Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

którędy próbuję cię dogonić
nie wiem kiedy do mnie wracasz

*

biegasz po moich żyłach
nierówno wszytych
splątanych w supły
- koszmar przewinięty banałem i na odwrót
na czerwonym dywanie
tusz i dreszcz

dżin w butelce zamknięty
w krwioobiegu
pędzel i wprawiony retusz
jesteś
adrenaliną której nie chcę
opanować

co tak naprawdę jest tuszem a co retuszem
w momencie pstryczka w nos
od Salvadora Dali

bo chyba każdy śni i próbuje żyć
Jego zasadą

Opublikowano
którędy próbuję cię dogonić
nie wiem kiedy do mnie wracasz


peel zakochany? nie potrafi uwolnić się od natrętnych myśli o kimś, kogo kocha?
dalej cudownie opisane zmagania wewnętrzne

biegasz po moich żyłach
nierówno wszytych
splątanych w supły
- koszmar przewinięty banałem i na odwrót
na czerwonym dywanie
tusz i dreszcz

dżin w butelce zamknięty
w krwioobiegu
pędzel i wprawiony retusz
jesteś
adrenaliną której nie chcę
opanować


plastyczne obrazy walki z namiętnością
zgrabnie zamyka pointa; przyszedł mi na myśl
surrealistyczny obraz "Płonąca żyrafa"...peel też płonący...
Tomku, to tak po pierwszym czytaniu,
podobno pierwsze wrażenia są najcenniejsze...
Wiersz bardzo mi przypadł...
:)
serdecznie pozdrawiam
-teresa
Opublikowano

- diagnoza:

-testosteron?
-testosteron!
-testosteron i .

-recepta: każdy pożar da się zgasić, przy pomocy kasy u kasi...:)

-wiersz się podoba, choć krytyk woli jaśniej i lżej poprowadzony wątek. mniej mąk, wiecej liryk- szepnął satyryk.

moc

ps.

-pięknie jest móc powiedzieć kobiecie- jesteś moją kokainą !

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



- a wierność jednej modelce?



pyt


to jest miłość i wierność do innej straty z jednej strony
z drugiej zysku

nic nie będę wyjaśniał. nie ma potrzeby./

a propos - modelki to są na wystawach w sklepach
innych modelek nie uznaje
Opublikowano

-S.Dali miał jedną modelkę Galę. O niej myślałem. Ciekawe prawda, ten wyginacz rzeczywistości miał tylko jedną, jedyną modelkę. Wzorzec! Facet był mistrzem autokreacji kochał siebie, tylko siebie... i Galę. Mimo wszystko w miłości zachowywał się realnie -romantycznie a nie surealistycznie.
Po śmierci Gali namalował swój ostatni obraz.

syp

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dziekuję, dopisałaś piękne rozwiązanie. Niech tak się stanie!
    • Witaj -  Twój czuły pomruk, bliski szept, którym wypełniasz moją ciszę - pięknie to brzmi - czule i słodko -                                                                                                                     Pzdr.serdecznie.  
    • Witaj  Marku - lecz wciąż nie wiemy, jak tam będzie, - przyjdzie kiedyś taka pora że zobaczymy albo nie                          jak tam będzie -                                                               Pzdr.optymizmem.
    • Nadam arię i ramadan
    • WIERNI   Dopóki w nas lawa nie wystygła Dopóki serce trzeszczy w piersi Bądźmy dla siebie ożywczym wiatrem I wypełniajmy wolną przestrzeń.   Ref;Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Być może chwila to ostatnia Być może czas nasz właśnie mija Kreślmy pazurem znak po sobie Niech młoda dusza skrzydła rozwija.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Gdy nam wyliczą cel autostrady I na niebiosach znak przestawią Pełni spełnienia jedźmy ku światłu Co całe życie do kresu trasy prowadzi   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Skóra i glany już wytarte I wacha kroplą ostatnią płynie To warto było gonić się z wiatrem Bo kiedy jedziesz czujesz że żyjesz.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Bogdan Tęcza® 3.06.2026
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...