z okna pociągu widać plecy miast
place bez ładu porzucone budy
sterty wszystkiego czego nie strawiły
plamy zarośli pod łuszczycą murów
martwe ogródki bo od strony torów
nic się nie dzieje niczego nie trzeba
pociąg przejeżdża kilka razy na dzień
kto zapamięta na dłużej skojarzy
ten widok z piekłem Hieronima Boscha
- zdejm okulary! trochę pociemniało
jest lepiej chociaż coraz gorzej widać
wiem że zrozumiesz moją słabość Panie
czasami trudno przeżyć w pełnym blasku
chwilę podróży

i zeźlił się Pan na peela
gdy ten szkiełkiem w piekło wejrzał
z wolnej woli nie bronił korzystać
wolał peel pozostać ślepym
ps
czy żle odebrał sygnał
:)
Tak to widzę Bogdanie, dobry wiersz, pozdrawiam.
| Dnia: 2012-01-29 15:42:15 napisał(a): HAYQ | |

"nic się nie dzieje niczego nie trzeba
(...) kilka razy na dzień
kto zapamięta na dłużej (...)
(...) widok z piekłem Hieronima Boscha"
.................................to
| Dnia: 2012-01-29 15:57:30 napisał(a): Mithotyn | |

tytuł wymowny, wiersz zatrzymuje, porusza...
J.S

Ta chwila bardzo się dłuży. A torów prowadzących donikąd wiele. Co robić, aby przedwcześnie nie oszaleć? Można wejść w wymieniony obraz Hieronima Boscha i zająć sie usprawiedliwianiem obecnego porządku świata. Tylko... Z piekła nie ma powrotu.
Szczególnie ujęła mnie pierwsza strofa.
Pozdrawiam - Tomek
| Dnia: 2012-01-29 17:40:11 napisał(a): Elea | |

- załóż okulary!
bezład i chaos mogą stać się inspiracją, niektórzy ze śmietnika potrafią zrobić sztukę itd.
dość znana chyba jest anegdota o sztuce uprawiania ogrodu, w którym niezbędną jego częścią ma być nieład.
aczkolwiek wiersz prawdopodobnie chce sięgać głębiej i szerzej. chaos i bezład na świecie, od którego jedynym ratunkiem jest przynajmniej chwilowe odwrócenie oczu.
| Dnia: 2012-01-29 19:07:54 napisał(a): Tramp | |


głos sugestii aby zapisać brzydkie "zdejm" na formę prawidłową "zdejmij" może być wysłychany?

podoba mi się wiersz. pozdrawiam.

enigmatycznie powiem od siebie: erudycja robi wrażenie, elokwencja, obycie robią wrażenie - mniej wiersz, chociaż wiersz też robi niejakie wrażenie ;) pozdro

Wolę peela obserwatora (pierwsza zwrotka), niż peela komentatora (zwrotka druga), składającego Panu gładką sentencję. Brak już tu miejsca na czytelniczą refleksję, można tylko przyjąć do wiadomości.
trochę pociemniało
jest lepiej chociaż coraz gorzej widać
Tak mogłaby wyglądać puenta bez kropki...
| Dnia: 2012-01-30 08:05:29 napisał(a): adam hoff | |

Dziękuję za wszystkie komentarze, serdecznie.
Właśnie wróciłem z kolejnej podróży...
...a tu mróz, napaliłem w piecu, siadłem przy herbacie... taka chwila słabości.
Hayq - z sygnałami (łączami czy kontaktem?) jest zawsze problem, aż do przekroczenia granicy siebie, więc masz rację i jednocześnie jej nie masz.
Mithotyn - jeśli to to to, to ok.
Jacku - dzięki za powrót; obie formu są poprawne (spr.), ta mieści się w formie (do średniówki).
Elea - to nie jest usprawiedliwianie, raczej uwidocznienie tego, co mijamy codzień, zaobserwowalem takie widoki przytorowe nie tylko u nas, także w Londynie, w Belgii, może najmniej pod Paryżem; peel usprawiedliwia jedynie "się" - zdjęcie okularów nie jest zatarciem odczytania z pierwszej zwrotki; dzięki za daleko idące refleksje.
Trampie - i tak, i tak; nie odwracamy oczy, żeby zapomnieć (i nie próbować czegoś z tym zrobić), choć chyba nie chcemy się wdawać w nieczyste kreacje?...
Stef - zdravim.
Wiatrowa P. - kłaniam.
Ledwo - E, E, O: nadmiar komplementów (niejako), jeśli tylko "wrażenie", to autor jest w kropce.
P. Adamie - tak, ma Pan rację, być może uwzględnię sugestię zawieszenia przy następnej edycji, choć cały cykl "ćwiczeń" jest deklaratywny (ogólnie ujmując postawę peela) z założenia.
Pozdrawiam

Świetny pierwszy wers! Lubię podróże pociągiem, zawsze coś po nich zostaje, iluminacje. W pełnym blasku podróż jest nie do ogarnięcia, jak życie. Potrzebne filtrowanie - tak to widzę Bogdanie. Leszek

przyznaję że "piekło Hieronima Boscha" nic mi nie mówi, chociaż na pewno ważne w wierszu. dobrze że "jest lepiej chociaż coraz gorzej widać" i tak zastanawiam się komu w obrębie wiersza przypisać te słowa. chyba temu Niewidzialnemu, który jest :)
pozdrawiam.

Wiersz nie może się nie podobać, chociaż- jak napisał Leszek Nord - przydałyby się malutkie korekty. Np. wersy z martwymi ogródkami chyba nie wymagają wyjaśnień, że takie one są od strony torów;
to się wie.
A nie lepiej tak:
martwe ogródki - od strony torów
nic się nie dzieje
Pozdrawiam
i przepraszam, że pozwoliłem sobie:)
| Dnia: 2012-01-31 16:38:00 napisał(a): egzegeta | |

skoro autor jest w kropce ze względu na subiektywną "niejakość" wrażenia dotyczącego wiersza, to spróbuje pokrótce wyjaśnić. otóż wiersz jest skrojony w moim odczuciu schludnie i z wyraźnie widocznym obyciem poetyckim: wprawne przerzutnie uwydatniają się tym bardziej, im bardziej każda fraza wiersza jest filozoficznie autonomiczna - a takie mam właśnie wrażenie; natomiast co tyczy się samego obrazu i melancholijnego transu w który popada pl wyliczając hurtem poczynione obserwacje, to niezależnie od wprawności w realizacji konceptu do którego w strofie pierwszej wcale się nie umywam, odnoszę subiektywne wrażenie jakiegoś podskórnego rozkładu i szpetoty środowiska nad którymi kontempluje pl i którym emanuje wiersz; a jest to wiarygodny obraz o tyle o ile powoduje w czytelniku swoisty rodzaj zatrwożenia - u mnie zadziałało. to jest dla mnie wiersz refleksyjny o tyle o ile nakłaniający czytelnika do zadumy nad problematami natury egzystencjalnej - bynajmniej w konwencji pierwszej bardzo udanej strofy; tym niemniej co się tyczy strofy drugiej, która jest wszelako inna, to jestem rozdarty i niepewny czy aby na pewno tak nagła zmiana tonu i zamysłu w wyrazie dorównuje swojej poprzedniczce, a jednocześnie nie mam przekonania, czy wiersz nie utracił na tym zabiegu nieco także i w warstwie przekazu. innymi słowy jak dla mnie jest to dobry wiersz, pierwsza strofa szczególnie, ale mimo wszystko pozostawia pewien niedosyt i rodzaj ambiwalencji w odczuciu. pozdro

I cóż z tego, że miasto pokazało nam plecy a kamienne ogrody jak z surrealistycznych obrazów straszą martwotą. To, że nic się nie dzieje jest zapowiedzią piekła realnego ale nie tego z wyobraźni Boscha...
Ważne jest, że pociąg jedzie dalej. Zdejmij okulary, pociemniało. Być może nie potrzeba tu szkiełka i oka lecz seca i nadziei, że pociąg pojedzie dalej i ujrzymy w końcu światło. Gorzej gdy tunel stanie się stacją końcową...
Pozdrawiam
acebo
| Dnia: 2012-01-31 20:22:11 napisał(a): acerbo | |

Dzięki piękne za czytanie i wpisy.
Leszku - filtrowanie, to dotyczy patrzenia czy zapisu? Dzięki za "pierwszy wers".
P. Krzysztofie - piekło Boscha łatwe do zobaczenia (wikimedia), w wierszau nie ma bezpoiśrednio głosu Najwyższego, przynajmniej autor nic o tym nie wie.
Panie Wiktorze - być może lepiej bez wynikającego skutku, ale trochę pracy w sylabikę włożyłem; i regularnośc średniówki (poza pierwszy wersem).
Ledwo - "co się tyczy strofy drugiej, która jest wszelako inna, to jestem rozdarty i niepewny czy aby na pewno tak nagła zmiana tonu i zamysłu w wyrazie dorównuje swojej poprzedniczce" - podzielam to odczucie, teraz widzę to całej jasności nawet; ten cykl "ćwiczeń" z założenia ma wpisaną pewną deklaratywność peela, stąd i dlatego - jest, co jest, autor starał się nie przegadać, nie wyręczyć do końca czytelnika, ale.. Biję hołdy prze takim czytelnikiem, który nie dość, że czyta wnikliwie i daje się ponieść, to jeszcze werbalizuje swoje odczucia - bezcenne (dla autora)!
arcebo (J) - masz rację, punkty graniczne zaznaczasz wzorowo, także punkty patrzenia - odczuwania; to wiersz z gruntu odwołujący się do wiary (a ta nie ze szkiełka), która wymaga od nas starania; realizujemy to i siebie na różne, ułomne najczęściej, sposoby. Tak - nadzieja.
Pozdrawiam

pociągi mnie pociągały i nadal pociągają,
ten obraz prawdziwy i szczera rozmowa z Panem
to wynik przemyślany - tworzy udany duet
przepraszam, że nie potrafię pisać jak Ledwo Głupi nie mam do tego talentu... ale musiałam swoje trzy grosze...
serdecznie

Dziękuję za "trzy grosze", sympatyczne (i proszę nie kokietować czytelników bez potrzeby).
Pozdrawiam

czasami trudno przeżyć w pełnym blasku
chwilę podróży
To zależy od wielu czynników, pory dnia, trasy, nawet od czystości szyb :)
Ale nie o tym chciałam, podoba mi się wiersz. Pokazałeś problem.
przypomniał mi się mój stary wiersz
Podróże
uwielbiam podróże pociągi
klimat dworców kolejowych
siadam przy oknie i wsłuchuję się
w monotonne stukanie
ukołysana ziewam do szyby
za którą uciekają lasy
łyse pola drogi zabłąkane
i nic i nic
jakiś zakład z cegły i betonu,
strzela w górę kominami
dym z nich się przędzie na drzewach
i znów szara pusta przestrzeń
i nic i nic
półsen wprowadza mnie w stan medytacji
obrazy przesuwają się jak w mirażu
jak sen życie i iluzja
czuję przestrzeń
jak bym widziała wolność
tory szyny i nic i nic
Mnie podróż akurat uspokaja. Ale to wdzięczny temat na wiersze. Pozdrawiam
| Dnia: 2012-02-05 16:33:22 napisał(a): 3Tamar | |

Bardzo ładnie.
Podróże sa jakie są, małe - duże, spokojne i emocjonalne; w drodze zawsze jednak coś się zdarza, czy to na zewnątrz, czy w nas; ważna jest droga. Dziekuję za komentarz

|
|