Strona główna    Wiersze znanych    Interpretacje    Wiadomości poetyckie
Forum / Dział dla wprawnych poetów

liście jesienne
Plus (0+)


Kolor udaje światło, jakby był podstępem ciemności,
jakby przywarła policzkiem do dnia.
Zbieramy, co ładniejsze i czujemy ciepło
chwilowego bukietu, oznajmiając wstydliwie
bunt wobec cisnącej całości o nieznanej barwie.
Taka rozkosz jest niewinna i zawsze modna w parku.
Liście są lżejsze od swej żółtości, ona ma własny ruch,
zalewa oko. To, co szura pod butami, nie jest jej ciałem,
które nie należy do harmonii upadku. Sytość czerwieni
przechodzącej w brąz i tworzącej z gam zieleni
posłuszne cienie, czyni nas barbarzyńcami. Pragniemy
władać, połykać dłońmi i wyrzucać w niebo.
Pozwalamy mylić się zmysłom.



Dnia: 2012-01-27 23:21:03 napisał(a): Tramp
Komentarzy: 309




Kolor udaje światło, jakby był podstępem ciemności,
jakby przywarła policzkiem do dnia. Zbieramy, co ładniejsze
i czujemy ciepło chwilowego bukietu, oznajmiając wstydliwie
bunt wobec cisnącej całości o nieznanej barwie. Taka rozkosz

jest niewinna i zawsze modna w parku. Liście są lżejsze
od swej żółtości, ona ma własny ruch, zalewa oko. To,
co szura pod butami, nie jest jej ciałem, które

nie należy do harmonii upadku. Sytość czerwieni przechodzącej
w brąz i tworzącej z gam zieleni posłuszne cienie, czyni nas
barbarzyńcami. Pragniemy władać, połykać dłońmi i wyrzucać

w niebo. Pozwalamy mylić się zmysłom.



na ten..............................przykład



Dnia: 2012-01-28 09:52:07 napisał(a): Mithotyn
Komentarzy: 564





Tramp napisał(a):
Kolor udaje światło, jakby był podstępem ciemności,
jakby przywarła policzkiem do dnia.
Zbieramy, co ładniejsze i czujemy ciepło
chwilowego bukietu, oznajmiając wstydliwie
bunt wobec cisnącej całości o nieznanej barwie.
Taka rozkosz jest niewinna i zawsze modna w parku.
Liście są lżejsze od swej żółtości, ona ma własny ruch,
zalewa oko. To, co szura pod butami, nie jest jej ciałem,
które nie należy do harmonii upadku. Sytość czerwieni
przechodzącej w brąz i tworzącej z gam zieleni
posłuszne cienie, czyni nas barbarzyńcami. Pragniemy
władać, połykać
dłońmi i wyrzucać w niebo.
Pozwalamy mylić się zmysłom.

Podoba mi się "punkt patrzenia" (z offu). Trochę - jak dla mnie - porozciągany opis/zapis, wiele kwestii możnaby uprościć, skrócić - teraz wszystko jest w tym samym tempie, nie widzę wielkich różnic napięciowych (poza końcówką, która też przegadana: barbarzyńcy - określa już to, co następuje...). Oznajmmianie wstydliwe - jest takie dziewicze, może jednak nie?:
Pozdrawiam



Dnia: 2012-02-02 12:36:32 napisał(a): dawniejbezet
Komentarzy: 661




Mithotyn i dawniejbezet - dzięki za odwiedziny i cenne uwagi. pozdrawiam



Dnia: 2012-02-06 16:46:20 napisał(a): Tramp
Komentarzy: 309




Forum / Dział dla wprawnych poetów