Pewien pisarz z Medyki
Jak ognia bał się krytyki
Więc tworzył do szuflady
A żeby nie wyjść z wprawy
Na żer słał limeryki

Jeden poeta z Medyny
Jak ognia bał się dziewczyny
Wzdychał: "Nie ma rady!"
Zaglądał do szuflady
Gdzie trzymał swoje sekstyny
| Dnia: 2009-09-26 10:24:21 napisał(a): gżegżółka | |

Chciał seksu poeta z Medyny
Chociaż od lat nie miał dziewczyny
Wzdychał: "Nie ma rady!"
Otwierał szuflady
Musiały mu starczyć sekstyny
| Dnia: 2009-09-26 10:26:10 napisał(a): gżegżółka | |

"Bez seksu w Medynie, psiakość,
życie mi już obrzydło! Dość!"-
rzucił poeta.
Przydusił peta
i trzasnął szufladą! Ale gość!

Mówiła poecie z Miletu
Dziewczyna "Nie teraz i nie tu!"
Gdy miał ochotę na seks
Wściekły pojechał do Meks-
yku i wstąpił do sekstetu!
| Dnia: 2009-09-26 13:40:55 napisał(a): gżegżółka | |

Darmo poeta (dawniej w Milecie)
Siódme poty wypaca w sekstecie.
Meksykańska sex-bomba
prychnęła: "Co za trąba!
Gdybyż on chociaż grał na klarnecie!"

Poetę (wieś Lanckorona)
Przepędziła z domu żona
Za grę na nerwach
Choć wierszy w werwach
Spłodził koło sekstyliona!
| Dnia: 2009-09-26 14:35:38 napisał(a): gżegżółka | |

Poecie ze wsi Lanckorona,
na gwałt potrzebna nowa żona:
"Mile widziane mocne nerwy
na bardzo długie, nocne przerwy
w płodzeniu." Poezja! Najpierw ona!

Od lat pisarz (wieś Załuski)
Przesyła pannom całuski
Wtem policjanta łapa
Łapie starego capa!
Gościu lubi młode kózki
| Dnia: 2009-09-27 08:45:41 napisał(a): gżegżółka | |

Pisarz powiedzmy z Tymbarku
Wypijał wsio co miał w barku
Żony miał dość
Odważny gość
W nocy na gwałt szedł do parku
| Dnia: 2009-09-27 08:58:33 napisał(a): gżegżółka | |

Pisarza z Korbielowa
chuć trawiła niezdrowa;
podglądał młódki
jak do wygódki
szły. W pokrzywach się chował!

Siedział pisarz (wieś Pokrzywy)
W zielsku niczym szpieg prawdziwy
Widział ufoludki
Jak wyjęły fiutki
...to nie był jego dzień szczęśliwy!
| Dnia: 2009-09-27 13:46:51 napisał(a): gżegżółka | |

Pisarz z Pokrzywy stracił dech
Gdy ufoludków naraz trzech
Legło na zielu
(w wiadomym celu)
Znikli mu z oczu! Co za pech!

Poeta (Tomaszów Lubelski)
Po zielsku miał nastrój anielski
Ktoś (gdy legł w trawie)
Go... i po sprawie!
Został po nim mandat poselski
| Dnia: 2009-09-28 18:41:28 napisał(a): gżegżółka | |

Gość z Grzegrzół plecie androny.
KRAWAT jak TRAWKA zielony
włożył i dał nura
w trawę. Awantura!
WARTKA akcja... w... z zielska chmurach.
Z podwójnym anagramem.

|
|