Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pole się otwiera ale zanim to
musi nastąpić pstryk
wystrzał bicza
przywołanie do porządku
rozjuszenie i jesteśmy gotowi
chcemy być
bezwarunkowo ze sobą
całe osiem sekund
jak osiem dni stworzenia
których nigdy nie było
tak my uwierzymy w siebie
w dzień którego nie ma
w poczekalni pomiędzy dzisiaj a jutro
ujeżdżamy znowu
te same ziemie rozszerzające się
w źrenicy oka całe to pole

rozbiegani w swoje strony
szukając życia dostaliśmy zeza
a teraz jesteśmy z powrotem
na tym samym pastwisku pastwimy się
rozbestwieni
na pastwę losu

pozostawiona trójca niewdzięczna

1 ojciec psychopata
2 syn psychopaty
3 duch ich dwóch

1 id - toreador
2 ego – pikador
3 superego – byk

Opublikowano

"całe osiem sekund
jak osiem dni stworzenia
których nigdy nie było"

To po co o nich wspominać...?

"na tym samym pastwisku pastwimy się
rozbestwieni
na pastwę losu"

Czyli "pastwa" sześcian plus jeden...?

"te pole"

Może "to pole"...?

Jak dla mnie zakręcone poza granicę zakręcenia (o ile taką da się wyznaczyć). Czyli przekręcone :)
Pozdrawiam.

Opublikowano

Na puentę bym nie wpadł, dobre. Wiersz do ogarnięcia jeszcze, jak dla mnie, z pastwiska bym coś wyjął albo " rozbestwieni " albo " na pastwę losu " . Ogólnie ciekawie się zapowiada.
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dziekuję, dopisałaś piękne rozwiązanie. Niech tak się stanie! @LessLove To jest marzenie o... wolnej woli, która boli. Twoja pierwsza wersja bardzo mi się podoba. Dziekuję. A dlaczego męski sposób wyrażania? Ktoś pisał podobnie?
    • Witaj -  Twój czuły pomruk, bliski szept, którym wypełniasz moją ciszę - pięknie to brzmi - czule i słodko -                                                                                                                     Pzdr.serdecznie.  
    • Witaj  Marku - lecz wciąż nie wiemy, jak tam będzie, - przyjdzie kiedyś taka pora że zobaczymy albo nie                          jak tam będzie -                                                               Pzdr.optymizmem.
    • Nadam arię i ramadan
    • WIERNI   Dopóki w nas lawa nie wystygła Dopóki serce trzeszczy w piersi Bądźmy dla siebie ożywczym wiatrem I wypełniajmy wolną przestrzeń.   Ref;Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Być może chwila to ostatnia Być może czas nasz właśnie mija Kreślmy pazurem znak po sobie Niech młoda dusza skrzydła rozwija.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Gdy nam wyliczą cel autostrady I na niebiosach znak przestawią Pełni spełnienia jedźmy ku światłu Co całe życie do kresu trasy prowadzi   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Skóra i glany już wytarte I wacha kroplą ostatnią płynie To warto było gonić się z wiatrem Bo kiedy jedziesz czujesz że żyjesz.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Bogdan Tęcza® 3.06.2026
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...