rośnie mi roślina w doniczce bujnie przypominając kucyk kobiecy do góry postawiony,dlatego przyszło mi do głowy ze mogę za ten kucyk wyciągnąć z tej doniczki kobietę,ale na pewno jeszcze się nie ukształtowała,nawet jej twarz nie jest już gotowa,przeraził bym się widząc tych korzonków plątaninę zwijającą się w bryłę ludzkiej twarzy dopiero na pewnym etapie.
Dlatego muszę przesadzać ją w coraz to większe donice,amfory wręcz, aż w końcu wyciągnę za tą czuprynę zieloną finalnie i szczęśliwie cudowną kobietę,
ubierze się w moje ubrania by nie być naga,pierwszy raz nauczy sie ze nagość jest cytrynom która każdy ściska i krzywi sie przy tym
napewno bede jej powietrzem,bo gdy noworodek wychodzi na zewnątrz to kluczowym i oczekiwanym momentem jest zahłysniencie sie tlenem,
pierwszec o robi to oddycha,lecz powieccze choć niezbędne jest tez niezauważalne,przezroczyste
to bedzie moja cena za stworzenie człowieka w taki sposób



|
|