Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

powiedz
jak wygląda twój napięty
grafik
' na trzycztery łatwo się przeliczyć'
zaczynasz od początku gdy czas zajęczy
a pies z kulawą nogą goniąc po miedzach
oznacza przejścia dla pieszych

trudno przebić się na nowy świat
mówisz zbudujemy tam gdzie kiedyś
żółciły się wrotycze i nawłoć trzęsła pióropuszem
iskry nadziei
bo widzisz
domy są potrzebne żeby nie leżały odłogiem
nasze myśli bez poczucia odpowiedzialności
za naturę naturalnie dzielą (w)los
mnożąc napięcia

bo tak trzeba
bo musi się rozrastać
molochowa nieświadomość że kiedyś zabraknie

zieleni
zielenieję


pl.youtube.com/watch?v=aO_EIXgNrpc&feature=related

Opublikowano

Początek ho ho ciekawy... całość mógłbym pokazywać ludziom jako dobry przykład poezji współczesnej. Potrafisz świetnie pisać. Może trochę zakończenie rozczarowuje, bo wspominanie o betonie kojarzy mi się z naiwnymi wierszami o ochronie środowiska. Choć zapewne to wina tylko moich skojarzeń.

Arek

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Arku, mój drogi kolego po fachu, :P a czyż ochrona sirotowiska to aż takie złe skojarzenia niesie ze sobą, hę?
chciałam pokazać jak nieużytki plombujemy , zacieśniamy więzy, ciśniemy sie w kupe i o kant dupy to rozbić, bo molochy przytłaczają naszą świadomość i tede i tece, co sie tam bede wygłaszac hehehe
miło ze wpadłeś, pozdrawiam ciepło
cmok
Opublikowano

Pyszne nadzienie.
Pozdrawiam słonecznie :)

Dnia: Dzisiaj 12:04:32, napisał(a): Alicja Wysocka
Aliss, a ciasto z pieroga jeszcze pyszniejsze :P:P
dzięki


powiedz
jak wygląda twój napięty

grafik


Jak zwykle nie zawiodłem się i gdybyś była liczbą w Totolotku, miałbym zawsze jedną skreśloną innym wierszem. A Laskowski... zupełnie o nim zapomniałem! Dziękuję za linka :)

no,, ba :P (wiedziałam, hihihi)
tak, tak Laskowski przypomina ... ech...i pożółkły kalendarze Szczepanika i nasze :D
Dzieki Kaloszu B>, za miłe słowa

Jacku, miło mi ,
zielenieję - czy ze złości?
a tak, ze złości :D i po to by ożywić betonowy krajobraz :P

miłego wykendu, kochani

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Bardzo dziękuję. Pozdrawiam. 
    • Był sobie papier, na papierze literki, a z literek słówka. Huj, dupa, cipa, borówka O jakimś Jezusie Chrystusie, co mieszkał na kaktusie, o jakimś Bogu, co był gdzieś w rogu, o jakimś Janie Chrzcicielu, zielonym cwelu. Były sobie tam historie różne, O Dawidzie, który miał harem  a w nim same dziewice, Co dostał za to dygawice. Była sobie Maryja, co jej śmierdzi z pyja, bo się myła w sadzawce Siloam, czy jakoś tam, Ale ja na to wszystko sram, bo to urojenia, a ja urojeń, już żadnych nie mam.   I był sobie Judasz, co z drzewa zwisał jak kutas. i było sobie życie, prawda i droga, donikąd, złowroga, były sobie tam bzdury fermentne, jakieś historie mętne, jakieś cudzołożnice, jakieś nałożnice, jakieś cuda, wianki przyszedł se taki Jezus, krezus, powiedział, że prawo się nie zmieni a nowe przykazanie dał, i się sam skompromitował.   Coś o dwóch mieczach i trzosie, żeby nic nie zrozumiały łosie, bo łosie to same wymyśliły, świątynię zbudowały i zniszczyły.   W Koranie natomiast był sobie kolejny taki, co miał się cudownie i pasował do całej biblijnej paki.   A tam chodzi tylko o siusiaki.
    • @Achilles_Rasti dobry wiersz... ale człowiek to jednak nie pająk... na szczęście ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie wiem jak to się stało, że umknął mi ten komentarz. Dopiero teraz go przeczytałem. Dzięki.   Pozdrawiam  
    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...