Strona główna    Wiersze znanych    Interpretacje    Wiadomości poetyckie
Forum / Hydepark

Krystaliczna moralność poety Jacka Sojana


Oczywiście w powyższym tytule jest gorzki przekąs.
Pragnę poinformować, że Jacek Sojan dopuścił się oszustwa i wyłudzenia ode mnie kwoty ok. 25,- zł. Nie chodzi tu o kwotę, ale o sposób, w jaki postąpił ze mną.
Na początku grudnia 2011 r. zapytałam go, czy mogę kupić jego ostatni tomik wierszy. Napisał, że przyśle mi go za darmo. Ale ja nie chcę darowizn, bo mnie to krępuje i zobowiązuje, więc zaproponowałam, żebyśmy się wymienili naszymi ostatnimi książkami. Jacek odpisał, że chętnie się wymieni. Wobec tego przysłałam mu książkę, którą wydałam wraz z moim kolegą po piórze. Potem długo czekałam na nadejście książki Jacka, ale się nie doczekałam. Zapytałam go mailowo, czy i kiedy ją wysłał, bo być może książka zaginęła po drodze. Nie odpisał. Wobec tego po tygodniu zadzwoniłam do niego. Wtedy powiedział, że nie posiada swojej książki; być może będzie kiedyś wznowienie, wtedy mi ją przyśle, ale na razie nic o tym nie wiadomo. (Czyli zgoda na wymianę była fikcją, oszustwem od samego początku!).
W takim razie grzecznie poprosiłam, żeby jednak zapłacił mi za moją książkę i za jej przesyłkę, ponawiając chęć zakupienia jego książki, jeśli zostanie wznowiona. Oczywiście nie doczekałam się zapłaty, mimo, że prosiłam i przypominałam o tym wielokrotnie.
Na Sylwestra byłam w Krakowie przez kilka dni. Uprzedziłam Jacka, że przyjadę, proponowałam, że może się spotkamy i pogadamy przy winku. Stwierdził, że jest to możliwe i poprosił, bym zadzwoniła, kiedy będę na miejscu. Dzwoniłam, ale Jacek nie odebrał żadnego telefonu ode mnie ani nigdy nie oddzwonił. A po kilku tygodniach napisał do mnie, że był w rozjazdach.
Mało tego wszystkiego, Jacek począł mnie wychowywać: dowiedziałam się, że jestem małostkowa (choć to nie ja naciągam ludzi na forsę!) cytuję: "Czy poetka może być aż tak małostkowa? POETKA tak małostkowa może pisać wiersze obciążone małostkowością, zatem proszę, uważaj - pilnuj się! A pieniądze oczywiście prześlę. Amen". Po kolejnym upomnieniu się przeczytałam, co następuje: "Wydrukuj to jako wiersz Joasiu - będzie ciekawostka, rarytas... bądź cierpliwa i nie rób za skarbówkę... to niesmaczne". Ale wyszydzanie kogoś, kogo się okradło, jest widocznie w dobrym smaku wg Sojana. I ani słowa przeprosin, ani słowa wyjaśnienia, dlaczego do tej pory nie dostałam należności - która zresztą nie jest tak wielka, żeby nie można było jej oddać przez kilka miesięcy.
Sprawa jest oczywista: naciągnął mnie z premedytacją, zwyczajnie ukradł mi książkę i od początku nie zamierzał za nią zapłacić.
Piszę o tym wszystkim dla ostrzeżenia, gdyż Jacek udaje krystalicznie uczciwego, katolika, inteligentnego, kulturalnego, prawego, nawet uduchowionego, ba, wręcz rycerskiego wobec kobiet. (Nawiasem, nie przelewa mi się - od 24 lat sama utrzymuję córkę, pracując jako nauczycielka, o czym Sojan wie doskonale - ale to tylko nawiasem, bo nawet gdybym była cała ze złota, to on i tak pozostawałby tym samym oszustem i wyłudzaczem, jakim siebie ukształtował).
Niestety nie mogę liczyć na pomoc policji, gdyż jest to za mała kwota - podchodzi pod paragraf tzw. "niewielkiej szkodliwości społecznej". Tak więc ów poeta jest "niewielkim szkodnikiem" w swej istocie.
A pisze, że to ja jestem małostkowa...

Dopisuję 16 lutego 2012 r. - dla Osób, które uwierzyły Sojanowi, iż wysłał mi należność, tak, jak pisał w niniejszym wątku. Otóż oczywiście nie wysłał mi żadnych pieniędzy, nic na moje konto nie dotarło przez ten tydzień - kłamał, jak zwykle okłamuje kobiety, jak kłamie od początku tej akcji, kiedy nabrał mnie, że wyśle mi swój tomik za moją książkę (a swego tomiku nawet nie posiadał).

A teraz dopisek z 17 lutego - spieszę z dobrą nowiną: otóż na moje konto wpłynęła wpłata od Jacka Sojana w wysokości 30,- zł.
Dzięki, Jacek.
Dziękuję też serdecznie Wszystkim, którzy mi tu pomogli, wspierając moje dochodzenie własnych praw i dotrzymywania dżentelmeńskich umów.
Moja (i Boskiego) książka kosztuje wraz z przesyłką pocztową tylko 25,- zł. Jacek wpłacił mi za dużo, żeby odzyskać honor, jak rozumiem. Ale ja nie chcę "siedzieć u niego w kieszeni", dlatego wysyłam mu niewielki tomik znanego poety i redaktora Kwartalnika ZNAJ - Krzysztofa Bieńkowskiego - z autografem autora.
I myślę, że mamy tę sprawę pozytywnie zakończoną.



Dnia: 2012-02-11 02:49:34 napisał(a): Oxyvia J.




Joasiu,

ja mam dwie,

gdzie Ci wysłać (za darmo)? Pewnie chodzi o Pocztówkę spod limby :)




Dnia: 2012-02-11 12:40:30 napisał(a): Matylda Górska




ooo widzę że jacek....................dorobił się salowych - to miłe, że jest ktoś, kto za niego odchody pozbiera...



Dnia: 2012-02-11 18:33:54 napisał(a): Mithotyn




Hmmm, niby "szkodliwość czynu niewielka", ale plama jaka na honorze !
Tylko jedno małe pytanko: czy On / honor/ ma?



Dnia: 2012-02-11 19:41:31 napisał(a): Wawrzynek




[Post został skasowany]



Dnia: 2012-02-12 02:04:22 napisał(a): Anubis Anubis





Matylda Górska napisał(a):
Joasiu,

ja mam dwie,

gdzie Ci wysłać (za darmo)? Pewnie chodzi o Pocztówkę spod limby :)

Matyldo, bardzo serdecznie Ci dziękuję. Ale wiesz... juz chyba nie mam ochoty na czytanie jego wierszy.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za zrozumienie i wspaniałomyślność. Rozumiem, że chciałaś mnie pocieszyć i wyrazić swoją solidarność - doceniam to w pełni.
Serdeczności.
Oxy.



Dnia: 2012-02-12 04:04:08 napisał(a): Oxyvia J.





Mithotyn napisał(a):
ooo widzę że jacek....................dorobił się salowych - to miłe, że jest ktoś, kto za niego odchody pozbiera...

Mithotyn, dziękuję, ale nie obrażaj Matyldy - taki tekst nie jest dla Niej miły ani sprawiedliwy, Ona niczemu nie zawiniła i trzym astronę poszkodowanej, czyli moją - ale ja bym tego nie nazwała zbieraniem odchodów oszusta.
Pozdrawiam, dziękuję raz jeszcze i najlepszego.
Oxy.



Dnia: 2012-02-12 04:07:17 napisał(a): Oxyvia J.





Wawrzynek napisał(a):
Hmmm, niby "szkodliwość czynu niewielka", ale plama jaka na honorze !
Tylko jedno małe pytanko: czy On / honor/ ma?

No więc właśnie.
Bardzo dziękuę za pełne zrozumienie.
Najlepszego.
Oxy.



Dnia: 2012-02-12 04:08:13 napisał(a): Oxyvia J.





Oxyvia J. napisał(a):

Anubis Anubis napisał(a):
Kryszyał pękł i się przewalił
i w te odchody się wywalił.
Honor na wojnach wyginął jak i też ochotnicy.

Anubis, dziękuję za zrozumienie. Zawsze się rozumieliśmy, jak mi się wydaje. :)
Serdeczności.
Oxy.




Dnia: 2012-02-12 04:10:53 napisał(a): Oxyvia J.




(...) taki tekst nie jest dla Niej miły ani sprawiedliwy, Ona niczemu nie zawiniła i trzym astronę poszkodowanej, czyli moją - ale ja bym tego nie nazwała zbieraniem odchodów oszusta.


zatem niech będzie.......................po twojej stronie :-)



Dnia: 2012-02-12 07:17:50 napisał(a): Mithotyn




Mithotyn, być może czegoś nie zrozumiałam albo o czymś o prostu nie wiem. Przyjęłam, że chęć przysłania mi przez Matyldę za darmo tomiku Sojana była podyktowana współczuciem i życzliwością, bo inaczej tego nie mogę przyjąć.
Ale jeśli Twój wpis był formą bronienia mnie przed czymś, o czym nie wiem lub czego nie rozumiem, to także i Tobie jestem bardzo wdzięczna.
Natomiast nadal nie widzę żadnej "winy" ze strony Matyldy, wręcz przeciwnie.
Pozdrawiam serdecznie. :)



Dnia: 2012-02-12 20:34:47 napisał(a): Oxyvia J.




Jakby pan Jacek miał do zapłacenia 200 zł, tobym zrozumiał jego miganie się, bo taka kasa piechotą nie chodzi, ale dwie dyszki za tomik, jeśli autorka usilnie o to prosi... W czym w ogóle problem? Może droga na pocztę nieprzejezdna? Albo prowadzi przez ciemny las, gdzie gwałcą kogo popadnie? Ale las ciemny nawet w godzinach otwarcia poczty...? Cała ta sprawa śmierdzi z daleka! Tak czy owak, to kwestia dobrego smaku ;)



Dnia: 2012-02-13 00:24:00 napisał(a): Pancolek




Klasyczna kupa. Pozostaje mieć nadzieję, że kto ją zrobił - szybko po sobie posprząta...?



Dnia: 2012-02-13 11:40:17 napisał(a): dawniejbezet




...Oxyvio:)...moim zdaniem....postąpiłaś trochę ...nie po chrześcijańsku..gdzie prawidłowo trzeba nadstawić drugi policzek,w tym przypadku wysłać jeszcze dwa tomiki:)!!!...wówczas kwota byłaby już adekwatna,do wystawienia listu gończego...doprowadzenia do prokuratury...oraz nagłośnienia sprawy w mediach....a tak mamy lokalny konflikt...gdzie kupa złego spadła na jednego...i całe środowisko wygrzebuje pod nią kamienie,...a ja wam mówię kto jest cwany ten nigdy... nie wyrywa się pierwszy do wysyłania tomików...ani żadnej rzeczy...której nie posiada...:)-pozdrawiam Henio:)




Dnia: 2012-02-13 12:43:37 napisał(a): henryk bukowski




Ja z kolei pragnę podziękować Poecie Jackowi Sojanowi za wszystkie tomiki, jakie w swej hojności mi przysłał - za darmo.



Dnia: 2012-02-13 15:35:37 napisał(a): Szymon Patek




Zdaje mi się, Panie Szymonie, że nie rzecz w sumie pieniędzy, czy też hojności/skąpstwie. Jakkolwiek Oxywia przedstawiła fakty, sądzę, ze nie szło jej o określanie dla kogo owa ilość pieniędzy jest duża, czy nie, choć emocje jakoś to tak zagnały, a raczej o niedotrzymanie przez jedną ze stron, zobowiązania. i ja tu staję po stronie Oxy, bo dotrzymywanie umów i zobowiązań uważam za obowiązek honorowy.
Będąc na miejscu "niewywiązanego", zamiast próbować odbijać piłeczkę, po prostu przeprosiłabym i czemprędzej naprawiła rzecz, zresztą ja bym już ją naprawiała po pierwszym, w korespondencji prywatnej, zwróceniu uwagi, bo jako rzekłam, dla mnie to rzecz zawisająca na honorze, niechby szło o grosz, czy kamyk.
pzdr



Dnia: 2012-02-13 17:39:41 napisał(a): dzie wuszka




śliczny donos - klasyka gatunku. Przeczytałem z obrzydzeniem i żałuję ,że przeczytałem.



Dnia: 2012-02-13 18:12:04 napisał(a): Jan Wodnik





Pancolek napisał(a):
Jakby pan Jacek miał do zapłacenia 200 zł, tobym zrozumiał jego miganie się, bo taka kasa piechotą nie chodzi, ale dwie dyszki za tomik, jeśli autorka usilnie o to prosi... W czym w ogóle problem? Może droga na pocztę nieprzejezdna? Albo prowadzi przez ciemny las, gdzie gwałcą kogo popadnie? Ale las ciemny nawet w godzinach otwarcia poczty...? Cała ta sprawa śmierdzi z daleka! Tak czy owak, to kwestia dobrego smaku ;)

No właśnie: gdyby byl nędzarzem i miał do zapłacenia dwie stówki... Pewnie potrakotwałabym go jak żebraka i dałabym spokój. Ale nie jest nędzarzem i nie są to dwie stówki.
Bardzo dziękuję za życzliwy wpis, Pancolku. :)



Dnia: 2012-02-13 22:55:51 napisał(a): Oxyvia J.





dawniejbezet napisał(a):
Klasyczna kupa. Pozostaje mieć nadzieję, że kto ją zrobił - szybko po sobie posprząta...?

I jeszcze raz dziękuję, także i tutaj, Bezecie.



Dnia: 2012-02-13 22:56:27 napisał(a): Oxyvia J.





henryk bukowski napisał(a):
...Oxyvio:)...moim zdaniem....postąpiłaś trochę ...nie po chrześcijańsku..gdzie prawidłowo trzeba nadstawić drugi policzek,w tym przypadku wysłać jeszcze dwa tomiki:)!!!...wówczas kwota byłaby już adekwatna,do wystawienia listu gończego...doprowadzenia do prokuratury...oraz nagłośnienia sprawy w mediach....a tak mamy lokalny konflikt...gdzie kupa złego spadła na jednego...i całe środowisko wygrzebuje pod nią kamienie,...a ja wam mówię kto jest cwany ten nigdy... nie wyrywa się pierwszy do wysyłania tomików...ani żadnej rzeczy...której nie posiada...:)-pozdrawiam Henio:)

Ha ha ha! ;-P
Bardzo dziękuję za ten komiczny, świetny wpis. Rozbawiłeś mnie, chociaz w tej sprawie akurat mi nie było do śmiechu.
Pozdrawiam! :-)



Dnia: 2012-02-13 22:58:33 napisał(a): Oxyvia J.





Szymon Patek napisał(a):
Ja z kolei pragnę podziękować Poecie Jackowi Sojanowi za wszystkie tomiki, jakie w swej hojności mi przysłał - za darmo.

O, no widzisz, jakie masz u niego względy? No popatrz!... Gratulacje normalnie! To pewnie jest dobry człowiek, że krzywdzi tylko kobiety?...



Dnia: 2012-02-13 23:00:24 napisał(a): Oxyvia J.





dzie wuszka napisał(a):
Zdaje mi się, Panie Szymonie, że nie rzecz w sumie pieniędzy, czy też hojności/skąpstwie. Jakkolwiek Oxywia przedstawiła fakty, sądzę, ze nie szło jej o określanie dla kogo owa ilość pieniędzy jest duża, czy nie, choć emocje jakoś to tak zagnały, a raczej o niedotrzymanie przez jedną ze stron, zobowiązania. i ja tu staję po stronie Oxy, bo dotrzymywanie umów i zobowiązań uważam za obowiązek honorowy.
Będąc na miejscu "niewywiązanego", zamiast próbować odbijać piłeczkę, po prostu przeprosiłabym i czemprędzej naprawiła rzecz, zresztą ja bym już ją naprawiała po pierwszym, w korespondencji prywatnej, zwróceniu uwagi, bo jako rzekłam, dla mnie to rzecz zawisająca na honorze, niechby szło o grosz, czy kamyk.
pzdr

O to to to - o to tylko szło!
Dzięki za zrozumienie, Dziewuszko. Jasne, że tu nie o sumę chodzi i zaznaczyłam to na wstępie.
Pozdrawiam. :)



Dnia: 2012-02-13 23:02:25 napisał(a): Oxyvia J.





Jan Wodnik napisał(a):
śliczny donos - klasyka gatunku. Przeczytałem z obrzydzeniem i żałuję ,że przeczytałem.

Czy Ty mnie za coś strofujesz? No nie wiem: to ja tu jestem winna, a Jacek moją ofiarą? Tak Ci się widzi ta sprawa?...



Dnia: 2012-02-13 23:04:54 napisał(a): Oxyvia J.





marianna ja napisał(a):

Oxyvia J. napisał(a):

Jan Wodnik napisał(a):
śliczny donos - klasyka gatunku. Przeczytałem z obrzydzeniem i żałuję ,że przeczytałem.

Czy Ty mnie za coś strofujesz? No nie wiem: to ja tu jestem winna, a Jacek moją ofiarą? Tak Ci się widzi ta sprawa?...

Zabiegany Jacek S. napisał, że wysłał żądaną kwotę na adres Oxywii, a temat wałkowany jest dalej?

Żadnej kwoty nie wysłał, kłamie jak kłamał od początku, droga Marianno.



Dnia: 2012-02-15 13:00:33 napisał(a): Oxyvia J.





Oxyvia J. napisał(a):

marianna ja napisał(a):

Oxyvia J. napisał(a):

Jan Wodnik napisał(a):
śliczny donos - klasyka gatunku. Przeczytałem z obrzydzeniem i żałuję ,że przeczytałem.

Czy Ty mnie za coś strofujesz? No nie wiem: to ja tu jestem winna, a Jacek moją ofiarą? Tak Ci się widzi ta sprawa?...

Zabiegany Jacek S. napisał, że wysłał żądaną kwotę na adres Oxywii, a temat wałkowany jest dalej?

Żadnej kwoty nie wysłał, kłamie jak kłamał od początku, droga Marianno.


....a ja współ‚czuję™...temu tomikowi:)..."toć" to może zepsuć ostatnie namaszczenie:)....a tak apropos...jaki jest tytuł?...a zresztą… ...jak masz Oxyvio...jeszcze luźne egzemplarze... to wys›lij dla Henia:)...muszę™ go mieć‡!!!...a za ten z "zadymy" jestem skłonny ...zapłaci㇠podwójną stawkę!!!...:))))-Henryk:)





Dnia: 2012-02-15 13:27:08 napisał(a): henryk bukowski





henryk bukowski napisał(a):

Oxyvia J. napisał(a):

marianna ja napisał(a):

Oxyvia J. napisał(a):

Jan Wodnik napisał(a):
śliczny donos - klasyka gatunku. Przeczytałem z obrzydzeniem i żałuję ,że przeczytałem.

Czy Ty mnie za coś strofujesz? No nie wiem: to ja tu jestem winna, a Jacek moją ofiarą? Tak Ci się widzi ta sprawa?...

Zabiegany Jacek S. napisał, że wysłał żądaną kwotę na adres Oxywii, a temat wałkowany jest dalej?

Żadnej kwoty nie wysłał, kłamie jak kłamał od początku, droga Marianno.

....a ja współczuję...temu tomikowi:)..."toć" to może zepsuć ostatnie namaszczenie:)....a tak apropos...jaki jest tytuł?...a zresztą… ...jak masz Oxyvio...jeszcze luźne egzemplarze... to wyślij dla Henia:)...muszę go mieć!!!...a za ten z "zadymy" jestem skłonny ...zapłacić podwójną stawkę!!!...:))))-Henryk:)

Ha ha ha! Miły Henryku, rozbawiłeś mnie i rozczuliłeś! Naprawdę! Mam dla Ciebie od teraz mnóstwo sympatii!
Oczywiście nie chcę od Ciebie żadnej podwójnej zapłaty za książkę wysłaną Sojanowi (to nie jest tomik wierszy, tylko powiastka fantastyczno-filozoficzno-humorystyczna, pisana prozą poetycką i werszami, nie tylko moimi, ale i Marka Boskich Kaloszy - a o szczegółach napiszę Ci na privie).
Pozdrawiam serdecznie! :-)



Dnia: 2012-02-16 01:22:52 napisał(a): Oxyvia J.





marianna ja napisał(a):

Oxyvia J. napisał(a):
Oczywiście w powyższym tytule jest gorzki przekąs.
Pragnę poinformować, że spotkał mnie (drobny) zawód ze strony Jacka Sojana. Nie chodzi tu o (niewielkie) pieniądze, ale o sposób, w jaki postąpił ze mną.
Na początku grudnia 2011 r. zapytałam go, czy mogę kupić jego ostatni tomik wierszy. Napisał, że przyśle mi go za darmo. Ale ja nie chcę darowizn, bo mnie to krępuje i zobowiązuje, więc zaproponowałam, żebyśmy się wymienili naszymi ostatnimi książkami. Jacek odpisał, że chętnie się wymieni. Wobec tego przysłałam mu książkę, którą wydałam wraz z moim kolegą po piórze. Potem długo czekałam na nadejście książki Jacka, ale się nie doczekałam. Zapytałam go mailowo, czy i kiedy ją wysłał, bo być może książka zaginęła po drodze. Nie odpisał. Wobec tego po tygodniu zadzwoniłam do niego. Wtedy powiedział, że nie posiada swojej książki; być może będzie kiedyś wznowienie, wtedy mi ją przyśle, ale na razie nic o tym nie wiadomo.

P.S.

a ta cała reszta wywodu listowego, Oxywio J. to po co?

Już napisałam: po to, żeby ostrzec wszystkich - między innymi i Ciebie - że Jacek wcale nie jest tym, kogo odgrywa: daleko mu do bycia krystalicznie uczciwym, mądrym, kulturalnym, prawym, uduchowionym, rycerskim wobec kobiet katolikiem - a przeciwnie: kłamie, wyłudza, oszukuje, zwodzi - zwyczajnie nabrał mnie i dalej próbuje nabierać na Waszych oczach (bo teraz jego kłamstwa są już tylko dla Was).
Naprawdę nie rozumiesz? Czy się zgrywasz?



Dnia: 2012-02-16 01:30:35 napisał(a): Oxyvia J.




Piękny temat! Pierwszy raz jestem od długiego czasu i od razu taka perełka. :)



Dnia: 2012-02-16 01:56:03 napisał(a): vacker flickan





Oxyvia J. napisał(a):

marianna ja napisał(a):

Oxyvia J. napisał(a):
Oczywiście w powyższym tytule jest gorzki przekąs.
Pragnę poinformować, że spotkał mnie (drobny) zawód ze strony Jacka Sojana. Nie chodzi tu o (niewielkie) pieniądze, ale o sposób, w jaki postąpił ze mną.
Na początku grudnia 2011 r. zapytałam go, czy mogę kupić jego ostatni tomik wierszy. Napisał, że przyśle mi go za darmo. Ale ja nie chcę darowizn, bo mnie to krępuje i zobowiązuje, więc zaproponowałam, żebyśmy się wymienili naszymi ostatnimi książkami. Jacek odpisał, że chętnie się wymieni. Wobec tego przysłałam mu książkę, którą wydałam wraz z moim kolegą po piórze. Potem długo czekałam na nadejście książki Jacka, ale się nie doczekałam. Zapytałam go mailowo, czy i kiedy ją wysłał, bo być może książka zaginęła po drodze. Nie odpisał. Wobec tego po tygodniu zadzwoniłam do niego. Wtedy powiedział, że nie posiada swojej książki; być może będzie kiedyś wznowienie, wtedy mi ją przyśle, ale na razie nic o tym nie wiadomo.

P.S.

a ta cała reszta wywodu listowego, Oxywio J. to po co?

Już napisałam: po to, żeby ostrzec wszystkich - między innymi i Ciebie - że Jacek wcale nie jest tym, kogo odgrywa: daleko mu do bycia krystalicznie uczciwym, mądrym, kulturalnym, prawym, uduchowionym, rycerskim wobec kobiet katolikiem - a przeciwnie: kłamie, wyłudza, oszukuje, zwodzi - zwyczajnie nabrał mnie i dalej próbuje nabierać na Waszych oczach (bo teraz jego kłamstwa są już tylko dla Was).
Naprawdę nie rozumiesz? Czy się zgrywasz?

Pano Oxyvio,
jeśli potrzebuje Pani tych 25 zł, żeby udać się do jakiegoś specjalisty "od nerw" (od zdrowia), chętnie udzielę bezzwrotnej pożyczki.
To - co tu pani wypisuje, nadaje się na wszczęcie procesu z powodztwa cywilnego. Dla mnie to przejaw nieuzasadnionej (faktem) frustracji, z którą sobie pani nie radzi i dlatego wciąga całe grono; zaręczam pani, że skutek jest odwrotny: to pani się ośmiesza (co jest przykre i może tylko wzbudzać politowanie oraz żal).
I to by było na tyle w temacie kryształów.




Dnia: 2012-02-16 08:23:03 napisał(a): dawniejbezet




...co się czepiacie...Okxyvia:)...dobrze zrobiła...i sytuacja jest prosta jak babus...a życie to nie jest sranie po krzakach...można być ...nierozgarniętym poetą...ale też nie można być kimś...komu cały świat padnie ....do stóp...bo ktoś tak sobie wymarzył...
...i nie ważne cent...tylko słowo!!!...kto w rzeczom małym nie sprosta...to i wielkiej...na niego nie licz...i o czym tu gadać.kobieta upomniała się o swoje...i miała racje...mężczyzna w realu obiłby miskę...i po sprawie...chyba że chciałby to w sobie zgryźć...jako współczesny samarytanin...niejako frajer!:)...góra z góra się nie zejdzie...i tak dalej...a ryj świński...może być na całe życie!...przez drobiazg...



Dnia: 2012-02-16 16:47:04 napisał(a): henryk bukowski





henryk bukowski napisał(a):
...co się czepiacie...Okxyvia:)...dobrze zrobiła... i sytuacja jest prosta jak babus...a życie to nie jest sranie po krzakach...można być ...nierozgarniętym poetą...ale też nie można być kimś...komu cały świat padnie ....do stóp...bo ktoś tak sobie wymarzył...
...i nie ważne cent...tylko słowo!!!...kto w rzeczom małym nie sprosta...to i wielkiej...na niego nie licz...i o czym tu gadać.kobieta upomniała się o swoje...i miała racje...mężczyzna w realu obiłby miskę...i po sprawie...chyba że chciałby to w sobie zgryźć...jako współczesny samarytanin...niejako frajer!:)...góra z góra się nie zejdzie...i tak dalej...a ryj świński...może być na całe życie!...przez drobiazg...

Nie zgadzam się.
Pani O.J. jedzie po bandzie, że aż hej (jakieś drugie se-DNO...?). Jest tylko zemsta: dokopać, obsmarować, dowalić, zohydzić, zeszmacić.
Na dobra sprawę nikt nie jest aniołkiem. Każdy coś tam ma za skórą: ksiądz, poeta, pani ze sklepiku i ktokolwiek...
Przecież to jest ich prywatna sprawa. Pani O.J. i Pana J.S. Szacowny niegdyś portal poetycki jak brukowa gazeta. Wstyd.



Dnia: 2012-02-16 17:01:49 napisał(a): Andrzej Kręty





Andrzej Kręty napisał(a):

henryk bukowski napisał(a):
...co się czepiacie...Okxyvia:)...dobrze zrobiła... i sytuacja jest prosta jak babus...a życie to nie jest sranie po krzakach...można być ...nierozgarniętym poetą...ale też nie można być kimś...komu cały świat padnie ....do stóp...bo ktoś tak sobie wymarzył...
...i nie ważne cent...tylko słowo!!!...kto w rzeczom małym nie sprosta...to i wielkiej...na niego nie licz...i o czym tu gadać.kobieta upomniała się o swoje...i miała racje...mężczyzna w realu obiłby miskę...i po sprawie...chyba że chciałby to w sobie zgryźć...jako współczesny samarytanin...niejako frajer!:)...góra z góra się nie zejdzie...i tak dalej...a ryj świński...może być na całe życie!...przez drobiazg...

Nie zgadzam się.
Pani O.J. jedzie po bandzie, że aż hej (jakieś drugie se-DNO...?). Jest tylko zemsta: dokopać, obsmarować, dowalić, zohydzić, zeszmacić.
Na dobra sprawę nikt nie jest aniołkiem. Każdy coś tam ma za skórą: ksiądz, poeta, pani ze sklepiku i ktokolwiek...
Przecież to jest ich prywatna sprawa. Pani O.J. i Pana J.S. Szacowny niegdyś portal poetycki jak brukowa gazeta. Wstyd.



..możesz Andrzeju ...nie zgadzać się...ale świat Kobiety...jest zgoła całkiem...inny niż mężczyzny ...Żeby napisał to facet(oczywiście w tym temacie)...śmiałbym się w ryj..i uznał,iż jest kretynem:)....a tu mamy tylko...słabą kobietę..która de facto nie pozwoli sobie na traktowanie...jak małej naiwnej dziewczynki...przez czarodzieja bez różdżki:)...a zresztą do kogo miała się zwrócić...jeśli nie do społeczności...?...miała pozwać na walkę pieszą...lub konną...będąc z góry...przepraszam za słowo "olana"!...i postawiona do szeregu;)

...w razie wojny...za kogo się walczy?...za tych chyba ...najsłabszych...kobiety i dzieci...a nie za ciebie ...mnie......franka..i bolka:)



Dnia: 2012-02-16 17:34:50 napisał(a): henryk bukowski





henryk bukowski napisał(a):

Andrzej Kręty napisał(a):

henryk bukowski napisał(a):
...co się czepiacie...Okxyvia:)...dobrze zrobiła... i sytuacja jest prosta jak babus...a życie to nie jest sranie po krzakach...można być ...nierozgarniętym poetą...ale też nie można być kimś...komu cały świat padnie ....do stóp...bo ktoś tak sobie wymarzył...
...i nie ważne cent...tylko słowo!!!...kto w rzeczom małym nie sprosta...to i wielkiej...na niego nie licz...i o czym tu gadać.kobieta upomniała się o swoje...i miała racje...mężczyzna w realu obiłby miskę...i po sprawie...chyba że chciałby to w sobie zgryźć...jako współczesny samarytanin...niejako frajer!:)...góra z góra się nie zejdzie...i tak dalej...a ryj świński...może być na całe życie!...przez drobiazg...

Nie zgadzam się.
Pani O.J. jedzie po bandzie, że aż hej (jakieś drugie se-DNO...?). Jest tylko zemsta: dokopać, obsmarować, dowalić, zohydzić, zeszmacić.
Na dobra sprawę nikt nie jest aniołkiem. Każdy coś tam ma za skórą: ksiądz, poeta, pani ze sklepiku i ktokolwiek...
Przecież to jest ich prywatna sprawa. Pani O.J. i Pana J.S. Szacowny niegdyś portal poetycki jak brukowa gazeta. Wstyd.



..możesz Andrzeju ...nie zgadzać się...ale świat Kobiety...jest zgoła całkiem...inny niż mężczyzny ...Żeby napisał to facet(oczywiście w tym temacie)...śmiałbym się w ryj..i uznał,iż jest kretynem:)....a tu mamy tylko...słabą kobietę..która de facto nie pozwoli sobie na traktowanie...jak małej naiwnej dziewczynki...przez czarodzieja bez różdżki:)...a zresztą do kogo miała się zwrócić...jeśli nie do społeczności...?...miała pozwać na walkę pieszą...lub konną...będąc z góry...przepraszam za słowo "olana"!...i postawiona do szeregu;)

...w razie wojny...za kogo się walczy?...za tych chyba ...najsłabszych...kobiety i dzieci...a nie za ciebie ...mnie......franka..i bolka:)




...a z drugiej strony...bierze się za telefon...i się dzwoni...znając kobiety:)):...Słuchaj najdroższa Aniu..Franiu...wpadłem w totalne tarapaty...odeszła żona...piłem dwa miesiące...nie jestem w stanie...
powiązać daty urodzin...z obecną chwilą...wybacz iż jeszcze nie wniosłem opłaty...za ten wspaniały...boski tomik..wierz mi jestem w tym całym bałaganie...niezmiernie wzruszony...iż z góry obdarzyłaś mnie zaufaniem...i skarbnicą wiedzy płynącą z lektury...Twoich utworów.Są dla mnie jedynym oderwaniem...od tej okropnej codzienności ...gdzie komornik...i ciągłe monity alimentacyjne spędzają mi sen z powiek:)...Więc wybacz , na chwilę obecną nie jestem wstanie,uiścić opłaty za tomik,ale jak odbiję się od dna...zaproszę Cię na najwspanialszą...górską wędrówkę...szlakiem Pana Samochodzika...zwiedzimy Bieszczady...a być może będzie to zaczynem czegoś większego...poetyckiego unasienienia naszych wspólnych zainteresowań.

A...kobieta.. wówczas odpowie weź ,ten tomik za darmo...tylko się wyprostuj!:)...-i to się nazywa "bajera":))))



Dnia: 2012-02-16 18:05:20 napisał(a): henryk bukowski




1. Przykrym jest, że upominając się o swoje ma się mieć wyrzuty sumienia, że się miało odwagę walczyć o swoje.

2. Przykrym jest, że należy poruszyć pół portalu i 1/3 obywateli żeby dopiąć swego bo się jest albo ignorowanym albo spławianym.

3. Dzisiaj jest czwartek - pieniądze u Joasi powinny dawno być na rachunku jeżeli w poniedziałek opuściły rachunek J. Sojana.

4. Fakycznie, jeżeli Sojan zawalił powinien się posypać popiołem i przeprosić a nie zwalać na barki małostkowości - 25 zł. dla jednego to chleb, masło, mleko i zeszy dla dziecka, może dla kogoś innego - na waciki - nie nam osądzać.

5. Kasa powinna się znaleźć u Oxywi wraz z przeprosinami - takie jest moje zdanie.

6. Skończcie tę jatkę bo się upodlacie.

7. Też mam dłużników i nie wiadomo, czy za jakieś pół roku dokładnie nie zrobię tego samego co Oxy, kiedy wszystkie dobrowolne środki zawiodą. Być może włąśnie tędy droga, żeby dopiąć swego.



Dnia: 2012-02-16 18:29:24 napisał(a): Matylda Górska




Zupełnie nie rozumiem, jak treści tego rodzaju mogą pojawiać się na portalu poetyckim i dlaczego administracja toleruje wpis oraz użytkownika, który sprawy prywatne próbuje załatwić poprzez portal, dodatkowo w sposób niebywale obrzydliwy.
Znajduję podstawy, by pomówiony wytoczył powództwo cywilne przeciwko autorce postu. Jak przypuszczam autorka jest osobą dorosłą?



Dnia: 2012-02-16 20:10:28 napisał(a): Szymon Patek





Szymon Patek napisał(a):
Zupełnie nie rozumiem, jak treści tego rodzaju mogą pojawiać się na portalu poetyckim i dlaczego administracja toleruje wpis oraz użytkownika, który sprawy prywatne próbuje załatwić poprzez portal, dodatkowo w sposób niebywale obrzydliwy.
Znajduję podstawy, by pomówiony wytoczył powództwo cywilne przeciwko autorce postu. Jak przypuszczam autorka jest osobą dorosłą?


...a ja już dawno... bym kupił...chivasa ...lub blue label...za czterysta...i był w warszawie pierwszym heveliusem:)



Dnia: 2012-02-16 21:10:51 napisał(a): henryk bukowski





Szymon Patek napisał(a):
Zupełnie nie rozumiem, jak treści tego rodzaju mogą pojawiać się na portalu poetyckim i dlaczego administracja toleruje wpis oraz użytkownika, który sprawy prywatne próbuje załatwić poprzez portal, dodatkowo w sposób niebywale obrzydliwy.
Znajduję podstawy, by pomówiony wytoczył powództwo cywilne przeciwko autorce postu. Jak przypuszczam autorka jest osobą dorosłą?


"Hydepark
Luźno, bez zobowiązań, z humorem i bez cenzury. O wszystkim na co masz ochotę. "

z takiego powodu np, panie Patek.

nie lubie publicznych desperackich wystąpień i los, tudzież archiwum mi świadkiem, że niejednokrotnie ścierałam sie z Oxy na gruncie poetycko-komentatorskim, bo nam mocno nie po drodze

a jednak zawsze stanę po stronie tych, których uważam za pokrzywdzonych i myślę, ze każda bronią i sposobem należy walczyć z choćby drobną nieprawością.
jeśli prywatne kanały zawiodły, a wierzę, że tak było bo mam i własne w tej kwestii doświadczenie, choć w innych przestrzeniach, naprawdę chyba trzeba krzyknąć. kto milczy, ten sam sobie winien że mu siędą na łeb.

no bo dlaczego na forum lata sie na skargę na nick, co nas nazwał "głupkiem", a nie można się poskarżyć w kwestii tomikowo- umownej?
dlaczego można zbierać zamówienia na tomiki, a w kwestii umów niewywiązanych forumowo-tomikowych nie można się poskarżyć?

*

i możecie się oczywiście Państwo ze mną nie zgodzić, ale własnie dlatego nie zgadzam się z państwem :]

howgh



Dnia: 2012-02-16 21:43:33 napisał(a): dzie wuszka




Ja tylko dołożę swoją cegiełkę - nigdy bym nie podejrzewał Jacka o oszustwo, tudzież próbę wyłudzenia. Z tego, co widziałem, świadkowałem, uczestniczyłem - jest on raczej bezinteresownym entuzjastą i takim go osobiście znam. Konkretnie sprawy tomików nie ogarniam, wiem tyle, co z opisu, aczkolwiek rozgłasniac sprawę na całą Polskę, hm... no nie wiem... A jak Maciej Talik napisze, ile jego mamony przepiłem? Dobrze, że tańcuje w Chinach :)))



Dnia: 2012-02-16 21:52:46 napisał(a): M. Krzywak





dawniejbezet napisał(a):

Oxyvia J. napisał(a):

marianna ja napisał(a):

Oxyvia J. napisał(a):
Oczywiście w powyższym tytule jest gorzki przekąs.
Pragnę poinformować, że spotkał mnie (drobny) zawód ze strony Jacka Sojana. Nie chodzi tu o (niewielkie) pieniądze, ale o sposób, w jaki postąpił ze mną.
Na początku grudnia 2011 r. zapytałam go, czy mogę kupić jego ostatni tomik wierszy. Napisał, że przyśle mi go za darmo. Ale ja nie chcę darowizn, bo mnie to krępuje i zobowiązuje, więc zaproponowałam, żebyśmy się wymienili naszymi ostatnimi książkami. Jacek odpisał, że chętnie się wymieni. Wobec tego przysłałam mu książkę, którą wydałam wraz z moim kolegą po piórze. Potem długo czekałam na nadejście książki Jacka, ale się nie doczekałam. Zapytałam go mailowo, czy i kiedy ją wysłał, bo być może książka zaginęła po drodze. Nie odpisał. Wobec tego po tygodniu zadzwoniłam do niego. Wtedy powiedział, że nie posiada swojej książki; być może będzie kiedyś wznowienie, wtedy mi ją przyśle, ale na razie nic o tym nie wiadomo.

P.S.

a ta cała reszta wywodu listowego, Oxywio J. to po co?

Już napisałam: po to, żeby ostrzec wszystkich - między innymi i Ciebie - że Jacek wcale nie jest tym, kogo odgrywa: daleko mu do bycia krystalicznie uczciwym, mądrym, kulturalnym, prawym, uduchowionym, rycerskim wobec kobiet katolikiem - a przeciwnie: kłamie, wyłudza, oszukuje, zwodzi - zwyczajnie nabrał mnie i dalej próbuje nabierać na Waszych oczach (bo teraz jego kłamstwa są już tylko dla Was).
Naprawdę nie rozumiesz? Czy się zgrywasz?

Pano Oxyvio,
jeśli potrzebuje Pani tych 25 zł, żeby udać się do jakiegoś specjalisty "od nerw" (od zdrowia), chętnie udzielę bezzwrotnej pożyczki.
To - co tu pani wypisuje, nadaje się na wszczęcie procesu z powodztwa cywilnego. Dla mnie to przejaw nieuzasadnionej (faktem) frustracji, z którą sobie pani nie radzi i dlatego wciąga całe grono; zaręczam pani, że skutek jest odwrotny: to pani się ośmiesza (co jest przykre i może tylko wzbudzać politowanie oraz żal).
I to by było na tyle w temacie kryształów.

Ja wiem, że lojalnie stanąłeś po stronie kolegi, ale z tym powództwem cywilnym to zdecydowanie przesadziłeś. Chyba że masz dowody, że Oxywia napisała nieprawdę. :)



Dnia: 2012-02-16 23:01:02 napisał(a): vacker flickan





vacker flickan napisał(a):
daleko mu do bycia krystalicznie uczciwym, mądrym, kulturalnym, prawym, uduchowionym, rycerskim wobec kobiet katolikiem - a przeciwnie: kłamie, wyłudza, oszukuje, zwodzi - zwyczajnie nabrał mnie i dalej próbuje nabierać na Waszych oczach (bo teraz jego kłamstwa są już tylko dla Was).
Ja wiem, że lojalnie stanąłeś po stronie kolegi, ale z tym powództwem cywilnym to zdecydowanie przesadziłeś. Chyba że masz dowody, że Oxywia napisała nieprawdę. :)

Uważasz, że "kradzież" książki za 25 zł jest podstawą do stwierdzenia, że ktoś nie jest mądry, prawy, uduchowiony, rycerski czy w końcu katolikiem... etc.? To jest sposób dowodzenia z czasów "malleus maleficarum" (i późniejszych epok).
Lojalnośc nie ma tu nic do rzeczy (potrafię ocenić Jacka i mówię mu prawdę wprost w oczy).
Styl to człowiek - jak kiedyś napisano. Ale to dla Was pierdółki...



Dnia: 2012-02-16 23:11:00 napisał(a): dawniejbezet





dawniejbezet napisał(a):

vacker flickan napisał(a):
daleko mu do bycia krystalicznie uczciwym, mądrym, kulturalnym, prawym, uduchowionym, rycerskim wobec kobiet katolikiem - a przeciwnie: kłamie, wyłudza, oszukuje, zwodzi - zwyczajnie nabrał mnie i dalej próbuje nabierać na Waszych oczach (bo teraz jego kłamstwa są już tylko dla Was).
Ja wiem, że lojalnie stanąłeś po stronie kolegi, ale z tym powództwem cywilnym to zdecydowanie przesadziłeś. Chyba że masz dowody, że Oxywia napisała nieprawdę. :)

Uważasz, że "kradzież" książki za 25 zł jest podstawą do stwierdzenia, że ktoś nie jest mądry, prawy, uduchowiony, rycerski czy w końcu katolikiem... etc.?

Tak. Dokładnie. Jak każda inna kradzież. I nawet - jako bibloiotekarka - ściągam niezłe kary za takie kradzieże. A mój dyrektor nasyła na takich "katolików" firmy windykacyjne, potem prokuratury i sądy. Wszystko zgodnie z prawem. W Polsce już rośnie świadomość, że kradzież książki jest kradzieżą, tak samo, jak kradzież czegokolwiek innego.
Myślałam, że jesteś mądrzejszy, Bezet. Naprawdę tak mi się zdawało do wczoraj.



Dnia: 2012-02-16 23:19:49 napisał(a): Oxyvia J.





vacker flickan napisał(a):

dawniejbezet napisał(a):
Pano Oxyvio,
jeśli potrzebuje Pani tych 25 zł, żeby udać się do jakiegoś specjalisty "od nerw" (od zdrowia), chętnie udzielę bezzwrotnej pożyczki.
To - co tu pani wypisuje, nadaje się na wszczęcie procesu z powodztwa cywilnego. Dla mnie to przejaw nieuzasadnionej (faktem) frustracji, z którą sobie pani nie radzi i dlatego wciąga całe grono; zaręczam pani, że skutek jest odwrotny: to pani się ośmiesza (co jest przykre i może tylko wzbudzać politowanie oraz żal).
I to by było na tyle w temacie kryształów.

Ja wiem, że lojalnie stanąłeś po stronie kolegi, ale z tym powództwem cywilnym to zdecydowanie przesadziłeś. Chyba że masz dowody, że Oxywia napisała nieprawdę. :)

Dzięki po raz drugi, Flickan. Nie, no Bezet stracił poczucie moralności, kompletnie, choć nie rozumiem, dlaczego - czy uważa, że Sojan sam nie da sobie rady ze mną? Ale ja nie zamierzam go pobić! ;-)))
Panie Bezecie, kto tu się ośmiesza? No kto? Czy nie Pan z tym nagłym Panowaniem, z tym oskarżaniem mnie o wyjawianie bezeceństwa Sojanka, z tym bronieniem go całą kupą facetów przeciw jednej babie? To ja tu jestem śmnieszna? - doprawdy? ;-)))))



Dnia: 2012-02-16 23:25:02 napisał(a): Oxyvia J.





dzie wuszka napisał(a):

Szymon Patek napisał(a):
Zupełnie nie rozumiem, jak treści tego rodzaju mogą pojawiać się na portalu poetyckim i dlaczego administracja toleruje wpis oraz użytkownika, który sprawy prywatne próbuje załatwić poprzez portal, dodatkowo w sposób niebywale obrzydliwy.
Znajduję podstawy, by pomówiony wytoczył powództwo cywilne przeciwko autorce postu. Jak przypuszczam autorka jest osobą dorosłą?


"Hydepark
Luźno, bez zobowiązań, z humorem i bez cenzury. O wszystkim na co masz ochotę. "

z takiego powodu np, panie Patek.

nie lubie publicznych desperackich wystąpień i los, tudzież archiwum mi świadkiem, że niejednokrotnie ścierałam sie z Oxy na gruncie poetycko-komentatorskim, bo nam mocno nie po drodze

a jednak zawsze stanę po stronie tych, których uważam za pokrzywdzonych i myślę, ze każda bronią i sposobem należy walczyć z choćby drobną nieprawością.
jeśli prywatne kanały zawiodły, a wierzę, że tak było bo mam i własne w tej kwestii doświadczenie, choć w innych przestrzeniach, naprawdę chyba trzeba krzyknąć. kto milczy, ten sam sobie winien że mu siędą na łeb.

no bo dlaczego na forum lata sie na skargę na nick, co nas nazwał "głupkiem", a nie można się poskarżyć w kwestii tomikowo- umownej?
dlaczego można zbierać zamówienia na tomiki, a w kwestii umów niewywiązanych forumowo-tomikowych nie można się poskarżyć?

*

i możecie się oczywiście Państwo ze mną nie zgodzić, ale własnie dlatego nie zgadzam się z państwem :]

howgh


Tak, tak, tak. Ja się zgadzam z Wuszką



Dnia: 2012-02-16 23:28:36 napisał(a): Pancolek





Oxyvia J. napisał(a):
Bezet stracił poczucie moralności,

Kim Pani jest, żeby mnie móc oceniać? Czy zna mnie Pani, moje poglądy lub czyny?




Dnia: 2012-02-16 23:29:57 napisał(a): dawniejbezet





Szymon Patek napisał(a):
Zupełnie nie rozumiem, jak treści tego rodzaju mogą pojawiać się na portalu poetyckim i dlaczego administracja toleruje wpis oraz użytkownika, który sprawy prywatne próbuje załatwić poprzez portal, dodatkowo w sposób niebywale obrzydliwy.
Znajduję podstawy, by pomówiony wytoczył powództwo cywilne przeciwko autorce postu. Jak przypuszczam autorka jest osobą dorosłą?

Nie może wytoczyć. Piszę prawdę.
To proste. :)



Dnia: 2012-02-16 23:32:19 napisał(a): Oxyvia J.





dzie wuszka napisał(a):

Szymon Patek napisał(a):
Zupełnie nie rozumiem, jak treści tego rodzaju mogą pojawiać się na portalu poetyckim i dlaczego administracja toleruje wpis oraz użytkownika, który sprawy prywatne próbuje załatwić poprzez portal, dodatkowo w sposób niebywale obrzydliwy.
Znajduję podstawy, by pomówiony wytoczył powództwo cywilne przeciwko autorce postu. Jak przypuszczam autorka jest osobą dorosłą?


"Hydepark
Luźno, bez zobowiązań, z humorem i bez cenzury. O wszystkim na co masz ochotę. "

z takiego powodu np, panie Patek.

nie lubie publicznych desperackich wystąpień i los, tudzież archiwum mi świadkiem, że niejednokrotnie ścierałam sie z Oxy na gruncie poetycko-komentatorskim, bo nam mocno nie po drodze

a jednak zawsze stanę po stronie tych, których uważam za pokrzywdzonych i myślę, ze każda bronią i sposobem należy walczyć z choćby drobną nieprawością.
jeśli prywatne kanały zawiodły, a wierzę, że tak było bo mam i własne w tej kwestii doświadczenie, choć w innych przestrzeniach, naprawdę chyba trzeba krzyknąć. kto milczy, ten sam sobie winien że mu siędą na łeb.

no bo dlaczego na forum lata sie na skargę na nick, co nas nazwał "głupkiem", a nie można się poskarżyć w kwestii tomikowo- umownej?
dlaczego można zbierać zamówienia na tomiki, a w kwestii umów niewywiązanych forumowo-tomikowych nie można się poskarżyć?

*

i możecie się oczywiście Państwo ze mną nie zgodzić, ale własnie dlatego nie zgadzam się z państwem :]

howgh

Szalenie, szalenie Ci dziękuję.
Nie po drodze w poezjowaniu, tak, i tu liczne starcia - ale jako Człeka to ja zawsze Cię lubiłam, i wiesz o tym. :)



Dnia: 2012-02-16 23:35:20 napisał(a): Oxyvia J.





M. Krzywak napisał(a):
Ja tylko dołożę swoją cegiełkę - nigdy bym nie podejrzewał Jacka o oszustwo, tudzież próbę wyłudzenia.

No właśnie ja też nie. Bardzo dobrze udaje, skurkowaniec, aż jestem zdumiona. Stąd moje zaufanie do niego, kurdę.



Dnia: 2012-02-16 23:36:57 napisał(a): Oxyvia J.





Matylda Górska napisał(a):
1. Przykrym jest, że upominając się o swoje ma się mieć wyrzuty sumienia, że się miało odwagę walczyć o swoje.

2. Przykrym jest, że należy poruszyć pół portalu i 1/3 obywateli żeby dopiąć swego bo się jest albo ignorowanym albo spławianym.

3. Dzisiaj jest czwartek - pieniądze u Joasi powinny dawno być na rachunku jeżeli w poniedziałek opuściły rachunek J. Sojana.

4. Fakycznie, jeżeli Sojan zawalił powinien się posypać popiołem i przeprosić a nie zwalać na barki małostkowości - 25 zł. dla jednego to chleb, masło, mleko i zeszy dla dziecka, może dla kogoś innego - na waciki - nie nam osądzać.

5. Kasa powinna się znaleźć u Oxywi wraz z przeprosinami - takie jest moje zdanie.

6. Skończcie tę jatkę bo się upodlacie.

7. Też mam dłużników i nie wiadomo, czy za jakieś pół roku dokładnie nie zrobię tego samego co Oxy, kiedy wszystkie dobrowolne środki zawiodą. Być może włąśnie tędy droga, żeby dopiąć swego.

Bardzo Ci dziękuję, Matyldo. Ty też miej odwagę upomnieć się zdecydowanie o swoje. Zwłaszcza, że Twoja krzywda jest naprawdę duża - moja "tylko" moralna. (Prawie).
Pozdrówka.



Dnia: 2012-02-16 23:39:28 napisał(a): Oxyvia J.





dawniejbezet napisał(a):

vacker flickan napisał(a):
daleko mu do bycia krystalicznie uczciwym, mądrym, kulturalnym, prawym, uduchowionym, rycerskim wobec kobiet katolikiem - a przeciwnie: kłamie, wyłudza, oszukuje, zwodzi - zwyczajnie nabrał mnie i dalej próbuje nabierać na Waszych oczach (bo teraz jego kłamstwa są już tylko dla Was).
Ja wiem, że lojalnie stanąłeś po stronie kolegi, ale z tym powództwem cywilnym to zdecydowanie przesadziłeś. Chyba że masz dowody, że Oxywia napisała nieprawdę. :)

Uważasz, że "kradzież" książki za 25 zł jest podstawą do stwierdzenia, że ktoś nie jest mądry, prawy, uduchowiony, rycerski czy w końcu katolikiem... etc.? To jest sposób dowodzenia z czasów "malleus maleficarum" (i późniejszych epok).
Lojalnośc nie ma tu nic do rzeczy (potrafię ocenić Jacka i mówię mu prawdę wprost w oczy).
Styl to człowiek - jak kiedyś napisano. Ale to dla Was pierdółki...

Mnie się wydaje, że w tej historii Oxywii bardziej chodzi o całokształt traktowania jej osoby przez Jacka, niż o pieniądze. Osądzają ludzie, każdy we własnym sumieniu, ale nie mieszajmy w to powództwa cywilnego, bo to jest gruba przesada. Zadając mi pytanie, co ja uważam, trochę odwracasz kota ogonem i stawiasz mnie w kłopotliwej sytuacji. Trudno mi bowiem wczuć się w rolę Oxywii z kilku powodów. Po pierwsze, nie mam własnego tomiku, po drugie nie widzę siebie pragnącego tomiku Jacka Sojana (chociaż nie można wykluczyć, że kiedyś zapałam). No i na mnie kwota 25zł nie robi wrażenia, ale to nie jest żaden argument, bo dla wielu zapewne jest to dużo pieniędzy. Zatem jeżeli już bym się znalazł w takiej sytuacji, prawdopodobnie pomyślałbym sobie "na zdrowie" i przeszedł nad tym do porządku dziennego, chociaż pewności żadnej mieć nie mogę.

Co do stylu - sorry, ale to nie jest stylowe, jeżeli ktoś się zgadza wymienić na coś, czego nie ma, ani nie jest stylowe niewybredne zbywanie człowieka, który domaga się dotrzymania umowy.

Nawiasem, "niestylowe" zachowanie zdarzało się na tym forum i mnie, i Tobie, i Sojanowi. Samokrytycznie powiem, że mnie z tej grupy najczęściej (chociażby po to, żeby nie zwekslować tematu na poboczny). :)



Dnia: 2012-02-16 23:46:14 napisał(a): vacker flickan





Pancolek napisał(a):
Tak, tak, tak. Ja się zgadzam z Wuszką

Dzięki, dzięki, dzięki, Pancolku. :-)



Dnia: 2012-02-17 00:12:53 napisał(a): Oxyvia J.





dawniejbezet napisał(a):

Oxyvia J. napisał(a):
Bezet stracił poczucie moralności,

Kim Pani jest, żeby mnie móc oceniać? Czy zna mnie Pani, moje poglądy lub czyny?

Ha ha ha! A Pan - moje? Ha ha!
Moralność Kalego. Klasyka! ;-)

dawniejbezet napisał(a):
Dla mnie to przejaw nieuzasadnionej (faktem) frustracji, z którą sobie pani nie radzi i dlatego wciąga całe grono; zaręczam pani, że skutek jest odwrotny: to pani się ośmiesza (co jest przykre i może tylko wzbudzać politowanie oraz żal).
I to by było na tyle w temacie kryształów.

Ha ha ha!



Dnia: 2012-02-17 00:14:22 napisał(a): Oxyvia J.





vacker flickan napisał(a):

dawniejbezet napisał(a):

vacker flickan napisał(a):
daleko mu do bycia krystalicznie uczciwym, mądrym, kulturalnym, prawym, uduchowionym, rycerskim wobec kobiet katolikiem - a przeciwnie: kłamie, wyłudza, oszukuje, zwodzi - zwyczajnie nabrał mnie i dalej próbuje nabierać na Waszych oczach (bo teraz jego kłamstwa są już tylko dla Was).
Ja wiem, że lojalnie stanąłeś po stronie kolegi, ale z tym powództwem cywilnym to zdecydowanie przesadziłeś. Chyba że masz dowody, że Oxywia napisała nieprawdę. :)

Uważasz, że "kradzież" książki za 25 zł jest podstawą do stwierdzenia, że ktoś nie jest mądry, prawy, uduchowiony, rycerski czy w końcu katolikiem... etc.? To jest sposób dowodzenia z czasów "malleus maleficarum" (i późniejszych epok).
Lojalnośc nie ma tu nic do rzeczy (potrafię ocenić Jacka i mówię mu prawdę wprost w oczy).
Styl to człowiek - jak kiedyś napisano. Ale to dla Was pierdółki...

Mnie się wydaje, że w tej historii Oxywii bardziej chodzi o całokształt traktowania jej osoby przez Jacka, niż o pieniądze. Osądzają ludzie, każdy we własnym sumieniu, ale nie mieszajmy w to powództwa cywilnego, bo to jest gruba przesada. Zadając mi pytanie, co ja uważam, trochę odwracasz kota ogonem i stawiasz mnie w kłopotliwej sytuacji. Trudno mi bowiem wczuć się w rolę Oxywii z kilku powodów. Po pierwsze, nie mam własnego tomiku, po drugie nie widzę siebie pragnącego tomiku Jacka Sojana (chociaż nie można wykluczyć, że kiedyś zapałam). No i na mnie kwota 25zł nie robi wrażenia, ale to nie jest żaden argument, bo dla wielu zapewne jest to dużo pieniędzy. Zatem jeżeli już bym się znalazł w takiej sytuacji, prawdopodobnie pomyślałbym sobie "na zdrowie" i przeszedł nad tym do porządku dziennego, chociaż pewności żadnej mieć nie mogę.

Co do stylu - sorry, ale to nie jest stylowe, jeżeli ktoś się zgadza wymienić na coś, czego nie ma, ani nie jest stylowe niewybredne zbywanie człowieka, który domaga się dotrzymania umowy.

Nawiasem, "niestylowe" zachowanie zdarzało się na tym forum i mnie, i Tobie, i Sojanowi. Samokrytycznie powiem, że mnie z tej grupy najczęściej (chociażby po to, żeby nie zwekslować tematu na poboczny). :)

Vacker, Ty jesteś naprawdę prawy i kochany! :-)
Ale człowiek się dowiaduje najrozmaitszych zaskoczajek o złych i dobrych ludziach, kiedy wpisze coś skandaliczneogo na Forum! ;-)))
(Nie, nigdy nie myślałam o Tobie źle, ale też nie wiedziałam, że jesteś taki niezłomny i że potrafisz bronić krzywdzonych - tego, przyznaję, nie wiedziałam! Ave!).

Dla wyjaśnienia raz jeszcze do Wsiech: nie chodzi mi o kwotę oszustwa ani o książkę Sojana, ani o moją, wysłaną Sojanowi. Chodzi mi o jego uczciwość i szacunek wobec mnie - czy też raczej o brak tej uczciwości i szacunku. Jak też o to, jaki jest fałszywy i zakłamany w swym moralizatorstwie i "wychowywaniu" kobiet na forach poetyckich.
TYLKO O TE DWIE RZECZY.



Dnia: 2012-02-17 00:23:16 napisał(a): Oxyvia J.




Dodałam na górze dopisek do pierwotnej treści - dla Osób, które wciąż wątpią.
Pozdrawiam Wszystkich.



Dnia: 2012-02-17 00:27:46 napisał(a): Oxyvia J.





Oxyvia J. napisał(a):
)
(Nie, nigdy nie myślałam o Tobie źle, ale też nie wiedziałam, że jesteś taki niezłomny i że potrafisz bronić krzywdzonych - tego, przyznaję, nie wiedziałam! Ave!).

Ja też nie wiedziałem.



Dnia: 2012-02-17 00:40:54 napisał(a): vacker flickan





Oxyvia J. napisał(a):

M. Krzywak napisał(a):
Ja tylko dołożę swoją cegiełkę - nigdy bym nie podejrzewał Jacka o oszustwo, tudzież próbę wyłudzenia.

No właśnie ja też nie. Bardzo dobrze udaje, skurkowaniec, aż jestem zdumiona. Stąd moje zaufanie do niego, kurdę.


Może miał złą chwilę? Znam Jacka od czasów studenckich (a to już kilka grubych lat prysło) i piszę to, co widziałem/widzę. I nie sprawiał wrażenia, że chce byc krytstalicznym wzorem moralności, jest to bardziej kultura osobista.
To, że walczysz o swoje wcale mnie nie dziwi, bo tak się powinno robic. I nikogo nie wybielam, bo wielu "czystych moralnie" używa niemoralnych sposobów, by dojśc do swego, po trupach, byleby zgnoic i zeszmacic przeciwnika. Ileż to trupów padło w imię szlachetnej poezji... Mnie może bardziej chodzi o formę - ja bym po prostu napisał: "drogi i kochany Jacku, a pamiętasz ty, że obiecałeś mi pieniążki za tomik? No i co jest z tobą?". Dac taki pierwszy sygnał ostrzegający przed grubym atakiem.
W kwestii donosów, to Michnik już tyle byłych esbeków wybielił w imię miłosierdzia, że na conajmniej 50 lat wystarczy. I ci, co katowali ludzi siedzą sobie w cieplutkich domkach zadowoleni z moralności Polaków. Dlatego pisanie niewygodniej prawdy nie jest donosem. Jest w tych czasach czynem.
Nam, panom jest o tyle łatwiej, że zawsze można zabrac kijek i samemu sobie dług odebrac :)



Dnia: 2012-02-17 08:19:52 napisał(a): M. Krzywak




A co do długów - w polskie prawo nie wierzę, mam wygraną sprawę na 10000 pln i przez ostatnie dwa lata wpłynęło mi z tego 600, bo właściciel jest niby niewypłacalny, a nawet jak coś mu komornik ściągnie, to i tak jestem ostatni na liście, bo okazuje się, że gostek jest zadłużony na kilka baniek i ważniejsze są inne firmy. Jedyne, co zostaje, to satysfakcja, że wygrałem, che che che... Najwyżej wsadzę sobie ten papierek do garnka
Co ciekawsze, w tej chwili nie chcę używac słowa "kradzież", ponieważ niby coś tam powolutku od paru miesięcy spływa, ale niby "kupiono" ode mnie teksty, które są grane (i ktoś czerpie z tego korzyści finansowe) i też nie bardzo wiem, czy znowu tułac się po sądach, czy iśc i wejśc komuś do domu z drzwiami...
Dlatego nie uważam, żeby ignorowanie długów było dowodem moralności, a chęc odzyskania swojego pieniactwem. Tyle, że załatwił to bym delikatniej, akurat w tym konkretnym przypadku...



Dnia: 2012-02-17 10:07:06 napisał(a): M. Krzywak





M. Krzywak napisał(a):
Może miał złą chwilę? Znam Jacka od czasów studenckich (a to już kilka grubych lat prysło) i piszę to, co widziałem/widzę. I nie sprawiał wrażenia, że chce byc krytstalicznym wzorem moralności, jest to bardziej kultura osobista.
To, że walczysz o swoje wcale mnie nie dziwi, bo tak się powinno robic. I nikogo nie wybielam, bo wielu "czystych moralnie" używa niemoralnych sposobów, by dojśc do swego, po trupach, byleby zgnoic i zeszmacic przeciwnika. Ileż to trupów padło w imię szlachetnej poezji... Mnie może bardziej chodzi o formę - ja bym po prostu napisał: "drogi i kochany Jacku, a pamiętasz ty, że obiecałeś mi pieniążki za tomik? No i co jest z tobą?". Dac taki pierwszy sygnał ostrzegający przed grubym atakiem.
W kwestii donosów, to Michnik już tyle byłych esbeków wybielił w imię miłosierdzia, że na conajmniej 50 lat wystarczy. I ci, co katowali ludzi siedzą sobie w cieplutkich domkach zadowoleni z moralności Polaków. Dlatego pisanie niewygodniej prawdy nie jest donosem. Jest w tych czasach czynem.
Nam, panom jest o tyle łatwiej, że zawsze można zabrac kijek i samemu sobie dług odebrac :)

Michale, dzięki za bronienie moichpraw.
Co do Jacka - minęły prawie trzy miesiące, od kiedy uzgodnioiśmy, że wymieniamy sie książkami (i nie powiedział, że nie posiada swojej). Oczywiście, że początkowo prosiłam go grzecznie i miło, aby mi wobec tego wysłał nalezność pieniężna za książkę, a ja za jego książkę też zapłacę po jej otrzymaniu. Nigdy nie zaczynam od awantur. Wielokrotnie prosiłam go i prosiłam delikatnie, potem mniej delikatnie, potem ostrzegłam kilka razy, że opiszę rzecz publicznie. Już naprawdę bardziej ostrzegać nie można.
Co do jego kultury osobistej - mam własne zdanie. Jak również co do jego manifestowania "kryształowości" oraz "wychowywania" i "moralizowania" innych, szczególnie kobiet. Ty może tego nie zauważyłeś i nie odczułeś, bo jesteś Facetem i jego Kolegą.
Każdy oczywiście ma prawo do własnego zdania i do własnego punktu widzenia.
Dzięki raz jeszcze za sprawiedliwość wobec moich praw.



Dnia: 2012-02-17 18:03:53 napisał(a): Oxyvia J.





marianna ja napisał(a):
Nie będę tu psychologizować, ale może lepiej byłoby, gdyby Jacek Sojan zwrócił przesłany przez Ciebie tomik.
A może właśnie dodrukowuje, a Ciebie, Oxywio, nosi i nosi :I
To może, w międzyczasie, spytaj - o zdanie na temat wałkowanego powyżej incydentu - bibliotekarkę w szkole :)

Gdyby zwrócił tomik, to i tak pozostałaby nieuiszczona opłata za przesyłkę. :-)
Poza tym napisałam mu w tej książce miłą dedykację, jak to koledze. Już nikomu innemu jej nie sprzedam ani nie dam.
Nic nie mówił ani nie pisał, że dodrukowuje swoją książkę, więc nie mamy podstaw, żeby tak sądzić.
Jestem właśnie bibliotekarką w szkole. O co miałabym zapytać? Nie bardzo rozumiem. Czy chodzi Ci o przepisy dotyczące kar za nieoddawanie książek? Regulują to niniejsze przepisy: Ustawa o bibliotekach z dnia 27 czerwca 1997 r., rozdział 3, art. 14. Najpierw nalicza się ustaloną w Regulaminie karę - ileś tam groszy za każdy dzień przetrzymania książki po terminie zwrotu, potem wysyła się pisemne upomnienie z ostatecznym terminem zwrotu i uregulowania opłat karnych, a jeśli to nie pomoże, wkracza do akcji firma windykacyjna; na końcu sprawa trafia do sądu, jak w przypadku wszelkich zadłużeń. (Taką sprawę właśnie wygrał Michał Krzywak i teraz baaardzo powoli odzyskuje swoją należność).
Ale to wszystko nie ma nic wspólnego z Sojanem, który nie wypożyczył książki z mojej biblioteki, tylko ją wyłudził ode mnie prywatnie obietnicą wymiany, której nigdy nie zamierzał zrealizować, bo nie miał i nie ma takiej możliwości. A na tak małe wyłudzenie nie ma paragrafu.



Dnia: 2012-02-17 18:13:46 napisał(a): Oxyvia J.




Powiem wam co ja o takim zdarzeniu myślę. Przeczytałem stanowiska zainteresowanych stron i sądzę, że w tak drażliwej kwestii jaką jest sumienie, każdy ma swoje wyrzuty. Wierzę że Oxyvia rzetelnie i bez cienia satysfakcji przedstawiła problem który ją zaskoczył i który zdziwił ją swoim dysonansem wobec własego wcześniejszego pojęcia o Jacku Sojanie. Teraz trudno jest spojrzeć na niego samego z wiarą w to, co o nim zaświadcza. Nie znam osobiście, ale sam referuje w jakimś sensie swoją osobowość na bieżąco tu na forum. Być może nic z tego nie wynika. Ale ta sprawa jest klasycznym przykładem przypadku, którego źródło mieści się daleko poza rozumem. Zdarzyło się. Nie wierzę aby pozostało obojętne. Ale zdarza się, a Oxyvia jest tu najmniej winna, ale także najmniej poszkodowana. Na pierwszy rzut oka niby to jest błaha sprawa, ale chodzi o jej wymowę. Dlatego dobrze się stało, że ona ujrzała światło dzienne, i jestem zdania, że nie tylko w tym przypadku, ale także w innych, podobnych przypadkach - każda krzywda powinna być naświetlona w gronie zainteresowanych osób. Konsternacja jest uzasadniona. Kto bez winy niechaj pierwszy rzuci. Ale tylko krystaliczni.

POPIERAM TEN WĄTEK



Dnia: 2012-02-17 21:10:10 napisał(a): tomek87





tomek87 napisał(a):
Kto bez winy niechaj pierwszy rzuci. Ale tylko krystaliczni.

I rzuciła... tym i owym, autorka wątku... Krystaliczna ;)



Dnia: 2012-02-17 21:51:15 napisał(a): Andrzej Kręty




Tajenie sprawy byłoby gorsze, niż jej wyjaśnienie. Z tego co rozumiem - inne sposoby zawiodły, i tylko taki się ostał ;)



Dnia: 2012-02-17 22:05:50 napisał(a): tomek87





Andrzej Kręty napisał(a):

tomek87 napisał(a):
Kto bez winy niechaj pierwszy rzuci. Ale tylko krystaliczni.

I rzuciła... tym i owym, autorka wątku... Krystaliczna ;)

O, rzucił - na zawołanie! - znalazł się jeden krystaliczny na wezwanie Tomka!!! ;-)))
A ja niczym nie rzuciłam, bo nie jestem osobą postronną, a poszkodowaną - i tylko to zrelacjonowałam tutaj; kamienie od niektórych postronnych lecą zaś na mój ogródek.
Ale Kręty nie rozumie takich niuansów.



Dnia: 2012-02-18 00:20:14 napisał(a): Oxyvia J.





tomek87 napisał(a):
Tajenie sprawy byłoby gorsze, niż jej wyjaśnienie. Z tego co rozumiem - inne sposoby zawiodły, i tylko taki się ostał ;)

Dokładnie tak.
Bardzo Ci dziękuję za zrozumienie i obronę, Tomku. :-)



Dnia: 2012-02-18 00:20:53 napisał(a): Oxyvia J.




A teraz spieszę z dobrą nowiną: otóż na moje konto wpłynęła wpłata od Jacka Sojana w wysokości 30,- zł.
Dzięki, Jacek.
Dziękuję też serdecznie Wszystkim, którzy mi tu pomogli, wspierając moje dochodzenie własnych praw i dotrzymywania dżentelmeńskich umów.
Moja (i Boskiego) książka kosztuje wraz z przesyłką pocztową tylko 25,- zł. Jacek wpłacił mi za dużo, żeby odzyskać honor, jak rozumiem. Ale ja nie chcę "siedzieć u niego w kieszeni", dlatego wysyłam mu niewielki tomik znanego poety i redaktora Kwartalnika ZNAJ - Krzysztofa Bieńkowskiego - z autografem autora.
I myślę, że mamy tę sprawę pozytywnie zakończoną.
Tę samą wiadomość wklejam na górze wątku, żeby wszyscy mogli ją znaleźć i przeczytać.



Dnia: 2012-02-18 00:22:21 napisał(a): Oxyvia J.




A więc to już koniec kryminalnego wątku w HydeParku?
Szkoda....

Gdzieś na orgu pod wątkiem o tym samym sędziowskim tytule przeprosiłem "POSZKODOWANĄ" - "OSZUKANĄ" I "PODSTĘPNIE OKRADZIONĄ" Z 25 ZŁOTYCH - ale zainteresowana całkowicie to zignorowała (w ramach retorsji?) -

cóż, niestety, w kwestii "tematu" było to moje zaniedbanie, bo albo będąc na poczcie zapomniałem numerów Jej konta, albo z kolei w totalnym zawirowaniu życiowym zapominałem o sprawie, co rzeczywiście mogło wzbudzić w oczekującej na jakiś finał w tej kwestii taki tajfun emocji, że zainteresowana postanowiła chwycić za siekierę - zawsze twierdziłem, że większość kobiet zabierając głos nie zabiera go po to, by coś powiedzieć - najczęściej chcą pokazać drugim jedynie swoje emocje -

skoro nie umieją inaczej muszą tak a nie inaczej i to rozumiem...

by dopowiedzieć temat przeciągania rozliczenia - byłem przekonany że uda mi się dodrukować kilkadziesiąt egzemplarzy mojego nowego tomiku i przesłać - niestety, z kilku powodów, zwłaszcza finansowych, bo tomik pod względem edytorskim jest wydaniem naprawdę ekskluzywnym, sam się w swoich nadziejach zawiodłem, choć nadal pracuję nad tym, by to kolejne wydanie się ukazało -

i może na koniec, wszystkie te zarzuty widniejące na górze z Dużej Litery są czystą i niesmaczną insynuacją, rozdmuchaną w sposób chory do rangi kryminału - może nie jestem amatorem tego gatunku literackiego, ale 25 złotych wydaje mi się ceną nazbyt wygórowaną...

a z drugiej strony to bardzo interesujące dla pisarza obserwować postawy poetów do tak fascynującego wątku, jakim jest moralność Jacka Sojana - i to w zderzeniu z Nieszczęściem, spowodowanym taką moralnością...
ech...moralizatorzy!

Autorce wątku proponuję zainteresować się drukiem tego kryminału w odcinkach w Faktach - może zysk będzie bardziej satysfakcjonujący; zgadzam się nawet występować pod własnym nazwiskiem - bo jak mówi reklama? nie ważne co i jak mówią o tobie, ważne byleby mówili!

z moralnie kryształowym Pozdrowieniem!
Jacek Sojan



Dnia: 2012-02-18 12:24:28 napisał(a): JacekSojan





JacekSojan napisał(a):
A więc to już koniec kryminalnego wątku w HydeParku?
Szkoda....

Gdzieś na orgu pod wątkiem o tym samym sędziowskim tytule przeprosiłem "POSZKODOWANĄ" - "OSZUKANĄ" I "PODSTĘPNIE OKRADZIONĄ" Z 25 ZŁOTYCH - ale zainteresowana całkowicie to zignorowała (w ramach retorsji?) -

cóż, niestety, w kwestii "tematu" było to moje zaniedbanie, bo albo będąc na poczcie zapomniałem numerów Jej konta, albo z kolei w totalnym zawirowaniu życiowym zapominałem o sprawie, co rzeczywiście mogło wzbudzić w oczekującej na jakiś finał w tej kwestii taki tajfun emocji, że zainteresowana postanowiła chwycić za siekierę - zawsze twierdziłem, że większość kobiet zabierając głos nie zabiera go po to, by coś powiedzieć - najczęściej chcą pokazać drugim jedynie swoje emocje -

skoro nie umieją inaczej muszą tak a nie inaczej i to rozumiem...

by dopowiedzieć temat przeciągania rozliczenia - byłem przekonany że uda mi się dodrukować kilkadziesiąt egzemplarzy mojego nowego tomiku i przesłać - niestety, z kilku powodów, zwłaszcza finansowych, bo tomik pod względem edytorskim jest wydaniem naprawdę ekskluzywnym, sam się w swoich nadziejach zawiodłem, choć nadal pracuję nad tym, by to kolejne wydanie się ukazało -

i może na koniec, wszystkie te zarzuty widniejące na górze z Dużej Litery są czystą i niesmaczną insynuacją, rozdmuchaną w sposób chory do rangi kryminału - może nie jestem amatorem tego gatunku literackiego, ale 25 złotych wydaje mi się ceną nazbyt wygórowaną...

a z drugiej strony to bardzo interesujące dla pisarza obserwować postawy poetów do tak fascynującego wątku, jakim jest moralność Jacka Sojana - i to w zderzeniu z Nieszczęściem, spowodowanym taką moralnością...
ech...moralizatorzy!

Autorce wątku proponuję zainteresować się drukiem tego kryminału w odcinkach w Faktach - może zysk będzie bardziej satysfakcjonujący; zgadzam się nawet występować pod własnym nazwiskiem - bo jak mówi reklama? nie ważne co i jak mówią o tobie, ważne byleby mówili!

z moralnie kryształowym Pozdrowieniem!
Jacek Sojan



Ps.;
tym, którzy potrafili się zdystansować do "afery" dziękuję za powstrzymanie się od wygłaszania opinii i osądu - a dziękuję szczególnie;

tym, którzy ogłosili tutaj swoją opinię - nieważne - negatywną dla mnie czy pozytywną - dziękuję za szczerość i odwagę;

oczekuję na równie pasjonujące wątki w rodzaju: mam dzisiaj czkawkę, rozwolnienie albo złość (tu trzeba koniecznie wpisać Imię i Nazwisko, pesel petenta, adres i imiona rodziców...);




Dnia: 2012-02-18 16:12:36 napisał(a): JacekSojan




W powyższych wystąpieniach niestety emocji jest więcej niż w jakimkolwiek kobiecym tajfunie. Tłumaczenia karkołomne jak nieszczęście przyniosły jedynie odwrotny skutek. Widać autor woli udawać że nie widzi albo nie zrozumiał problemu; niestety każdy człowiek wie że kiedy się "w totalnym zawirowaniu żywiowym zapomina o sprawie", to jeśli druga osoba w rosnącym zniecierpliwieniu i zdezorientowaniu sama jest zmuszona o niej przypominać, wtedy powinno się zwrócić na nią uwagę i potraktować z należytym szacunkiem, godnym zresztą rangi Mistrza; zamiast regularne rozłączać połączenia i ignorować listy - chociaż tu też jest jakaś autentyczna ranga. I nie ma tak że o fakcie opóźnionego wydania nie można poinformować kogoś, kto uprasza się o to od dawna i to do tego stopnia, aż robi mu się niezręcznie. Łatwiej powiedzieć niemałostkowo że to jest kobieca histeria, a resztę osób zaszufladkować na moralizatorów. Sądzę że próba prześmiewczości do reszty kompromituje pana w tej sytuacji.

POPIERAM TEN WĄTEK, dlatego że nie jestem krystaliczny.



Dnia: 2012-02-18 17:22:01 napisał(a): tomek87





tomek87 napisał(a):
W powyższych wystąpieniach niestety emocji jest więcej niż w jakimkolwiek kobiecym tajfunie. Tłumaczenia karkołomne jak nieszczęście przyniosły jedynie odwrotny skutek. Widać autor woli udawać że nie widzi albo nie zrozumiał problemu; niestety każdy człowiek wie że kiedy się "w totalnym zawirowaniu żywiowym zapomina o sprawie", to jeśli druga osoba w rosnącym zniecierpliwieniu i zdezorientowaniu sama jest zmuszona o niej przypominać, wtedy powinno się zwrócić na nią uwagę i potraktować z należytym szacunkiem, godnym zresztą rangi Mistrza; zamiast regularne rozłączać połączenia i ignorować listy - chociaż tu też jest jakaś autentyczna ranga. I nie ma tak że o fakcie opóźnionego wydania nie można poinformować kogoś, kto uprasza się o to od dawna i to do tego stopnia, aż robi mu się niezręcznie. Łatwiej powiedzieć niemałostkowo że to jest kobieca histeria, a resztę osób zaszufladkować na moralizatorów. Sądzę że próba prześmiewczości do reszty kompromituje pana w tej sytuacji.

POPIERAM TEN WĄTEK, dlatego że nie jestem krystaliczny.

Może by tak się odważnie podpisać z imienia i nazwiska, Mości Katonie?...
Pozdrawiam
Bogdan Zdanowicz



Dnia: 2012-02-18 17:59:59 napisał(a): dawniejbezet




To naprawdę ma trzeciorzędne znaczenie, ale można sprawdzić.
Skoro jest pragnienie. Ja jedynie wyrażam własne zdanie do którego mam prawo. POPIERAM WĄTEK, bo uważam że jest przydatny społecznie, w szczególności, że to jest w dużej mierze forum społecznościowe. Wszystko.



Dnia: 2012-02-18 18:06:24 napisał(a): tomek87





tomek87 napisał(a):
To naprawdę ma trzeciorzędne znaczenie, ale można sprawdzić.
Skoro jest pragnienie. Ja jedynie wyrażam własne zdanie do którego mam prawo. POPIERAM WĄTEK, bo uważam że jest przydatny społecznie, w szczególności, że to jest w dużej mierze forum społecznościowe. Wszystko.

Panie, nie bądź Pan śmieszny. Żeby sobie wyrobić określone zdanie na temat tego Wątku trzeba wiedzieć coś więcej niż tutaj napisano :)
Ten wątek to nie Wszystko.



Dnia: 2012-02-18 18:20:18 napisał(a): Andrzej Kręty




Oczywiste że nie wszystko, ale liczy się konkretne zdarzenie, które zostało rzetelnie naświetlone, czego nawet sam zainteresowany nie dementuje. Gdyby nie ten wątek pewnie doszło by do oszustwa, czy pan tego nie widzi? Oczywiście że są różne opinie, i ja wiem że nie jeden występek świadczy o człowieku - o człowieku bardziej świadczy zachowanie po występku.

POPIERAM



Dnia: 2012-02-18 18:24:46 napisał(a): tomek87





tomek87 napisał(a):
Oczywiste że nie wszystko, ale liczy się konkretne zdarzenie, które zostało rzetelnie naświetlone, czego nawet sam zainteresowany nie dementuje. Gdyby nie ten wątek pewnie doszło by do oszustwa, czy pan tego nie widzi? Oczywiście że są różne opinie, i ja wiem że nie jeden występek świadczy o człowieku - o człowieku bardziej świadczy zachowanie po występku.

POPIERAM

Czy zdarzenie opisane pod wpływem emocji jest "rzetelnie naświetlone"...? Wątpię. Tutaj na zasadzie: "Bij - zabij".



Dnia: 2012-02-18 18:35:41 napisał(a): Andrzej Kręty




A czy emocje nie są uzasadnione w sytuacji kiedy człowiek zawodzi się na innym człowieku? Chyba są, tym bardziej jeśli czyta ustawicznie o tym jakie ideały są mu bliskie; a w rzeczywistości nie jest w stanie wywiązać się z dotrzymania dobrowolnie zawartej umowy. Zainteresowany nie dementuje FAKTÓW o których napisała Oxywia, jedynie usiłuje jakoś się z nich wybielić, że zabieganie, że brak pieniędzy - gdzie nawet nie o to się rozchodzi.
Czy pan nie uważa że jest coś niestosownego w sytuacji kiedy człowiek mający bieżące, rażące zaniechania na sumieniu naucza wszystkich moralności? Bo ja uważam, że kiedy się mówi co innego niż robi, to to jest hipokryzja.




Dnia: 2012-02-18 18:47:41 napisał(a): tomek87





tomek87 napisał(a):
A czy emocje nie są uzasadnione w sytuacji kiedy człowiek zawodzi się na innym człowieku? Chyba są, tym bardziej jeśli czyta ustawicznie o tym jakie ideały są mu bliskie; a w rzeczywistości nie jest w stanie wywiązać się z dotrzymania dobrowolnie zawartej umowy. Zainteresowany nie dementuje FAKTÓW o których napisała Oxywia, jedynie usiłuje jakoś się z nich wybielić, że zabieganie, że brak pieniędzy - gdzie nawet nie o to się rozchodzi.
Czy pan nie uważa że jest coś niestosownego w sytuacji kiedy człowiek mający bieżące, rażące zaniechania na sumieniu naucza wszystkich moralności? Bo ja uważam, że kiedy się mówi co innego niż robi, to to jest hipokryzja.

Panie, jakich "wszystkich"...i czego... "moralności"...? Nie czuję się nauczany, a zwłaszcza w tej dziedzinie :)

Dobra, wystarczy.



Dnia: 2012-02-18 18:53:21 napisał(a): Andrzej Kręty




Ok.

POPIERAM TEN WĄTEK



Dnia: 2012-02-18 18:54:38 napisał(a): tomek87




Tomku, bardzo Ci dziękuję.
Nie będę już komentować wystąpień Jacka Sojana, bo sprawa wydaje mi się oczywista - taka, jak piszesz. Ani też wystąpień Krętego, który chyba nic z tego nie rozumie. Nie ma sensu wyjaśnianie tego w nieskończoność.
Grunt, że mi pomogliście - Ty i pozostałe Osoby, czujące sprawiedliwość.
Jeszcze raz dziękuję najserdeczniej.
Oxy.



Dnia: 2012-02-18 23:46:40 napisał(a): Oxyvia J.




Pani Joanno; (od dziś ustanawiam nową, obowiązującą formułę między Panią a mną);

Pani wykazuje się niebywałą ignorancją w stosowaniu słowa Sprawiedliwość -
gdyż w imię tego pojęcia i całej treści obejmującej to słowo narusza Pani podstawę Sprawiedliwości - stawiając mnie publicznie pod pręgierz opinii insynuacją że Panią okradłem!!!
- aby uzasadnić to oskarżenie, trzeba wykazać, że takie były motywy mojego działania i taka intencja (ale Pani nie ma wcale żadnego argumentu na takie uzasadnienie - a jednak nazywa mnie Pani złodziejem...);
- w imię prymitywnie pojętej Sprawiedliwości szkaluje Pani moje imię i nazywa to Sprawiedliwością???
popełniła Pani tutaj jedną z najpodlejszych niegodziwości, publicznie mi ubliżając -
- miesiąc temu zagroziła mi Pani, że jeśli nie wyjaśnię swojego stanowiska i nie zaspokoję Pani oczekiwania w kwestii uregulowania sprawy dotyczącej Pani tomiku - podejmie Pani pewne działania...
przyznam się, że owszem, nie przestraszyłem się Pani gróźb i - - chociaż już wówczas mogłem przesłać te złotówki (tu się zastanawiam nad pijarem, jaki Pani sobie robi wygłaszając skargę o losie samotnej matki utrzymującej córkę i w jaki sposób 25 złotych mogłoby zmienić tę sytuację...) - postanowiłem doczekać się tej chwili, w której ujawnią się Pani groźby...taki eksperyment psychologiczny choćby kosztem własnego wizerunku - i wie Pani? wcale tego nie żałuję - ujawniło się tutaj coś więcej, co można nazwać terminami z zakresu psychologii społecznej, ale się powstrzymam...ochoczo udzielane tutaj Pani wsparcie także wiele mi mówi ale to już zachowam dla siebie, jako materiał pod przyszłe wiersze refleksyjne;
ale to mnie tylko utwierdza w przekonaniu, że prawdziwie wielka poezja rodzi się tam, gdzie mieszka bezinteresowność i wspaniałomyslność -
widzi Pani, ja także jestem zapatrzony w kryształ, choć świadomy własnej i cudzej ułomności - wierzę pomimo i ponad to co ten wątek niesie - że ten kryształ istnieje i że swego blasku udziela ludziom dobrym, dobrej woli -

pozdrawiam Jacek Sojan



Dnia: 2012-02-19 23:38:14 napisał(a): JacekSojan





JacekSojan napisał(a):
zawsze twierdziłem, że większość kobiet zabierając głos nie zabiera go po to, by coś powiedzieć - najczęściej chcą pokazać drugim jedynie swoje emocje -
skoro nie umieją inaczej muszą tak a nie inaczej i to rozumiem...

A Ty po co zabierasz tu głos? Nie w celu wyrażenia emocji właśnie?
I naprawdę niesmaczne jest to ciągłe wywyższanie się nad innych, szczególnie zaś poniżanie kobiet. Nie można Cię za to szanować ani lubić.
JacekSojan napisał(a):
25 złotych wydaje mi się ceną nazbyt wygórowaną...

Cenę ustaliło Wydawnictwo i jest ona wydrukowana na okładce, więc nie ze mną ta dyskusja. Co do ceny przesyłki, też nie ja ją ustalam, tylko poczta.



Dnia: 2012-02-19 23:39:24 napisał(a): Oxyvia J.





JacekSojan napisał(a):
- aby uzasadnić to oskarżenie, trzeba wykazać, że takie były motywy mojego działania i taka intencja (ale Pani nie ma wcale żadnego argumentu na takie uzasadnienie - a jednak nazywa mnie Pani złodziejem...);

Nie złodziejem, tylko oszustem. Nie dotrzymałeś Pan umowy, nabrałeś mnie Pan, że masz Pan swój tomik, który mi Pan wyślesz w zamien za mój, ale tego tomiku wcale Pan nie miałeś i nie masz. A potem nie wysłałeś mi Pan NIC w zamian. I nawet się Pan nie wstydzisz tego, tylko dorabiasz Pan ideologię do próby oszustwa. I to jakią ideologię? Że robisz Pan psychologiczne eksperymenty, do czego możesz Pan doprowadzić oszukiwaną i zwodzoną osobę. Ślicznie!



Dnia: 2012-02-19 23:50:18 napisał(a): Oxyvia J.





JacekSojan napisał(a):
Pani Joanno; chociaż już wówczas mogłem przesłać te złotówki (...) - postanowiłem doczekać się tej chwili, w której ujawnią się Pani groźby...taki eksperyment psychologiczny choćby kosztem własnego wizerunku - i wie Pani? wcale tego nie żałuję - ujawniło się tutaj coś więcej, co można nazwać terminami z zakresu psychologii społecznej, ale się powstrzymam...ochoczo udzielane tutaj Pani wsparcie także wiele mi mówi ale to już zachowam dla siebie, jako materiał pod przyszłe wiersze refleksyjne;

pozdrawiam Jacek Sojan


Czyli innymi słowy:

"Oh, Oxyvio, ty króliczku!

P.S.
Jacy beznadziejni są ci wszyscy obrońcy praw zwierząt!"

Tak?



Dnia: 2012-02-20 08:58:58 napisał(a): Fanaberka





JacekSojan napisał(a):
- miesiąc temu zagroziła mi Pani, że jeśli nie wyjaśnię swojego stanowiska i nie zaspokoję Pani oczekiwania w kwestii uregulowania sprawy dotyczącej Pani tomiku - podejmie Pani pewne działania...
przyznam się, że owszem, nie przestraszyłem się Pani gróźb i - - chociaż już wówczas mogłem przesłać te złotówki (...) postanowiłem doczekać się tej chwili, w której ujawnią się Pani groźby...


Góral nie boi się gróźb, miłe Panie :)) W tym przypadku odnoszą dokładnie odwrotny skutek.

Nawiasem mówiąc, zabawna lektura :)
Pozdrawiam tu obecnych i nieobecnych także, a jakże.
D.




Dnia: 2012-02-20 12:40:45 napisał(a): Dorota Jabłońska





JacekSojan napisał(a):
postanowiłem doczekać się tej chwili, w której ujawnią się Pani groźby...taki eksperyment psychologiczny choćby kosztem własnego wizerunku

Myślę, że nikt nie chciałby być obiektem tego typu eksperymentów ale też nikt prostolinijnie myślący i postępujący nie organizowałby takowego eksperymentu - hecę ... Na dobrą sprawę dobraliście się oboje Państwo znakomicie i na dodatek włączacie w to innych. Szczerze mówiąc czuję się zniesmaczony i zawiedziony Panie Jacku, tak samo jak postawą Pana adwersarki. Szkoda, wielka szkoda.



Dnia: 2012-02-20 14:43:26 napisał(a): Andrzej Kręty





Dorota Jabłońska napisał(a):

JacekSojan napisał(a):
- miesiąc temu zagroziła mi Pani, że jeśli nie wyjaśnię swojego stanowiska i nie zaspokoję Pani oczekiwania w kwestii uregulowania sprawy dotyczącej Pani tomiku - podejmie Pani pewne działania...
przyznam się, że owszem, nie przestraszyłem się Pani gróźb i - - chociaż już wówczas mogłem przesłać te złotówki (...) postanowiłem doczekać się tej chwili, w której ujawnią się Pani groźby...

Nawiasem mówiąc, zabawna lektura :)

Doprawdy boki zrywać.



Dnia: 2012-02-20 14:45:19 napisał(a): Fanaberka





Andrzej Kręty napisał(a):

JacekSojan napisał(a):
postanowiłem doczekać się tej chwili, w której ujawnią się Pani groźby...taki eksperyment psychologiczny choćby kosztem własnego wizerunku

Myślę, że nikt nie chciałby być obiektem tego typu eksperymentów ale też nikt prostolinijnie myślący i postępujący nie organizowałby takowego eksperymentu - hecę ... Na dobrą sprawę dobraliście się oboje Państwo znakomicie i na dodatek włączacie w to innych. Szczerze mówiąc czuję się zniesmaczony i zawiedziony Panie Jacku, tak samo jak postawą Pana adwersarki. Szkoda, wielka szkoda.


Nie rozumiem tej fobii "z włączaniem w to innych", "publicznym praniem brudów" itd. Czasami tak trzeba i tyle. Oxyvia chyba jasno dała do zrozumienia - a pan Jacek sugestywnie to potwierdził - że rozwiązanie polubowne tej sprawy było w zasadzie niemożliwe.





Dnia: 2012-02-20 15:25:23 napisał(a): Pancolek





Oxyvia J. napisał(a):

JacekSojan napisał(a):
- aby uzasadnić to oskarżenie, trzeba wykazać, że takie były motywy mojego działania i taka intencja (ale Pani nie ma wcale żadnego argumentu na takie uzasadnienie - a jednak nazywa mnie Pani złodziejem...);

Nie złodziejem, tylko oszustem. Nie dotrzymałeś Pan umowy, nabrałeś mnie Pan, że masz Pan swój tomik, który mi Pan wyślesz w zamien za mój, ale tego tomiku wcale Pan nie miałeś i nie masz. A potem nie wysłałeś mi Pan NIC w zamian. I nawet się Pan nie wstydzisz tego, tylko dorabiasz Pan ideologię do próby oszustwa. I to jakią ideologię? Że robisz Pan psychologiczne eksperymenty, do czego możesz Pan doprowadzić oszukiwaną i zwodzoną osobę. Ślicznie!



aby określić kogoś oszustem także należy mieć niezbywalne argumenty - a u Pani są to jedynie urojenia, i gdybym miał Pani mentalność, za naruszenie dobrego imienia wytoczyłbym proces publicznie i po konsultancji prawniczej wiem, że wygrałbym go w cuglach...ale ja nie jestem TAK małostkowym rozmówcą, choć perspektywa wygrania co najmniej 5000 zł minus nieszczęsne 25 zł byłaby dla Pani gorzką lekcją odpowiedzialności za słowo;



Dnia: 2012-02-20 16:37:56 napisał(a): JacekSojan




Zaraz, zaraz - fakt jest jeden - Jacek nie przesłał w porę tomiku, potem pieniędzy za tomik i za to został postawiony pod pręgierz. ALE - wątek Jego moralności (tudzież uchodzenia za jej wzór) i wątek Jego "wychowywania kobiet" daleko wychodzi ponad zaistniały fakt. I tak wpadają jakieś anonimy, które na podstawie jednego wątku (w cenie 25 zł) dogłębnie analizują osobowośc Jacka Sojana wydając sądy i orzeczenia. To mi się zdecydowanie nie podoba.



Dnia: 2012-02-20 16:52:11 napisał(a): M. Krzywak





M. Krzywak napisał(a):
Zaraz, zaraz - fakt jest jeden - Jacek nie przesłał w porę tomiku, potem pieniędzy za tomik i za to został postawiony pod pręgierz. ALE - wątek Jego moralności (tudzież uchodzenia za jej wzór) i wątek Jego "wychowywania kobiet" daleko wychodzi ponad zaistniały fakt. I tak wpadają jakieś anonimy, które na podstawie jednego wątku (w cenie 25 zł) dogłębnie analizują osobowośc Jacka Sojana wydając sądy i orzeczenia. To mi się zdecydowanie nie podoba.

Odnoszę wrażenie, że oboje potrzebują rozgłosu, każde w swoim temacie. Żenujące bo oboje z Nazwiskami i Dorobkiem literackim. Jest od kogo się uczyć :)



Dnia: 2012-02-20 17:03:30 napisał(a): Andrzej Kręty





Pancolek napisał(a):

Andrzej Kręty napisał(a):

JacekSojan napisał(a):
postanowiłem doczekać się tej chwili, w której ujawnią się Pani groźby...taki eksperyment psychologiczny choćby kosztem własnego wizerunku

Myślę, że nikt nie chciałby być obiektem tego typu eksperymentów ale też nikt prostolinijnie myślący i postępujący nie organizowałby takowego eksperymentu - hecę ... Na dobrą sprawę dobraliście się oboje Państwo znakomicie i na dodatek włączacie w to innych. Szczerze mówiąc czuję się zniesmaczony i zawiedziony Panie Jacku, tak samo jak postawą Pana adwersarki. Szkoda, wielka szkoda.


Nie rozumiem tej fobii "z włączaniem w to innych", "publicznym praniem brudów" itd. Czasami tak trzeba i tyle. Oxyvia chyba jasno dała do zrozumienia - a pan Jacek sugestywnie to potwierdził - że rozwiązanie polubowne tej sprawy było w zasadzie niemożliwe.


To nie fobia. Włączanie poprzez publikację - do czytania. Jeden oleje, inny da swój głos, bo niby czemu nie. Bohaterzy nie są incognito, przynajmniej dla mnie, mimo że sam jestem incognito :)



Dnia: 2012-02-20 17:07:57 napisał(a): Andrzej Kręty





Andrzej Kręty napisał(a):

JacekSojan napisał(a):
postanowiłem doczekać się tej chwili, w której ujawnią się Pani groźby...taki eksperyment psychologiczny choćby kosztem własnego wizerunku

Myślę, że nikt nie chciałby być obiektem tego typu eksperymentów ale też nikt prostolinijnie myślący i postępujący nie organizowałby takowego eksperymentu - hecę ... Na dobrą sprawę dobraliście się oboje Państwo znakomicie i na dodatek włączacie w to innych. Szczerze mówiąc czuję się zniesmaczony i zawiedziony Panie Jacku, tak samo jak postawą Pana adwersarki. Szkoda, wielka szkoda.



włączacie?!
proszę pana - to nie mój wątek i nie moja inicjatywa....a dystansować się do absurdu mam prawo i poniekąd muszę; dla przykładu innym...



Dnia: 2012-02-20 17:08:30 napisał(a): JacekSojan





marianna ja napisał(a):
... a gdyby taki kot np. wśliznął się do spiżarni i wyjadł spyrkę za 26 zł 13 gr, to co by było(?)

No jak to co... Eksperyment psychologiczny zakończony publicznymi wyzwiskami.



Dnia: 2012-02-20 17:23:43 napisał(a): Andrzej Kręty





JacekSojan napisał(a):

Andrzej Kręty napisał(a):

JacekSojan napisał(a):
postanowiłem doczekać się tej chwili, w której ujawnią się Pani groźby...taki eksperyment psychologiczny choćby kosztem własnego wizerunku

Myślę, że nikt nie chciałby być obiektem tego typu eksperymentów ale też nikt prostolinijnie myślący i postępujący nie organizowałby takowego eksperymentu - hecę ... Na dobrą sprawę dobraliście się oboje Państwo znakomicie i na dodatek włączacie w to innych. Szczerze mówiąc czuję się zniesmaczony i zawiedziony Panie Jacku, tak samo jak postawą Pana adwersarki. Szkoda, wielka szkoda.



włączacie?!
proszę pana - to nie mój wątek i nie moja inicjatywa....a dystansować się do absurdu mam prawo i poniekąd muszę; dla przykładu innym...

Pan wybaczy ale Dystans i Eksperyment Psychologiczny to chyba nie jedno i to samo :)



Dnia: 2012-02-20 17:27:38 napisał(a): Andrzej Kręty





JacekSojan napisał(a):

Oxyvia J. napisał(a):

JacekSojan napisał(a):
- aby uzasadnić to oskarżenie, trzeba wykazać, że takie były motywy mojego działania i taka intencja (ale Pani nie ma wcale żadnego argumentu na takie uzasadnienie - a jednak nazywa mnie Pani złodziejem...);

Nie złodziejem, tylko oszustem. Nie dotrzymałeś Pan umowy, nabrałeś mnie Pan, że masz Pan swój tomik, który mi Pan wyślesz w zamien za mój, ale tego tomiku wcale Pan nie miałeś i nie masz. A potem nie wysłałeś mi Pan NIC w zamian. I nawet się Pan nie wstydzisz tego, tylko dorabiasz Pan ideologię do próby oszustwa. I to jakią ideologię? Że robisz Pan psychologiczne eksperymenty, do czego możesz Pan doprowadzić oszukiwaną i zwodzoną osobę. Ślicznie!



aby określić kogoś oszustem także należy mieć niezbywalne argumenty - a u Pani są to jedynie urojenia, i gdybym miał Pani mentalność, za naruszenie dobrego imienia wytoczyłbym proces publicznie i po konsultancji prawniczej wiem, że wygrałbym go w cuglach...ale ja nie jestem TAK małostkowym rozmówcą, choć perspektywa wygrania co najmniej 5000 zł minus nieszczęsne 25 zł byłaby dla Pani gorzką lekcją odpowiedzialności za słowo;

Proszę wytoczyć sprawę. Mam całą naszą korespondencję o propozycji wymiany książek i niedotrzymywaniu żadnych terminów przez Pana, i z lekceważąco-prześmiewczymi odpowiedziami Pana, kiedy się upominałam i pytałam o termin wysłania należności przez Pana. Bardzo proszę wytoczyć sprawę, będę zadowolona z tego.



Dnia: 2012-02-20 17:29:19 napisał(a): Oxyvia J.





JacekSojan napisał(a):
włączacie?!
proszę pana - to nie mój wątek i nie moja inicjatywa....a dystansować się do absurdu mam prawo i poniekąd muszę; dla przykładu innym...

Znowu Jacek Sojan jako świetlany przykład dla innych! ;-))) On po prostu poniekąd musi - bo bez jego przykładu wszyscy bylibyśmy głupsi - robi to tylko dla nas!



Dnia: 2012-02-20 17:31:10 napisał(a): Oxyvia J.





Oxyvia J. napisał(a):

JacekSojan napisał(a):
włączacie?!
proszę pana - to nie mój wątek i nie moja inicjatywa....a dystansować się do absurdu mam prawo i poniekąd muszę; dla przykładu innym...

Znowu Jacek Sojan jako świetlany przykład dla innych! ;-))) On po prostu poniekąd musi - bo bez jego przykładu wszyscy bylibyśmy głupsi - robi to tylko dla nas!

Siebie warci jesteście, Poeci z Bożej łaski... tak to wygląda z boku proszę Pani.



Dnia: 2012-02-20 17:39:59 napisał(a): Andrzej Kręty





Andrzej Kręty napisał(a):
Odnoszę wrażenie, że oboje potrzebują rozgłosu, każde w swoim temacie. Żenujące bo oboje z Nazwiskami i Dorobkiem literackim. Jest od kogo się uczyć :)

Potrzebowałam rozgłosu dla tej sprawy - tylko dlatego, że nie chcę być bezkarnie oszukiwana, lekceważona i wyśmiewana. Nie cierpię też ludzi fałszywych, którzy udają zupełnie innych niż są naprawdę. Dlatego opisałam tę sprawę, Panie Andrzeju. Może się Panu nie podobać moja metoda poradzenia sobie z tym problemem, ale przynajmniej mógłby Pan to zrozumieć. Wolę sobie poradzić w taki sposób, niż np. nasłać na Sojana kumpli z kosami dla postraszenia - to zupełnie nie mój styl. A milczeć nie będę, kiedy ktoś gra mi na nosie, okłamuje mnie i okazuje pogardę szyderstwami, "zapominając" o długu wobec mnie przez kilka miesięcy. Dlaczego miałabym na to wszystko pozwolić? Naprawdę nie widzę powodu.
Dziękuję, że stara się Pan być obiektywny, naprawdę to doceniam.



Dnia: 2012-02-20 17:41:32 napisał(a): Oxyvia J.




Najbardziej zatrważające jest to że z Pańskiego komentarza Panie Sojan wynika że zachował się Pan jeszcze gorzej niż to opisała Oxvwia na początku. Myślę że nikt z obecnych tutaj nie postrzega słowa Sprawiedliwość w bardziej prymitywny sposób niż Pan. Oxyvia zresztą niczego nie insynuuje lecz jedynie wykazuje efekt Pańskiego zachowania, bo tak naprawdę tylko efekt jest ważny w przypadku oszustwa i wcale nie liczy się rodzaj motywacji którą Pan sobie obrał aby usprawiedliwić własną winę w tym miejscu. Aby dowieść oszustwa nie potrzebna jest psychologiczna znajomość oszusta, i nie ma co się wzdrygać, bo jest to akurat najbardziej adekwatne słowo w celu określenia człowieka który nie dotrzymuje prostej umowy. Stwierdzenie prostego faktu w żadnym stopniu nie można uznać za ubliżanie czy szkalowanie, a że sprawa została upubliczniona to jest naturalne następstwo Pańskiej nieumiejętności bądź - co gorsza - niechęci rozwiązania problemu w sposób polubowny. Sądzę że jedną z najpodlejszych niegodziwości jest instrumentalne traktowanie ludzi i igranie z ich emocjami w celu sporządzenia jakichś osobistych psychologicznych doświadczeń, które nikogo nie interesują a są jedynie elementem Pańskiej chaniebnej praktyki. Sam Pan mówi zresztą że miesiąc temu już wiedział Pan iż autorka tomiku zdradza zniecierpliwienie Pana biernością a nawet usiłuję dochodzić swoich praw uciekając się do gróźb upublicznienia sprawy. No i Pan postanowił wtem z zimną krwią poczekać aż to się zdarzy, a kiedy się zdarzyło, Pan się roześmiał, gdyż potwierdziła się teza o małostkowości, którą Pan sobie a priori założył - tu rzeczywiście nie ma małostkowości, lepiej nadaje się słowo: małość. Bo to jednak bezwzględne jest tak się upierać przy własnych urojeniach. Za przeproszeniem, ale nie każdy musi być takim wspaniałym i szlachetnym altruistą jakim jest Pan, lecz to wcale nie oznacza że taki ktoś jest od Pana gorszy. To jedynie Pan tak uważa.
- "postanowiłem doczekać się tej chwili, w której ujawnią się Pani groźby...taki eksperyment psychologiczny choćby kosztem własnego wizerunku - i wie Pani? wcale tego nie żałuję" - a ja myślę że takie eksperymenta lepiej prowadzić na zwierzętach, chociaż i one mają swoich obrońców kiedy ktoś je wykorzystuje. Skoro te wyrafinowane eksperymenta dały Panu wyobrażenie o wielkości Pańskiej poezji, to gratuluję motywacji do zwodzenia koleżanki. Rzeczywiście widać bezineresowność.
Niestety dla Pana żaden prawnik nie rozwieje wątpliwości natury honorowej - gdyby takowi istnieli pewnie żaden z nich nie podjąłby z Panem współpracy.
Fakty są ewidentne, szkoda że woli Pan używać sofizmatów i zastawiać się pseudoargumentami o intencjach i motywacjach, które nie grają niestety żadnej roli. Ale może Pan przeprowadzić eksperyment, pójść do sklepu, ukraść telwizor, oddać biednym dzieciom, a następnie tryumfować, iż miał Pan przekonanie o małostkowości policji. Straszne.



Dnia: 2012-02-20 17:45:37 napisał(a): tomek87




Tomku, jeszcze raz bardzo dziękuję.



Dnia: 2012-02-20 17:54:22 napisał(a): Oxyvia J.





M. Krzywak napisał(a):
Zaraz, zaraz - fakt jest jeden - Jacek nie przesłał w porę tomiku, potem pieniędzy za tomik i za to został postawiony pod pręgierz. ALE - wątek Jego moralności (tudzież uchodzenia za jej wzór) i wątek Jego "wychowywania kobiet" daleko wychodzi ponad zaistniały fakt. I tak wpadają jakieś anonimy, które na podstawie jednego wątku (w cenie 25 zł) dogłębnie analizują osobowośc Jacka Sojana wydając sądy i orzeczenia. To mi się zdecydowanie nie podoba.


Moim zdaniem tu chodzi przede wszystkim o dydaktyczny ton którym nacechowane są wypowiedzi Pana Sojana. Wyżej jest kolejny przykład. To jest rodzaj nieuzasadnionego przeświadczenia o misyjności własnego pisania w tym aspekcie. Dziwnym trafem ja postrzegam to podobnie, lecz proszę mnie nie posądzać o uprzedzenia, bo nie to kieruje moimi wypowiedziami. Tak po prostu sądzę. W zderzeniu z powyższym problemem wynika z tego groteska niestety.



Dnia: 2012-02-20 18:12:33 napisał(a): tomek87





tomek87 napisał(a):

M. Krzywak napisał(a):
Zaraz, zaraz - fakt jest jeden - Jacek nie przesłał w porę tomiku, potem pieniędzy za tomik i za to został postawiony pod pręgierz. ALE - wątek Jego moralności (tudzież uchodzenia za jej wzór) i wątek Jego "wychowywania kobiet" daleko wychodzi ponad zaistniały fakt. I tak wpadają jakieś anonimy, które na podstawie jednego wątku (w cenie 25 zł) dogłębnie analizują osobowośc Jacka Sojana wydając sądy i orzeczenia. To mi się zdecydowanie nie podoba.


Moim zdaniem tu chodzi przede wszystkim o dydaktyczny ton którym nacechowane są wypowiedzi Pana Sojana. Wyżej jest kolejny przykład. To jest rodzaj nieuzasadnionego przeświadczenia o misyjności własnego pisania w tym aspekcie. Dziwnym trafem ja postrzegam to podobnie, lecz proszę mnie nie posądzać o uprzedzenia, bo nie to kieruje moimi wypowiedziami. Tak po prostu sądzę. W zderzeniu z powyższym problemem wynika z tego groteska niestety.


No tak, ale teraz zaczyna to przypominac wielowątkową nagonkę. Ja nie mogę wiedziec, co było przyczyną takiego a nie innego zachowania pana J.S., bo nie znamy ani rozmów telefonicznych, ani umów, ani rozmów. Nie wiemy, czemu potraktował Oxyvię tak, a nie inaczej. I niech pan zauważy - nie bronię postaci bohatera tej powieści sensacyjnej, bo racja to racja i basta, tylko nie wiem, czy jest sens, żeby każdy nick typu "Krew Predatora", "Terminator Poezji", "King Kong rymu", "Samostrzał Zoned" latał po kraju i pisał, że J. S. to oszust i złodziej,a w dodatku morderca kobiet!
A jak już wnikamy w zachowanie poezji, to już Mickiewicz powinien byc wywalony z piedestału jako jaskrawy przykład niepoetyckiego zachowania (a co do moralności, ech... szkoda gadac...)



Dnia: 2012-02-20 19:07:06 napisał(a): M. Krzywak




tomek87;
nie jest Pan partnerem do rozmowy - a powierzchowność i jednostronność Pańskich sądów najlepiej określa pańską wiedzę o świecie i pańską mentalność; to, że pragnie Pan być adwokatem jednej strony nie oznacza wcale, że jest pan obiektywny - przeciwnie, każda moja wypowiedź służy Panu za podstawę do obrony Nieszczęśliwej i Poszkodowanej;
ale nie bez podstawy wielcy poeci mówią, że piekło już jest pełne sędziów i adwokatów...taki dziwny paradoks!



Dnia: 2012-02-20 19:33:23 napisał(a): JacekSojan





M. Krzywak napisał(a):

tomek87 napisał(a):

M. Krzywak napisał(a):
Zaraz, zaraz - fakt jest jeden - Jacek nie przesłał w porę tomiku, potem pieniędzy za tomik i za to został postawiony pod pręgierz. ALE - wątek Jego moralności (tudzież uchodzenia za jej wzór) i wątek Jego "wychowywania kobiet" daleko wychodzi ponad zaistniały fakt. I tak wpadają jakieś anonimy, które na podstawie jednego wątku (w cenie 25 zł) dogłębnie analizują osobowośc Jacka Sojana wydając sądy i orzeczenia. To mi się zdecydowanie nie podoba.


Moim zdaniem tu chodzi przede wszystkim o dydaktyczny ton którym nacechowane są wypowiedzi Pana Sojana. Wyżej jest kolejny przykład. To jest rodzaj nieuzasadnionego przeświadczenia o misyjności własnego pisania w tym aspekcie. Dziwnym trafem ja postrzegam to podobnie, lecz proszę mnie nie posądzać o uprzedzenia, bo nie to kieruje moimi wypowiedziami. Tak po prostu sądzę. W zderzeniu z powyższym problemem wynika z tego groteska niestety.


No tak, ale teraz zaczyna to przypominac wielowątkową nagonkę. Ja nie mogę wiedziec, co było przyczyną takiego a nie innego zachowania pana J.S., bo nie znamy ani rozmów telefonicznych, ani umów, ani rozmów. Nie wiemy, czemu potraktował Oxyvię tak, a nie inaczej. I niech pan zauważy - nie bronię postaci bohatera tej powieści sensacyjnej, bo racja to racja i basta, tylko nie wiem, czy jest sens, żeby każdy nick typu "Krew Predatora", "Terminator Poezji", "King Kong rymu", "Samostrzał Zoned" latał po kraju i pisał, że J. S. to oszust i złodziej,a w dodatku morderca kobiet!
A jak już wnikamy w zachowanie poezji, to już Mickiewicz powinien byc wywalony z piedestału jako jaskrawy przykład niepoetyckiego zachowania (a co do moralności, ech... szkoda gadac...)


Mam świadomość że wielu artystów których dzieła są znane i cenione to nie byli przykładni ludzie i dopuszczali się różnych praktyk które trudno określić jako wzorcowe, ale mnie też nie chodzi o to co Pan Sojan wyczynia w poezji czy innych artystycznych projekcjach, ale chodzi mi o komentarze, czyli zwykłe rozmowy pomiędzy ludźmi. A w nich pouczający ton który subiektywnie! także dostrzegam, wydaję mi się co najmniej niestosowny w odniesieniu do powyższej sprawy. Uważam że poszkodowana tym bardziej miała prawo zwrócić na o uwagę. Oczywiście że ja nie znam przyczyn takowego zachowania, i ja nawet nie potępiam samego zdarzenia, tylko dziwi mnie postawa już po zdarzeniu, bo uważam wszelako że mimo wszystko, niezależnie od tego jaki człowiek dopuści się oszustwa - oszukał, a tego nie pochwalam dlatego opowiadam się po stronie poszkodowanej. Nie chodzi o nagonkę, chodzi o to, że moim zdaniem prześmiewczość w tej sytuacji jest łagodnie mówiąc niekulturalna i pozbawiona klasy.



Dnia: 2012-02-20 19:47:47 napisał(a): tomek87





JacekSojan napisał(a):
tomek87;
nie jest Pan partnerem do rozmowy - a powierzchowność i jednostronność Pańskich sądów najlepiej określa pańską wiedzę o świecie i pańską mentalność; to, że pragnie Pan być adwokatem jednej strony nie oznacza wcale, że jest pan obiektywny - przeciwnie, każda moja wypowiedź służy Panu za podstawę do obrony Nieszczęśliwej i Poszkodowanej;
ale nie bez podstawy wielcy poeci mówią, że piekło już jest pełne sędziów i adwokatów...taki dziwny paradoks!


To że pragnę, jak Pan uważa, być adwokatem jednej strony, oczywiście że nie oznacza, że jestem obiektywny - to logiczne proszę Pana, nie trzeba mnie przy okazji szufladkować. Nieszczęśliwa i Poszkodowana rzeczywiście jest w tym wypadku poszkodowana, a każda Pańska wypowiedź po prostu mnie w tym utwierdza; mam prawo do własnego zdania nawet jeśli Pan uważa, że nie jestem partnerem do rozmowy. Rozumiem że może Pan sądzić iż posiada nadprzyrodzone zdolności i potrafi trafnie określić inną osobę na podstawie trzech wpisów: miedzy innymi o tym powiedziałem wcześniej. Tak więc ja tu nie muszę z Panem wcale rozmawiać, bo Pański tupet wszystko dostatecznie referuje.



Dnia: 2012-02-20 20:04:43 napisał(a): tomek87





JacekSojan napisał(a):
tomek87;
nie jest Pan partnerem do rozmowy - a powierzchowność i jednostronność Pańskich sądów najlepiej określa pańską wiedzę o świecie i pańską mentalność; to, że pragnie Pan być adwokatem jednej strony nie oznacza wcale, że jest pan obiektywny - przeciwnie, każda moja wypowiedź służy Panu za podstawę do obrony Nieszczęśliwej i Poszkodowanej;
ale nie bez podstawy wielcy poeci mówili i pisali, że piekło już jest pełne sędziów i adwokatów...taki dziwny paradoks!



Ps.;
jakiekolwiek groźby wobec mojej osoby czy osoby moich przyjaciół mają swój skutek odwrotny do zamierzonego - przewrotnie chcę wówczas przyjrzeć się niszczącej energii na sposób szekspirowski aby zobaczyć, jak od tej energii ginie sam jej nosiciel; jedni nazwą to wyrachowaniem, inni badawczą ciekawością; a poza tym - jaki to cudowny meteriał literacki, zarówno dla poezji jak i dla teatru!

J.S



Dnia: 2012-02-20 20:12:27 napisał(a): JacekSojan




...Ludzie!!!:)...mieliśmy już tu swoją "Modę na sukces"...odcinków full...:)...był:)...żyjmy dalej...-Henio:)



Dnia: 2012-02-20 20:15:58 napisał(a): henryk bukowski





JacekSojan napisał(a):

JacekSojan napisał(a):
tomek87;
nie jest Pan partnerem do rozmowy - a powierzchowność i jednostronność Pańskich sądów najlepiej określa pańską wiedzę o świecie i pańską mentalność; to, że pragnie Pan być adwokatem jednej strony nie oznacza wcale, że jest pan obiektywny - przeciwnie, każda moja wypowiedź służy Panu za podstawę do obrony Nieszczęśliwej i Poszkodowanej;
ale nie bez podstawy wielcy poeci mówili i pisali, że piekło już jest pełne sędziów i adwokatów...taki dziwny paradoks!



Ps.;
jakiekolwiek groźby wobec mojej osoby czy osoby moich przyjaciół mają swój skutek odwrotny do zamierzonego - przewrotnie chcę wówczas przyjrzeć się niszczącej energii na sposób szekspirowski aby zobaczyć, jak od tej energii ginie sam jej nosiciel; jedni nazwą to wyrachowaniem, inni badawczą ciekawością; a poza tym - jaki to cudowny meteriał literacki, zarówno dla poezji jak i dla teatru!

J.S


Wiem, Pan już powiedział że prowadzi doświadczenia nie bacząc na ofiary. Uważam że takie instrumentalne, nieostrożne badania nie stanowią żadnego usprawiedliwienia w odniesieniu do wyrządzonej szkody która jest ewidentna. Groźba kary która w Pańskim mniemaniu może uchodzić za małostkową jest w pełni uzasadniona w sytuacji nawet najbardziej wyrafinowanego i pokrętnego oszustwa.



Dnia: 2012-02-20 20:18:04 napisał(a): tomek87




"Oxyvia J.;

cóż, miałem inne sprawy na głowie, o takim drobiazgu zapomniałem.
i oczywiście, te dwadzieścia kilka złotych Ci się należy i już są w drodze - za zwłokę przepraszam;

masz talent do malowania ciekawych portretów - ale zarzut małostkowości podtrzymuję;

pozdrawiam J.S


Dnia: 2012-02-11 12:44:53 napisał(a): JacekSojan
Komentarzy: 3418"



to tak gwoli przypomnienia wcześniejszego wpisu, zatem dejta se spokój z eksperymentami na Oxywii
:P

i proponuję zakończyć już ón temat.
myślę, że kiedy zrobi strzeli potocznego, jak to u nas mówią, "babola", bo ten przypadek mi na takowy wygląda, to im szybciej się to naprawi, tym lepiej i nie ma co kombinować, szukać dziwacznych usprawiedliwień, bo one nie pomagają ani jednej, ani drugiej stronie.
a im więcej będzie się wymyślać objaśnień, że nie było, jak było albo że było inaczej niż wyglądało, albo, ze się miało na celu zrobienie przykrości komuś pod tytułem eksperyment, tym bardziej się ów rozdźwięk międzyludzki pogłębia .
ponadto zdaje mi się, że nie można chyba nawet takich "wyrządzajacych przykrość", eksperymentów prowadzić, bez zgody biorących udział.

howgh

Ps: Ja ze swej strony zakończyłam już czytanie tego wątku. Kłaniam się, szast prast



Dnia: 2012-02-20 20:30:55 napisał(a): dzie wuszka





Fanaberka napisał(a):

JacekSojan napisał(a):
Pani Joanno; chociaż już wówczas mogłem przesłać te złotówki (...) - postanowiłem doczekać się tej chwili, w której ujawnią się Pani groźby...taki eksperyment psychologiczny choćby kosztem własnego wizerunku - i wie Pani? wcale tego nie żałuję - ujawniło się tutaj coś więcej, co można nazwać terminami z zakresu psychologii społecznej, ale się powstrzymam...ochoczo udzielane tutaj Pani wsparcie także wiele mi mówi ale to już zachowam dla siebie, jako materiał pod przyszłe wiersze refleksyjne;

pozdrawiam Jacek Sojan


Czyli innymi słowy:

"Oh, Oxyvio, ty króliczku!

P.S.
Jacy beznadziejni są ci wszyscy obrońcy praw zwierząt!"

Tak?

Bardzo dziękuję, Fanno, że mnie rozumiesz i wspierasz.

Co do mojej "groźby"wobec Sojana - po prostu nijak, w żaden sposób, nie mogłam wydębić od niego należności za książkę. Zaczęłam od bardzo grzecznych i delikatnych propozycji wymiany, potem zapłaty (Sojana za moją książkę, którą już miał, ale i mojej zapłaty za jego przyszłą książkę), potem sie upominałam, pytałam o termin wysłani anależności, w kółko i w kółko, zaczęłam być wyśmiewana przez niego, nazywana "małostkową" (choć to nie ja tu jestem małostkową naciągaczką), w końcu się rozzłościłam i zagroziłam upublicznieniem tego wszystkiego. Mogłam go nie uprzedzać, tylko bez wstępu dać na wizję całą naszą koresponcdencję od początku do końca - i może jeszcze tak zrobię, jak mnie wkurzy znowu. ;-) Sam się zresztą przymawia - lubi, kiedy się o nim pisze wszystko jedno co. Tak sam stwierdził.



Dnia: 2012-02-20 22:45:59 napisał(a): Oxyvia J.





dzie wuszka napisał(a):
"Oxyvia J.;

cóż, miałem inne sprawy na głowie, o takim drobiazgu zapomniałem

O takim "drobiazgu", że Sojan jest mi cosik krewny, przypominałam mu przez kilka miesięcy - więc to nie było zapomnienie. (Wtedy jeszcze nei widziałam, że to było doświadczenie i zabawa moim kosztem).
Kiedy ja jestem komuś coś winna, nigdy nie traktuję tego jako drobiazg godny wymazania z pamięci.

Ale dziękuję Ci, Wuszko, za obronę i zrozumienie.



Dnia: 2012-02-20 22:50:36 napisał(a): Oxyvia J.




Cały czas też jestem bardzo wdzięczna Tomkowi za zrozumienie i obronę.



Dnia: 2012-02-20 22:51:19 napisał(a): Oxyvia J.





dzie wuszka napisał(a):
"Oxyvia J.;

cóż, miałem inne sprawy na głowie, o takim drobiazgu zapomniałem.
i oczywiście, te dwadzieścia kilka złotych Ci się należy i już są w drodze - za zwłokę przepraszam;

masz talent do malowania ciekawych portretów - ale zarzut małostkowości podtrzymuję;

pozdrawiam J.S


Dnia: 2012-02-11 12:44:53 napisał(a): JacekSojan
Komentarzy: 3418"



to tak gwoli przypomnienia wcześniejszego wpisu, zatem dejta se spokój z eksperymentami na Oxywii
:P

i proponuję zakończyć już ón temat.
myślę, że kiedy zrobi strzeli potocznego, jak to u nas mówią, "babola", bo ten przypadek mi na takowy wygląda, to im szybciej się to naprawi, tym lepiej i nie ma co kombinować, szukać dziwacznych usprawiedliwień, bo one nie pomagają ani jednej, ani drugiej stronie.
a im więcej będzie się wymyślać objaśnień, że nie było, jak było albo że było inaczej niż wyglądało, albo, ze się miało na celu zrobienie przykrości komuś pod tytułem eksperyment, tym bardziej się ów rozdźwięk międzyludzki pogłębia .
ponadto zdaje mi się, że nie można chyba nawet takich "wyrządzajacych przykrość", eksperymentów prowadzić, bez zgody biorących udział.

howgh

Ps: Ja ze swej strony zakończyłam już czytanie tego wątku. Kłaniam się, szast prast


pomysł na eksperymentalne przeczekanie by ujawniła się zemsta p. Oxyvi pojawił się w chwili wyartykułowania przez nią grożby - mnie również nikt nie pytał, czy chcę być bohaterem tego kryminalnego wątku na orgu - ale skoro już się on pojawił - to czemu nie pisać go na wszystkie cztery nogi stołowe, toż to samo życie! Jedna Pani wskazała oszusta i złodzieja - za jej paluszkiem pobiegli Sędziowie, Prokuratorzy i nuże dowalać draniowi bez głębszego rozeznania sprawy, bo przecież to wyśmienita okazja by nawtykać, naoburzać się , schłostać i dokopać...przecież i Pani dzie wuszko także zechciałaś zagrać w tej grotesce - no a przecież spektakl się nie skończył, bo ja sobie kpię, Pani Oxyvia rozdaje ukłony na lewo i prawo jak przystało na główną osobę dramatu, a Pani dzie wuszko, najwyraźniej chce tu pełnić rolę narratora, przypominając, podkreślając, doradzając...jak to mawiano o Szekspirze? gdyby jego sztuki miały 5 aktów, aktorzy pewnie zaczęli by mordować widzów w pierwszym rzędzie -
gdzieś już na początku pewna granica została dawno przekroczona, więc bawmy się dalej, aż witkacowska ludzkość obudzi się z obłędu, choć wątpię, czy akurat w tej odsłonie.
- a ja cóż, skoro mam już grać rolę szwarccharakteru, postaram się nie zawieść zainteresowanych, tym bardziej, że rola Demona Zła powinna równoważyć rolę Biednej i Skrzywdzonej;
a skoro przypisano mi już taką maskę, postaram się zagrać swoją rolę jeśli nie z godnością to przynajmniej z talentem i jestem zachwycony, jak łatwo w taką rolę się wchodzi - no, finezja!
a więc uwaga - szast!prast! Jago króluje na scenie, zresztą na życzenie autora wątku; (Jago chciałby przekąsem zauważyć, że są również feministyczne szowinistki, ale on je uwielbia drażnić - to innowacja reżyserska...!)



Dnia: 2012-02-21 00:12:49 napisał(a): JacekSojan





JacekSojan napisał(a):
pomysł na eksperymentalne przeczekanie by ujawniła się zemsta p. Oxyvi pojawił się w chwili wyartykułowania przez nią grożby

A wcześniej na co czekałeś? Bo nie bylo to zapomnienie, skoro tyle razy musiałam się upominać całymi miesiącami, a w dodatku zaproponowałeś mi transakcję, której z góry nie mogłeś i nie zamierzałeś zrealizować. Więc na co czekałeś, dopóki bylam grzeczna i delikatna?
JacekSojan napisał(a):
nuże dowalać draniowi bez głębszego rozeznania sprawy

Ja też nie mam głębszego rozeznania sprawy, bo nigdy nie próbowałeś mi wyjaśnić, dlaczego tak ze mną postępujesz. Pierwsze wyjaśnienie, jakie przeczytałam - i to dopiero tutaj, w tym wątku - to takie, że ustawicznie zapominałeś o "takim drobiazgu", jak bycie mi czegoś winnym; drugie natomiast to takie, że robiłeś sobie eksperymenty, do czego możesz mnie doprowadzić ignorancją i szyderstwami bez wywiązywania się z umów.
Jedno i drugie wyjaśnienie jest wyjątkowo wstrętne.
JacekSojan napisał(a):
jak to mawiano o Szekspirze? gdyby jego sztuki miały 5 aktów, aktorzy pewnie zaczęli by mordować widzów w pierwszym rzędzie - gdzieś już na początku pewna granica została dawno przekroczona, więc bawmy się dalej, aż witkacowska ludzkość obudzi się z obłędu, choć wątpię, czy akurat w tej odsłonie.

Dramaty Szekspira miewały tyle aktów, że trwały nieraz cały dzień. Nie wiesz o tym? Ale z Ciebie litaraturoznawca!
A wiesz, co znaczy Witkacowskie "obudzenie się z obłędu"? Toż widzę, że nie masz pojęcia - bo to cytat wyraźnie skierowany przeciwko Tobie!
JacekSojan napisał(a):
- a ja cóż, skoro mam już grać rolę szwarccharakteru, postaram się nie zawieść zainteresowanych, tym bardziej, że rola Demona Zła powinna równoważyć rolę Biednej i Skrzywdzonej;

Dzięki - nie zawiodłeś.
JacekSojan napisał(a):
a skoro przypisano mi już taką maskę, postaram się zagrać swoją rolę jeśli nie z godnością to przynajmniej z talentem i jestem zachwycony, jak łatwo w taką rolę się wchodzi - no, finezja!

Otóż to - rola dla Ciebie.
Pa, aktorzyno. Wyłączam się już, bo nudny ten twój teatr.



Dnia: 2012-02-21 01:57:49 napisał(a): Oxyvia J.




"A wcześniej na co czekałeś? Bo nie bylo to zapomnienie, skoro tyle razy musiałam się upominać całymi miesiącami, a w dodatku zaproponowałeś mi transakcję, której z góry nie mogłeś i nie zamierzałeś zrealizować. Więc na co czekałeś, dopóki bylam grzeczna i delikatna?"
Oxyvia

- a więc rzeczowo Pani Joanno i po kolei:
1) transakcję zaproponowała mi Pani a twierdzenie, iż "z góry nie mogłeś i nie zamierzałeś zrealizować" jest insynuacją w nagorszym możliwym stylu...

2)- a o tym, co jest wstrętne mamy proszę Pani istotnie rozbieżne zdanie;

"
Dramaty Szekspira miewały tyle aktów, że trwały nieraz cały dzień. Nie wiesz o tym? Ale z Ciebie litaraturoznawca!
A wiesz, co znaczy Witkacowskie "obudzenie się z obłędu"? Toż widzę, że nie masz pojęcia - bo to cytat wyraźnie skierowany przeciwko Tobie!"
Oxyvia

3)- to żenujące wskazywać polonistce i bibliotekarce nieudolność czytania ze zrozumieniem! bo jak Pani przeczyta sobie kwestionowany ustęp piąty i dziewiąty raz to może jednak Pani zauważy, że nie ma w nim mowy o czasie trwania sztuk szekspirowskich, a jedynie o aktach; możliwe, że w czasie Szekspira trwały jak pani twierdzi "cały dzień" (szkoda, że nie podaje Pani źródła takiej informacji, bo to interesujące, a polonistka powinna mieć ten naukowy bakcyl, który uwiarygodnia jej wypowiedź); ja piszę o strukturze samych sztuk Szekspira, a czy trwały te akty godzinę, dwie - czy cztery, w mojej wypowiedzi nie ma to żadnego znaczenia;
- co do 'ludzkości w obłędzie' mam wrażenie, że myli Pani parafrazę (a w takiej właśnie formie się wyraziłem) od cytatu, co także kwestionuje rzetelność Pani przygotowania zawodowego jako polonistki i bibliotekarki -
- co do aktorstwa, każdy gra jakąś rolę przed samym sobą lub przed innymi, ale musi być świadom swojego warsztatu i tu miałbym sporo do powiedzenia na ten temat ale się powstrzymam...rola Nieszczęśliwej i Oszukanej Panią niestety przerosła...J.S





Dnia: 2012-02-21 16:55:57 napisał(a): JacekSojan





Oxyvia J. napisał(a):
Otóż to - rola dla Ciebie.
Pa, aktorzyno. Wyłączam się już, bo nudny ten twój teatr.


Droga Pani, należy się Pani głos rozsądku i czuję się w obowiązku udzielić go Pani. Otóż nie może Pani obrazić Jacka Sojana. Jak sądzę, ja również nie zdołałbym tego uczynić. Dlaczego? A dlatego, że ani Pani, ani ja pewnie nie dojdziemy tam, gdzie najczęściej przebywa Jacek Sojan! Przede wszystkim ogólnie obowiązujący stosunek do materii wyklucza niemalże w każdym przypadku taką możliwość, a i predyspozycje należy wykazać szczególne, wyjątkowe. A Pani, cóż... Pani tak stanowczo obstaje przy małym. Jakbym siebie widział, jakbym siebie... Ech!

No, kłaniam się Pani.
Szymon Patek



Dnia: 2012-02-21 18:14:43 napisał(a): Szymon Patek




Forum / Hydepark