Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pałac Ci wzniosę na szczycie marzeń,
Komnaty ozdobię poezji jedwabiem.
Duszy dostarczę głębokich wrażeń,
Dla Ciebie najdziksze zwierzęta zwabię.

Dam Ci to wszystko z wolności przyjaźnią,
Byś nie musiała szukać sułtana.
Będę kierować Twą wyobraźnią,
Choć nie mam do posług z piekła szatana.

Elu tak na walentynki...

Opublikowano

Przepiękny prezent! Poważnie, to nie żarty - bardzo dobry wiersz! Melodyjnie się czyta, no, ale największą jego zaletą jest, że dla mnie! Wielkie dzięki, wracam do seraju chyba, czy co... Pamiętaj o zabraniu obu par skrzydeł! Może trzeba będzie zwiewać! Całuski. E.

Opublikowano

Bardzo dobra fraszka! Gryf tak pięknie namalował swój seraj, że nie dodam nic, choć diabeł mnie kusi! Walentynkowe serdeczności!

Opublikowano

Wścibski, swawolny Dyziu! Ty mnie nie zapytujesz z troską, jakie to były kłopoty! Ty mnie zapytujesz, co było przed nimi! Czy Ty podejrzewasz, że sobie mogłam na nie zasłużyć? No, może. (Jak w szmoncesach!)


A do Łukasza: no, to co, że kobieta??? Skąd wiesz, jakie tam panowały reguły?!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Niesamowity tekst! Świetny turpizm zmieszany z egzystencjalnym dramatem. Metafory więziennego brudu uderzają - zwłaszcza Bóg, który "zagląda tu tylko na przeszukania" i boi się włożyć rękę do kibla. Odbiera to resztki nadziei na jakiekolwiek sacrum. Rewelacyjny, duszny klimat, bo wiersz dusi od samego początku - "powietrze o gęstości niemytej skóry" sprawia, że fizycznie czuć ten zaduch. Krata łapiąca stację cisza - to genialne! Podział celi na role (profesor, malarz, kucharz i "cień") tworzy mikrokosmos, w którym mur faktycznie staje się piątym i stabilnym elementem. Ale pod warstwą więziennego realizmu kryje traktat o utracie tożsamości. Porównanie człowieka do „kostki rosołowej bez opakowania” czy systemu zapominającego o przeterminowanych konserwach ma w sobie niesamowitą, gorzką siłę. Narrator jako „cień od oddechów”, który zbiera do kieszeni sapnięcia współwięźniów, staje się żywym archiwum ich ukrytego bólu, ale jest to również bolesne współuczestnictwo. Fraza o byciu „posklejanym cudzymi historiami, które już się nie odkleją” to esencja prawdziwego współodczuwania. Autor przywraca tym ludziom podmiotowość tam, gdzie system próbuje ich zrównać z betonem. Znakomity, mądry wiersz.
    • @jazzkółka Cudawianki.
    • @Leszek Piotr Laskowski Ech, choćby na chwilę się ziściło  :))
    • Dziś widzę lepiej zmarłych ich życie ich radosne chwile   wszystko to na moment   ciężar przygniata mnie do ziemi i muszę odetchnąć   a była sensacją   przy stole wino gasi pragnienie w jego czerwonej barwie pływają obrazy   zmarli piją i roztrząsają dylematy   śmieją się słyszą o wiele więcej i krążą wokół własnych wniosków   a to życie rozpływa się nie gasi pragnienia.  
    • @Leszek Piotr Laskowski   Niezła satyra na nasze narodowe sny o potędze. Obyśmy tylko na jawie mieli taki dystans do siebie, jak w tym wierszu! Porzuć smutki, uśmiechnij się, w Polsce wcale nie jest źle! Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, obcy raj to tylko ściema.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...