Polski Portal Literacki
Poeta pragnie szaty niebios
Irena_Zborowska - W zegarze kończy się piasek
Forum / Dział dla wprawnych poetów

W zegarze kończy się piasek


życie zgarniała ku sobie ciągły ruch
mężczyźni na przychodne psy na dłużej
aż zabrakło jednych i drugich

ściany adwersarzem głos przybrał barwę popiołu
niedostępne lustro w drugiej parze oczu

zasuszone pędy kwiatów korzenie sploty
zaciskają pamięć i nierzeczywistość
dezintegracja archiwum mózgu staje się faktem

zegar życia wyczerpał zapas piasku ostatnie
ziarenko spadnie cicho klepsydrą z tablicy ogłoszeń



Dnia: 2017-01-09 20:40:31 napisał(a): Irena_Zborowska





Ciekawe i dobre. Pzdr.



Dnia: 2017-01-09 20:47:34 napisał(a): Stefan_Rewiński





@Irena_Zborowska
wiersz ciekawy ale zastanawiam się czy w pierwszym wersie nie powinno być zgarnia zamiast zgarniała Pozdrawiam serdecznie:))Miłego wieczoru:))



Dnia: 2017-01-14 20:26:14 napisał(a): Basia_Malic






Basia_Malic napisał(a):
Irena_Zborowska
wiersz ciekawy ale zastanawiam się czy w pierwszym wersie nie powinno być zgarnia zamiast zgarniała Pozdrawiam serdecznie:))Miłego wieczoru:))


To było kiedyś...a więc ZGARNIAŁA...teraz jest owładnięta ograniczoną pamięcią i fobiami.
Pozdrawiam.



Dnia: 2017-01-14 20:46:22 napisał(a): Irena_Zborowska






Stefan_Rewiński napisał(a):
Ciekawe i dobre. Pzdr.


Dziękuję za czas z moim słowem Stefanie:)



Dnia: 2017-01-14 20:47:15 napisał(a): Irena_Zborowska





a ponoć jest tyle warta ile da innym

pozdrawiam



Dnia: 2017-01-16 17:12:57 napisał(a): Jacek_Suchowicz





Kilka razy czytałam. Znaczy, że zatrzymał.
Jakoś nie mogę się jednak pogodzić z ostatnimi dwiema wersami.
Mi nie pasują. Subiektywnie oczywiście.

Pzdr



Dnia: 2017-01-17 23:17:51 napisał(a): LadyC





Jacku, Lady C - dziękuję za odwiedziny.



Dnia: 2017-01-22 20:32:22 napisał(a): Irena_Zborowska





No tak, w wierszu bez interpunkcji czasami nas coś zatrzymuje, bo wydaje się, że czas jest nie ten, albo co inszego, zwłaszcza gdy autor próbuje upiec dwie pieczenie w jednym ogniu i odnosi wyrażenia do dwóch, różnych myśli. Ja jednak zastanawiam się, czy w pierwszym wersie nie lepiej wyglądałoby

życie zgarniała ku sobie w ciągłym ruchu



Dnia: 2017-01-22 21:26:33 napisał(a): Jerzy_Edmund_Sobczak





@Irena_Zborowska

Ja tam, Irenko, nie znam się, ale jestem czytelniczką, która chce pojąć i zabrać dla siebie kawałki strof. Ale Ty utrudniłaś mi tę drogę. Nie wiem, gdzie mam znaleźć jakąś studnię:-)

Ten wiersz wymaga jednak interpunkcji. Tak myślę. Inaczej staje się nieuchwytny. Dałabym poza tym mnie ozdobników, które dominują nad przekazem.
A tak ogólnie -pytam - o co chodzi? :-))) Oczywiście nie musisz mi tłumaczyć.
Moje niezrozumienie to obciach, ale cóż ja mogę? Nic nie mogę.:-)))
Serdeczności. Elka.



Dnia: 2017-01-23 14:03:37 napisał(a): maria_bard





@maria_bard
No, co ja bidula mogę :(...Jak zacznę tłumaczyć o co biega to spalę ten wiersz. Może faktycznie z interpunkcją byłby bardziej zrozumiały....ale miało być tak właśnie mało komunikatywnie jak peelka odbiera świat, zapętlony, zaciskający coraz bardziej poznawanie, popada z wolna w obłęd...
No, cóż, widać skopałam temat...bywa.
Dzięki za odwiedziny Elka:)



Dnia: 2017-01-23 21:49:32 napisał(a): Irena_Zborowska





Mi się bez interpunkcji podoba; taka forma zmusza czytelnika do większego wysiłku i otwiera nowe możliwości interpretacji. Później jest z takiego czytania więcej frajdy.

Nie wiem tylko, czy zamiast zegara nie powinno widnieć klepsydra... No jak piach wpadnie do środka zegara, to nie pochodzi.

Pozdrawiam



Dnia: 2017-01-23 22:47:48 napisał(a): Kajetan_Kass






No cóż, jeżeli chodzi o interpretację, to akurat w tym wierszu jest ona prosta.
Wykładnia wiersza jest zrozumiała , poczynając od tytułu, który wraz z puentą tworzy klamrę. Wiersz jest o przemijaniu, czasie jako o ciągłym ruchu w doznaniach zagarnianych, wynikających z potrzeb. Wiersz opowiada również o samotności, choćby i tej z drugą osobą, osobami, które przychodzą na krótko i odchodzą. Pozostają wierne psy, ale te żyją stosunkowo krótko. W pewnym momencie zaczynamy mówić do siebie, do ścian.
Lustra drugiej pary oczu zastępują zwykłe zwierciadła, w których odbijają się tylko zmiany na naszych twarzach. Pamięć zaczyna okłamywać. To już starość. Samotna starość.
I klamra o odchodzeniu.

Wiersz bardzo smutny, ale rzeczywisty w swojej wymowie.

Jerzy Edmund



Dnia: 2017-01-24 14:19:31 napisał(a): Jerzy_Edmund_Sobczak





Forum / Dział dla wprawnych poetów



Kontakt Pokemon Psy