i te ciekawe, pocieszające słowa.
| Dnia: 2012-02-24 13:22:16 napisał(a): 6 kilo | |

może słowa są oklepane, ja moje nazywam prostackie, wcale nie umniejszają :)
wiersz Jacku, jest oki, ma przynajmniej podwójne dno,
z jednej strony konsekwencje przypadkowych kontaktów (może niezamierzone)
z innej strony chęć bliskości drugiej osoby i może coś jeszcze...
ta pani doktor to ONA lekarstwo nie tylko na to i tamto, ale i na samotność, wtedy faktycznie można zapomnieć o nazwisku i innych...

Jolu,
Ty jesteś przyjacielem braci poetyckiej i chwała Ci za to:):)
ale bywają tutaj komentatorzy o instynktach krwiożerczych przypominający piranie albo inne rekiny żarłacze,
frustraci i degeneracji, pederaści i bolszewicy, cioty i wujowie, transwestyci i sodomici,
ludzie którzy nie wiedzą kto to jest Rimbaud, Joyce, Beckett, Proust, Kafka, ale mają gęby pełne frazesów o gniotach, tandecie, świetności i literackich cudach,
a tymczasem przecież " /pisać/ każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej",
lekce sobie ważę komentatorów którzy napinają się mozolnie aby ocenić mój wiersz w konfrontacji z wierszem umiłowanego wuja który dzierży pałę......
jestem człowiekiem pełnym łagodności i dobroci, coś na podobieństwo Majakowskiego "obłoku w spodniach", ale czasem porywa mnie szał,
jak ja bym wtedy złapał taką komentatorkę to ja bym ją/jej......sam nie wiem co bym jej zrobił,
Jolu, siostro, dziękuję,
jacek.
| Dnia: 2012-02-24 20:31:13 napisał(a): 6 kilo | |

a to dobre, randka w ciemno. bukowy liść? to w lesie było?
oj zdesperowany peel był... warto było?, chyba nie.
pozdrawiam:)

| Emm Szlajfka napisał(a): | a to dobre, randka w ciemno. bukowy liść? to w lesie było?
oj zdesperowany peel był... warto było?, chyba nie.
pozdrawiam:) |
droga pani Emm,
w parku to było:)
widać zdesperowany gość bardzo jakby wypił
pół litra testosteronu /może coś pokręciłem zresztą/,
czy było warto?
"Ale czy warto?
Może nie warto?
Chyba nie warto...
Raczej nie warto.
Nie, nie - nie warto." - /to Stachura mówi cudnie/,
dziękuję Pani za powabny komentarz,
j.
| Dnia: 2012-02-25 08:06:51 napisał(a): 6 kilo | |

Jacku, dużo złej interpretacji wynika z czytania bez zrozumienia, nie chcę tu nikogo wytykać bo mi też czasem otwierają się oczy zbyt późno...
weźmy chociażby te słowa:
bukowy liść pod butem skamle
na ławce słonecznej ona
przecież jest czarno na białym piękny obraz :) park lub alejka, ławeczka, słońce i ona :)
więc skąd pytanie to w lesie było?
która dziewczyna sama poszłaby do lasu na ławeczkę... czy w lesie stoi ławeczka... to takie nierealne, no ale może i gdzieś tam w tym bukowym stoi chata z dobrym żarciem - wcale nie powiem, że nie stoi!
braciszku ty mój :)*

Który to raz wpadam tutaj na "Randkę" i za każdym razem mam
mieszany odbiór... ale wers...
..bukowy liść pod butem skamle..
niezmiennie "tulę" w myślach.
Pozdrawiam serdecznie... :)
| Dnia: 2012-02-25 11:49:02 napisał(a): Nata Kruk | |

| Nata Kruk napisał(a): | Który to raz wpadam tutaj na "Randkę" i za każdym razem mam
mieszany odbiór... ale wers...
..bukowy liść pod butem skamle..
niezmiennie "tulę" w myślach.
Pozdrawiam serdecznie... :) |
pozwolę sobie - mieszany odbiór - zauroczenie
fajna ta randka... wróży niezłą pogodę :)))

| Nata Kruk napisał(a): | Który to raz wpadam tutaj na "Randkę" i za każdym razem mam
mieszany odbiór... ale wers...
..bukowy liść pod butem skamle..
niezmiennie "tulę" w myślach.
Pozdrawiam serdecznie... :) |
Nata,
uroczy wpis,
uśmiecham się do Ciebie:)
dziękuję i pozdrawiam,
j.
| Dnia: 2012-02-25 13:25:14 napisał(a): 6 kilo | |

| 6 kilo napisał(a): |
| Emm Szlajfka napisał(a): | a to dobre, randka w ciemno. bukowy liść? to w lesie było?
oj zdesperowany peel był... warto było?, chyba nie.
pozdrawiam:) |
droga pani Emm,
w parku to było:)
widać zdesperowany gość bardzo jakby wypił
pół litra testosteronu /może coś pokręciłem zresztą/,
czy było warto?
"Ale czy warto?
Może nie warto?
Chyba nie warto...
Raczej nie warto.
Nie, nie - nie warto." - /to Stachura mówi cudnie/,
dziękuję Pani za powabny komentarz,
j. |
jedno co warto to ...:
www.youtube.com/watch?v=EcipyROBOeI

Emm,
o tak:):)
więc zapraszam Cię na likier malinowy:)
wiem, wirtual dziś,
ale "może kiedyś innym razem, dziś na razie nie.."
może?!?!
dzięki Emm,
j.
| Dnia: 2012-02-25 17:34:08 napisał(a): 6 kilo | |

Jacku, rozwaliłam "zamek" - przemyślę, zbuduję piękniejszy :)

Jolu,
ale czy musiałaś?
nie!!!
ale twórca robi ze swoim "stworzeniem" co chce,
więc rozumiem, że akt twórczy nabiera rozmachu,
będę Ci z sympatią kibicował,
pozdrawiam,
jacek.
| Dnia: 2012-02-25 18:39:29 napisał(a): 6 kilo | |

|
|