Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w betoniarce głów gdzie się nie obrócić wylew
mówią chorzy żeby dbać o życie nie o bycie
pytają zdrowi czym się to różni prędzej się wypali

diamentowe słońce co przecina cząstkę kurzu zasiedlającą
każdy skwer w centrum osiedle gdzieś w chmurach pościel
dusz bunkier jak zakopana pod ziemią Arka Przymierza
poszukuje do dziś swoich twórców i właścicieli wywołuje

kłusownika samotność zamyka sideł zęby
wygrzebując na siłę martwy język
żył sieć
w pół żywa przestroga bez nóg
utraciła zbyt wiele krwi aby zawołać
o pomoc

o! nikt nie nadchodzi
żywej duszy nie widać
obok konającego kłusownika nie znajdziesz przyjaciela

Opublikowano
o! nikt nie nadchodzi
żywej duszy nie widać
obok konającego kłusownika nie znajdziesz przyjaciela


Tomku, czytam i nie mogę powstrzymać odruchu ściśniętego nagle serca... ten niemy krzyk przenika do szpiku kości / rozpacz, ogromny smutek, nieme wołanie... chciałoby się biec, pocieszyć...
Na razie nie mogę powiedzieć nic więcej... bardzo się wzruszyłam...

Serdecznie Cię pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dziekuję, dopisałaś piękne rozwiązanie. Niech tak się stanie!
    • Witaj -  Twój czuły pomruk, bliski szept, którym wypełniasz moją ciszę - pięknie to brzmi - czule i słodko -                                                                                                                     Pzdr.serdecznie.  
    • Witaj  Marku - lecz wciąż nie wiemy, jak tam będzie, - przyjdzie kiedyś taka pora że zobaczymy albo nie                          jak tam będzie -                                                               Pzdr.optymizmem.
    • Nadam arię i ramadan
    • WIERNI   Dopóki w nas lawa nie wystygła Dopóki serce trzeszczy w piersi Bądźmy dla siebie ożywczym wiatrem I wypełniajmy wolną przestrzeń.   Ref;Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Być może chwila to ostatnia Być może czas nasz właśnie mija Kreślmy pazurem znak po sobie Niech młoda dusza skrzydła rozwija.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Gdy nam wyliczą cel autostrady I na niebiosach znak przestawią Pełni spełnienia jedźmy ku światłu Co całe życie do kresu trasy prowadzi   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Skóra i glany już wytarte I wacha kroplą ostatnią płynie To warto było gonić się z wiatrem Bo kiedy jedziesz czujesz że żyjesz.   Ref; Łańcuchy zrywać mamy siłę Nikt nas nie będzie batem pieścił Niech ryk silnika nam skrzydła rozwija Tnijmy maszyną swej drogi przestrzeń.   Bogdan Tęcza® 3.06.2026
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...