Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

z naszego balkonu najbezpieczniej jest schodzić
po nadłamanej drabinie
gdzie Szekspir bałby się zejść
tam Werter robi podkop

pamiętaj

wrócę do ciebie jak pies
pomacham ogonem
zgwałcony wejdę pod kołdrę

może uwierzysz w duchową miłość
wróciła spod parteru
żeby się z tobą pożegnać

z naszego balkonu po raz ostatni widać
eksmitowany sen o znośnym przyzwyczajeniu


na jawie nawet balkonu nie mam
gdzie postawić
ażeby wyjść

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



cały wiersz do dupy ? :)
no cóż zdarza się / pies zostanie / niech denerwuje/ jak to zwykle bywa u mnie /

uszanowanie /

dzięki :)


[quote]cały wiersz do dupy ?

ja tak nie powiedziałam :P

dobszszsz...już nic nie mówię ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



cały wiersz do dupy ? :)
no cóż zdarza się / pies zostanie / niech denerwuje/ jak to zwykle bywa u mnie /

uszanowanie /

dzięki :)


[quote]cały wiersz do dupy ?

ja tak nie powiedziałam :P

dobszszsz...już nic nie mówię ;)

nikt nie zabrania / mamy wolność słowa kasiu /
nie powiedziałaś / ja dopowiedziałem sobie

uszanowanie/
nie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witaj -  Twój czuły pomruk, bliski szept, którym wypełniasz moją ciszę - pięknie to brzmi - czule i słodko -                                                                                                                     Pzdr.serdecznie.  
    • Witaj  Marku - lecz wciąż nie wiemy, jak tam będzie, - przyjdzie kiedyś taka pora że zobaczymy albo nie                          jak tam będzie -                                                               Pzdr.optymizmem.
    • Nadam arię i ramadan
    • WIERNI   Dopóki w nas lawa nie wystygła Dopóki serce trzeszczy w piersi Bądźmy dla siebie ożywczym wiatrem I wypełniajmy wolną przestrzeń.   Ref;Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Być może chwila to ostatnia Być może czas nasz właśnie mija Kreślmy pazurem znak po sobie Niech młoda dusza skrzydła rozwija.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Gdy nam wyliczą cel autostrady I na niebiosach znak przestawią Pełni spełnienia jedźmy ku światłu Co całe życie do kresu trasy prowadzi   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Skóra i glany już wytarte I wacha kroplą ostatnią płynie To warto było gonić się z wiatrem Bo kiedy jedziesz czujesz że żyjesz.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Bogdan Tęcza® 3.06.2026
    • Witaj -  Czy to wzrok? Czy dotyk? A może ciepło? - wszystko to razem  - czyli miłość -                                                                                                Pzdr.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...